Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 16 lipca 2026 16:51
Reklama

Sołtysi stanęli za burmistrzem. Radny Krzych: weszliście w politykę. W tle autobusy za 26 mln i parking za 42 mln

Najpierw sołtysi i przewodniczący wielickich osiedli wystawili „czerwoną kartkę” radnym, którzy nie udzielili burmistrzowi Rafałowi Ślęczce wotum zaufania. Teraz radny Bartłomiej Krzych odpowiada „żółtą kartką” i zarzuca sygnatariuszom, że sami weszli w polityczną rozgrywkę. Spór, który rozpoczął się na sali obrad, przerodził się w publiczną awanturę o to, kto rzeczywiście reprezentuje interes mieszkańców. W tle są wielomilionowe inwestycje: elektryczne autobusy oraz parking P+R przy stacji Wieliczka Park.
Sołtysi stanęli za burmistrzem. Radny Krzych: weszliście w politykę. W tle autobusy za 26 mln i parking za 42 mln

Według Bartłomieja Krzycha pod stanowiskiem broniącym burmistrza podpisało się 28 z 40 sołtysów i przewodniczących zarządów osiedli działających na terenie gminy. Radny ocenił, że przedstawiciele jednostek pomocniczych nie tylko zabrali głos w sporze politycznym, ale jednoznacznie opowiedzieli się po stronie burmistrza i przeciwko radnym, którzy nie udzielili mu poparcia.

„Czerwona kartka” dla radnych

Pismo sołtysów i przewodniczących osiedli zostało datowane na 26 czerwca 2026 roku, a do Urzędu Miasta i Gminy Wieliczka wpłynęło 6 lipca. Skierowano je do przewodniczącej Rady Miejskiej Elżbiety Sikory oraz wszystkich radnych, przekazując dokument również do wiadomości burmistrza Rafała Ślęczki.

Sygnatariusze stwierdzili, że podczas sesji nie usłyszeli przekonujących i merytorycznych argumentów uzasadniających nieudzielenie burmistrzowi wotum zaufania i absolutorium. Podkreślili jednocześnie, że dostrzegają „ogrom pracy” wykonywanej przez burmistrza, urząd i gminne jednostki, a działania władz ocenili jako profesjonalne i odpowiedzialne. Części radnych zarzucili prowadzenie „niepotrzebnej i szkodliwej wojny politycznej” kosztem mieszkańców.

Autorzy stanowiska skrytykowali także nieobecność części radnych podczas sesji absolutoryjnej. Ich zdaniem mieszkańcy mają prawo oczekiwać obecności swoich przedstawicieli podczas jednego z najważniejszych głosowań w roku.

Burmistrz podziękował sygnatariuszom za poparcie, określając ich pismo jako ważny sygnał zarówno dla niego, jak i dla pracowników urzędu.

Krzych odpowiada: „Weszliście w politykę”

Bartłomiej Krzych nie pozostawił pisma bez odpowiedzi. W opublikowanym 15 lipca wpisie zarzucił jego autorom, że deklarując niechęć do sporów politycznych, sami stali się uczestnikami politycznej rozgrywki.

Radny stwierdził, że przedstawiciele sołectw i osiedli milczą w sprawach, które jego zdaniem mają bezpośredni wpływ na finanse gminy i codzienne życie mieszkańców, a zabrali głos dopiero wtedy, gdy należało bronić burmistrza. Określił wystąpienie sołtysów jako „polityczną ustawkę” i zapowiedział przekazanie każdemu z podpisanych indywidualnej, pisemnej odpowiedzi.

Symboliczną „czerwoną kartkę” wystawioną radnym Krzych postanowił przebić własną „żółtą kartką” dla sołtysów i przewodniczących osiedli. Szczegółowe odpowiedzi mają trafić do ich skrytek w urzędzie.

Co naprawdę oznacza brak wotum zaufania?

Podczas głosowania 17 czerwca za udzieleniem burmistrzowi wotum zaufania opowiedziało się ośmioro radnych. Siedmioro było przeciw, troje wstrzymało się od głosu, a pięcioro było nieobecnych. Rada Miejska liczy 23 osoby, dlatego do przyjęcia uchwały potrzeba było co najmniej 12 głosów „za”.

Absolutorium poparło dziewięcioro radnych, jednak również w tym przypadku zabrakło wymaganej większości ustawowego składu rady.

Brak wotum zaufania nie powoduje automatycznego odwołania burmistrza, zatrzymania inwestycji ani ograniczenia usług świadczonych mieszkańcom. Urząd i jednostki gminne nadal działają. Nie można więc stwierdzić, że bezpośrednio po głosowaniu którykolwiek mieszkaniec utracił świadczenie, połączenie autobusowe czy możliwość załatwienia sprawy urzędowej.

Nie oznacza to jednak, że głosowanie jest pozbawione znaczenia. Wotum zaufania jest oceną działalności burmistrza przedstawionej w raporcie o stanie gminy. Ponieważ Rafał Ślęczka nie otrzymał go drugi rok z rzędu, rada może rozpocząć procedurę zmierzającą do referendum w sprawie jego odwołania. Jest to możliwość, a nie automatyczny skutek głosowania.

Wotum jest więc ważne ustrojowo i politycznie. Nie przekłada się jednak natychmiast na dziurę w drodze, brak worków na odpady zielone czy funkcjonowanie szkoły. Takie konsekwencje mogą pojawić się dopiero wtedy, gdy permanentny konflikt zacznie blokować budżet, uchwały i realizację zadań.

Pięć elektrycznych autobusów za ponad 26 milionów

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez Krzycha jest plan zakupu pięciu autobusów elektrycznych wraz z infrastrukturą i systemem elektronicznej informacji pasażerskiej.

Oficjalna wartość przedsięwzięcia przekracza 26 mln zł. Dofinansowanie unijne wynosi ponad 18 mln zł i odpowiada 85 proc. kosztów kwalifikowanych. Projekt obejmuje zakup jednego autobusu 12-metrowego oraz czterech pojazdów 10-metrowych.

Krzych argumentuje, że wkład własny gminy wyniesie około 8 mln zł i że za podobną kwotę można byłoby kupić pięć autobusów z silnikami Diesla, unikając kosztów infrastruktury do ładowania oraz wymogów związanych z trwałością projektu.

To stanowisko radnego i element politycznego sporu, a nie rozstrzygnięty audyt ekonomiczny. Rzetelne porównanie wymagałoby uwzględnienia nie tylko ceny zakupu, lecz także kosztów energii i paliwa, serwisu, trwałości baterii, budowy ładowarek, wartości rezydualnej pojazdów oraz wymogów dotyczących zeroemisyjnego transportu. Takiego pełnego zestawienia nie przedstawiono dotychczas w publicznej debacie.

Parking za 42 miliony? Kwota przestaje być tylko politycznym hasłem

Jeszcze większe emocje wzbudza plan budowy wielopoziomowego parkingu P+R i B+R przy stacji kolejowej Wieliczka Park.

W dostępnych informacjach pojawiają się różne dane dotyczące obecnej liczby miejsc. Radio Kraków informowało o około 150 stanowiskach, natomiast Bartłomiej Krzych mówi o około 170. Docelowo parking ma pomieścić 250 samochodów. Oznaczałoby to zwiększenie pojemności o około 80–100 miejsc.

W opublikowanym postępowaniu szacunkowa wartość zamówienia wynosi 34 mln 155 tys. zł netto. Po doliczeniu 23-procentowego podatku VAT daje to około 42 mln zł brutto. Tym samym kwota przywoływana przez radnego nie jest już wyłącznie luźnym politycznym szacunkiem, lecz odpowiada wartości zamówienia powiększonej o VAT. Termin składania ofert wyznaczono na 6 sierpnia 2026 roku, dlatego ostateczna cena będzie znana dopiero po ich otwarciu i ewentualnym wyborze wykonawcy.

Gmina uzyskała na przedsięwzięcie około 22 mln zł dofinansowania. Opozycja wskazuje jednak, że nawet przy wykorzystaniu dotacji samorząd będzie musiał przeznaczyć na inwestycję znaczące środki własne.

To właśnie tutaj powinno paść najważniejsze pytanie: czy zwiększenie parkingu o maksymalnie około 100 miejsc uzasadnia wydatek przekraczający 40 mln zł brutto? I czy w sytuacji licznych potrzeb drogowych, oświatowych, sportowych oraz związanych z OSP taki projekt powinien należeć do najważniejszych priorytetów gminy?

Czy sołtys może zabierać głos w politycznej sprawie?

Oczywiście może. Sołtys i przewodniczący zarządu osiedla nie tracą prawa do oceny działań rady ani burmistrza. Są przedstawicielami lokalnych społeczności i mogą publicznie formułować swoje stanowiska.

Jednocześnie trudno zaprzeczyć, że podpisanie pisma broniącego burmistrza i oskarżającego część radnych o prowadzenie szkodliwej wojny politycznej jest wejściem w debatę polityczną. Samo zapewnienie, że „nie chodzi o politykę”, nie zmienia charakteru dokumentu.

Problemem nie jest więc to, że sołtysi zabrali głos. Problemem jest pytanie, czy wcześniej konsultowali swoje stanowiska z mieszkańcami i czy równie stanowczo będą domagać się wyjaśnień dotyczących kosztów autobusów, parkingu, remontów dróg, finansowania szkół, sportu oraz jednostek OSP. 

Czerwone i żółte kartki nie zastąpią rachunków

Wielicki konflikt coraz mniej przypomina merytoryczną debatę o stanie gminy, a coraz bardziej mecz, w którym obie strony rozdają sobie kolorowe kartki.

Sołtysi zarzucają radnym polityczną wojnę. Radny zarzuca sołtysom udział w politycznej ustawce. Burmistrz mówi o demonstracji siły, a opozycja o kosztownych i źle ustalonych priorytetach.

Dla mieszkańców najważniejsza nie powinna być jednak barwa kolejnej kartki, lecz odpowiedź na konkretne pytania: ile naprawdę zapłaci gmina, jakie będą późniejsze koszty utrzymania inwestycji, jakie zadania zostaną przez to odłożone i dlaczego akurat autobusy oraz wielopoziomowy parking uznano za pilniejsze od dróg, szkół, OSP czy lokalnego sportu.

Bo 26 mln zł na autobusy i około 42 mln zł brutto na parking to już nie polityczne symbole. To realne pieniądze, za które ostatecznie odpowiadają władze, radni, sołtysi – i przede wszystkim mieszkańcy Wieliczki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahostovita.pl

Temperatura: 30°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1020 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama