Na wydarzenie jest zaproszona każda kobieta, bez względu na to, czy szydełkuje, czy nie, najważniejsza podczas kawki jest rozmowa i wspólna obecność.
Spółdzielnia organizująca serię spotkań powstała z dwoma głównymi misjami, aby budować wspólnotę i się w niej wspierać oraz żeby nieść pomoc kobietom doświadczającym przemocy domowej i w szeroko rozumianym kryzysie.
Stowarzyszenie powstało z głębokiego przekonania, że kobiety mają wspólne potrzeby i wspólne troski. - Opisuje Paulina Szuwarzyńska, prezeska stowarzyszenia "Spółdzielnia Myśli Kobiecej"
Każda kobieta może do nas dołączyć. Działamy lokalnie na terenie gminy Niepołomice, więc nasz zasięg jest taki, ale też przyjeżdżają na nasze różne akcje dziewczyny i z Bochni, i z Wieliczki, i z innych miejscowości. - Wyjaśnia Paulina Szuwarzyńska, prezeska stowarzyszenia "Spółdzielnia Myśli Kobiecej"
Stowarzyszenie realizuje wiele projektów, wspierających tych, którzy tego potrzebują.
Naszym flagowym projektem jest centrum pomocy, to jest miejsce wspierania, w zasadzie już wszystkich osób w kryzysie, bo nie da się pracować wyłącznie z kobietami doświadczającymi przemocy, trzeba myśleć o rodzinie jako o całej komórce, więc można się zgłosić po bezpłatne wsparcie terapeutyczne, po wsparcie prawne. - Mówi Paulina Szuwarzyńska, prezeska stowarzyszenia "Spółdzielnia Myśli Kobiecej"
Stowarzyszenie prowadzi również Dziewczyńskie Centrum Mocy, jest to inicjatywa pierwotnie stworzona przez Fundację Autonomia. Głównym celem warsztatów jest nauka asertywności, wzmocnienie psychiczne, budowanie pewności siebie oraz poczucie sprawczości u dorastających dziewcząt.
Mamy też kawki comiesięczne, w co 3 piątek miesiąca spotykamy się w Izbie Regionalnej w kobiecym gronie i każda przynosi temat, który z nią rezonuje albo coś, o czym chce opowiedzieć, o swoich bolączkach. Jest to fajny, przyjemny czas, kiedy możemy się poznać i powiedzieć co u nas i ta wspólnota się zawiązuje. - Opowiada Paulina Szuwarzyńska, prezeska stowarzyszenia "Spółdzielnia Myśli Kobiecej"
To właśnie podczas jednej z comiesięcznych kawek powstał pomysł o rozpoczęciu Kawki z szydełkiem.
Przyszłam kiedyś do spółdzielni, bo chciałam się podzielić swoim pragnieniem i poznać inne kobiety, które też szydełkują. I przyszłam na jedno ze spotkań, na jedną z kawek w piątek i powiedziałam, że chciałabym znaleźć te kobiety. Popatrzyły na mnie, po czym Paulina powiedziała, - a chciałabyś poprowadzić takie spotkania? - tak, chciałabym poprowadzić takie spotkania. - Mówi Magda, członkini stowarzyszenia, pomysłodawca Kawki z szydełkiem.
Dzisiaj z perspektywy czasu, tego roku z haczykiem, który minął jest cudnie, jest praktycznie cała Izba ludzi, jest radość, jest śmiech. - Dodaje Magda, członkini stowarzyszenia, pomysłodawca Kawki z szydełkiem.
Spółdzielnia wspiera również różne akcje charytatywne.
To jest chusta, która ma szczególne znaczenie, nie tylko z tego względu, że powstała u nas i jest dość ładna, ale przede wszystkim dlatego, że cały dochód ze sprzedaży tego wzoru trafia na leczenie bardzo chorego, małego rycerza Jerzyka Zajdla. - Opowiada Katarzyna, członkini stowarzyszenia.
Jerzyk cierpi na leukodystrofię metachromatyczną, która objawia się degeneracją nerwów, co skutkuje upośledzeniem zarówno ruchowym, jak i umysłowym.
I my tutaj z ramienia naszej Kawki z szydełkiem postanowiłyśmy troszeczkę pomóc i powstał taki projekt chusty. Wzór zakupiłyśmy, wpłaciłyśmy cegiełki na leczenie Jerzyka i powstały takie oto chusty. - Dodaje Katarzyna członkini stowarzyszenia.
Chusty powstałe w celu pomocy Jerzykowi są w tych samych kolorach, w ten sposób pokazują one siłę współpracy na rzecz inicjatywy.
Ważne jest to, że się gromadzimy przy tym szydełku i nawiązujemy relacje, i wspieramy się nawzajem, i jest nas coraz więcej. - Podsumowuje Magda, członkini stowarzyszenia, pomysłodawca Kawki z szydełkiem.
W ten właśnie sposób Spółdzielnia Myśli Kobiecej zostawia nas z myślą, że czasami wystarczy łyk kawy w odpowiednim towarzystwie, aby odmienić czyjąś codzienność.


Napisz komentarz
Komentarze