Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 stycznia 2026 21:38
Reklama
Reklama

Świat patrzy nam na ręce. Zagranica o niedzielnych manifestacjach

Niedziela upłynęła w Polsce pod znakiem manifestacji obywateli, obawiających się próby wyprowadzenia kraju z Unii Europejskiej. Ludzie wyszli na ulicę po tym, jak Trybunał Konstytucyjny uznał wyższość polskiego prawa nad wspólnotowym. O wydarzeniu informowały na swoich stronach największe zagraniczne media.
Świat patrzy nam na ręce. Zagranica o niedzielnych manifestacjach

Autor: iStock

W czwartek 7 października Trybunał Konstytucyjny pod przewodnictwem sędzi Julii Przyłębskiej wydał długo wyczekiwany przez Polaków wyrok. Zgodnie z jego treścią, nasz kraj nie będzie uznawać niektórych przepisów prawa obowiązującego na terenie Unii Europejskiej. TK tłumaczy swoją decyzję jego niezgodnością z narodową konstytucją. Po ogłoszeniu postanowienia Donald Tusk zwołał w Warszawie prounijne zgromadzenie, do którego przyłączyły się również inne miejscowości w całej Polsce.

„Gwałcenie standardów europejskich to jest odbieranie nam naszych praw i wolności. Dlatego musimy wszyscy przeciwko temu zaprotestować. Nie pozwolimy, by odebrali nam nasz głos, decyzję 14 milionów Polaków.” – zwracał się do tłumu polityk opozycji w czasie manifestacji.

Wiadomość o wydarzeniu obiegła cały świat. Na swoich łamach opisywały ją największe zagraniczne media, takie jak BBC i Reuters.

Cytują uczestniczkę Powstania Warszawskiego

Podczas protestów padło wiele słów krytyki wobec polityki PiS. Szczególną uwagę przykuła jednak 94-letnia Wanda Traczyk-Stawska, która w publicznym przemówieniu porównała Polskę i Europę do „matek”, z których nikt nie może nas wyprowadzić. Waleczną postawę kobiety opisała m.in. agencja informacyjna Reuters oraz francuski portal France24.

„To jest nasza Europa i nikt nas z niej nie wyciągnie.” – cytowały Wandę Traczyk-Stawską zagraniczne media. Uczestniczka powstania odpowiedziała również prezesowi stowarzyszenia "Marsz Niepodległości" Robertowi Bąkiewiczowi, który prowadził w pobliżu kontrmanifestację, zagłuszając jej wypowiedzi. "Milcz, głupi chłopie. Milcz, chamie skończony, bo ja jestem żołnierzem, który pamięta, jak krew się lała. Jak moi koledzy ginęli. Ja tu po to jestem, żeby wołać w ich imieniu (...)." - grzmiała. 

Polexit to propaganda

„Politycy PiS odrzucają pomysł, że chcą opuścić UE, jako nonsens mający na celu osłabienie partii w oczach ponad 80 proc. Polaków, którzy chcą pozostać we wspólnocie.” – komentował brytyjski dziennik Financial Times, przytaczając wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego, w której prezes PiS przekonywał, że Polska chce być częścią unii, pozostając jednocześnie suwerennym państwem. W publikacji zaznaczono jednak, że według ekspertów, działania polskich polityków przypominają decyzje byłego premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona. W ocenie dziennika konsekwencją jego renegocjacji stosunków z UE był Brexit, a Polska wkrótce może powtórzyć ten scenariusz.

O niepewnej pozycji naszego kraju we wspólnocie państw europejskich wspomniał też Reuters. „PiS mówi, że nie ma planów na Polexit. Jednak prawicowe, populistyczne rządy w Polsce i na Węgrzech coraz bardziej spierają się z Komisją Europejską w kwestiach: od praw osób LGBT po niezależność sądów.” – zaznaczyła agencja.

Do polskich manifestacji odniósł się również amerykański portal informacyjny ABC News. „Tusk ostro potępił działania partii rządzącej przywódcy Jarosława Kaczyńskiego, który od sześciu lat jest w konflikcie z UE, ponieważ jego partia dąży do większej kontroli nad sądami. UE postrzega zmiany jako rozpad demokratycznych mechanizmów kontroli i równowagi.” – czytamy w publikacji.

Wsparcie europejskich polityków 

"Solidaryzujemy się z Polakami, którzy dziś zabierają głos za Europą. Poglądy ogromnej, proeuropejskiej większości polskich obywateli powinny być wysłuchane i szanowane." - pisał za pośrednictwem Twittera David Sassoli, przewodniczący Parlamentu Europejskiego. Podobne głosy pojawiły się również ze strony Roberty Matesoli, wiceprzewodniczącej Parlamentu Europejskiego; Guy'a Verhofstadta, europosła i byłego belgijskiego premiera; niemieckiej eurodeputowanej Terry Reintke czy litewskiej posłanki Rasy Jukneviciene. 

Do Polexitu jedno głosowanie

Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, decyzję o opuszczeniu wspólnoty posłowie mogą podjąć zwykłą większością głosów, w czasie jednego posiedzenia. Dla przeciętnego obywatela oznaczałoby to całkowitą zależność od rodzimego rządu. W rozmowie z Onetem sędzia Dariusz Mazur wyraził swoje obawy, że gdyby rzeczywiście doszło do Polexitu, nikt nie mógłby dać nam gwarancji honorowania podstawowych praw człowieka, takich jak: domniemanie niewinności, prawo do adwokata, prawo do godności czy do właściwego traktowania.

„To trochę tak, jakbyśmy się znaleźli na pustyni prawnej, zdani na łaskę bądź niełaskę aktualnego obozu władzy. A to dlatego, że wszelkie już obowiązujące umowy dotyczące sądownictwa, funkcjonujące w ramach UE, po naszym wyjściu z Unii, zostałyby automatycznie anulowane, przestałyby obowiązywać. Dziś kraje Unii obowiązuje wspólna baza prawna, która opiera się na tysiącach aktów prawnych wspólnych dla wszystkich krajów członkowskich.” – wyjaśnił prawnik.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” Pędził BMW ponad 300 km/h na A4 w Śląskim. Prokuratura zabrała samochód. Film trafił do sieci! Mikołaj Tylko, znany jako Konopskyy, to popularny youtuber prowadzący kontent commentary. Zajmował się między innymi demaskowaniem sprawców w aferze Pandora Gate. Według niego, pasażer nagrywający jazdę, to Bartosz Faryna, brat patoinfluencera, Marcina Faryny - "Kawiaqa". Po aferze drogowej zmienił sobie tożsamość w Internecie na "Bartek Michalski" - pisze portal chorzow.naszemiasto.plData dodania artykułu: 31.01.2026 09:15Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Pędził BMW ponad 300 km/h na A4 w Śląskim. Prokuratura zabrała samochód. Film trafił do sieci! Razem dla samotnej mamy i jej dwóch synów w spektrum autyzmu Data dodania artykułu: 30.01.2026 22:24Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Razem dla samotnej mamy i jej dwóch synów w spektrum autyzmu
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -8°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 22 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama