Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 8 października 2026 20:02
Reklama

Brutalny napad na 24-latka w Krakowie. Próbował uciekać, przewrócił się. Dopadła go grupa napastników

Brutalny atak w krakowskim Bieżanowie. 24-letni mieszkaniec Krakowa po wyjściu z autobusu został zaatakowany przez grupę osób. Mężczyzna próbował uciekać, jednak przewrócił się, a napastnicy go dopadli, pobili i okradli. Jeden z agresorów miał użyć niebezpiecznego przedmiotu i uderzyć pokrzywdzonego w rękę. Policjanci z Komisariatu Policji VI w Krakowie ustalili osoby mające związek ze zdarzeniem. Zatrzymano 42-latka, 20-latka oraz dwóch nieletnich w wieku 15 i 16 lat. Najstarszemu z podejrzanych grozi nawet 20 lat więzienia, a z uwagi na działanie w warunkach recydywy kara może być jeszcze wyższa.
Źródło: KMP KRAKÓW
Brutalny napad na 24-latka w Krakowie. Próbował uciekać, przewrócił się. Dopadła go grupa napastników

Do napaści doszło 26 lipca 2026 roku w rejonie Bieżanowa w Krakowie. Policjanci otrzymali zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał zostać zaatakowany przez grupę osób. Na miejsce skierowani zostali funkcjonariusze Komisariatu Policji VI. Według relacji pokrzywdzonego wszystko rozpoczęło się po jego wyjściu z autobusu na jednym z przystanków w Bieżanowie. Grupa mężczyzn zaczęła krzyczeć, po czym ruszyła w jego kierunku. 24-latek próbował uciec. W trakcie ucieczki przewrócił się i wtedy został dogoniony przez napastników.

Dopadli go, pobili i okradli

Jak wynika z informacji przekazanych przez Komendę Miejską Policji w Krakowie, mężczyzna został zaatakowany przez grupę osób, a następnie okradziony. Jeden z agresorów miał posiadać niebezpieczny przedmiot, którym uderzył 24-latka w rękę. Poszkodowany doznał obrażeń i został przewieziony do jednego z krakowskich szpitali. Gdy policjanci sprawdzali okolicę, sprawców nie było już na miejscu. Sprawę przejęli kryminalni z Komisariatu Policji VI w Krakowie. Funkcjonariusze prowadzili czynności zmierzające do ustalenia osób uczestniczących w ataku i ostatecznie wytypowali podejrzanych.

Zobaczył policjantów i zaczął uciekać

Pierwsze zatrzymanie nastąpiło 3 sierpnia. Policjanci patrolujący Bieżanów zauważyli jednego z mężczyzn znajdujących się w ich zainteresowaniu. Na widok funkcjonariuszy zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim i zatrzymali mężczyznę. Okazał się nim 42-latek, któremu przedstawiono zarzuty rozboju z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, pobicia z użyciem niebezpiecznego przedmiotu oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu innej osoby. Mężczyźnie grozi do 20 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśla, że działał w warunkach recydywy, co może skutkować surowszą odpowiedzialnością karną. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. 

Drugiego podejrzanego zatrzymali na Grzegórzkach

Kolejne zatrzymanie miało miejsce 8 sierpnia. Policjanci zatrzymali 20-letniego mężczyznę, kiedy wychodził z klatki schodowej jednego z bloków na krakowskich Grzegórzkach. Podczas dalszych działań funkcjonariusze weszli również do jego mieszkania. Tam ujawnili mefedron. 20-latek usłyszał zarzuty udziału w pobiciu, posiadania narkotyków oraz kradzieży szczególnie zuchwałej. Według policji grozi mu kara do 8 lat więzienia. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.

Wśród zatrzymanych 15- i 16-latek

Śledczy ustalili również, że w zdarzeniu miały uczestniczyć jeszcze dwie osoby. Okazało się, że są to nieletni w wieku 15 i 16 lat. Obaj zostali zatrzymani. O ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny. Policja poinformowała, że nastolatkowie zostali ostatecznie umieszczeni w schronisku dla nieletnich.

Łącznie w związku z napaścią zatrzymano cztery osoby: 42-latka, 20-latka oraz dwóch nastolatków w wieku 15 i 16 lat. Całe zdarzenie miało wyjątkowo gwałtowny przebieg. Z policyjnych ustaleń wynika, że 24-latek znalazł się w niebezpieczeństwie właściwie chwilę po opuszczeniu autobusu. Próbował ratować się ucieczką, jednak po upadku został dogoniony. Najpoważniejsze zarzuty przedstawiono 42-latkowi, którego policja wskazuje jako głównego agresora. Został on tymczasowo aresztowany, natomiast postępowania wobec pozostałych uczestników zdarzenia są prowadzone odpowiednio przez organy ścigania i sąd rodzinny.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Temperatura: 15°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1009 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama