Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 lutego 2026 12:27
Reklama
Reklama

Aplikacje randkowe i komunikatory zmieniają relacje międzyludzkie. Coraz mniej czasu spędzamy ze sobą na żywo

83 proc. dorosłych Polaków wierzy w to, że w dzisiejszych czasach relacja na całe życie wciąż jest możliwa, ale 57 proc. ocenia, że teraz liczy się szybkie ocenianie partnerów, przez co związki stają się powierzchowne – wynika z badania Pollstera dla Gedeon Richter Polska „Anatomia relacji. O związkach twarzą w twarz”. Jednocześnie 65 proc. ankietowanych było zdania, że technologie mogą spłycać więzi ze względu na spędzanie mniej czasu ze sobą na żywo. Eksperci uważają, że obraz relacji międzyludzkich zmienia się wraz z pokoleniami, a technologia w coraz większym stopniu na nie wpływa.
  • Źródło: NEWSERIA

Technologia w kontekście relacji odgrywa już dziś istotną rolę. Przede wszystkim wpłynęła na sposób poznawania drugiej połówki, bo coraz więcej osób korzysta do tego z aplikacji randkowych. Zmieniła także sposób komunikowania się. W cytowanym raporcie 72 proc. badanych zgodziło się z twierdzeniem, że kontakt przez komunikatory internetowe ułatwia utrzymywanie relacji, szczególnie gdy w grę wchodzi związek na odległość lub dużo czasu spędza się w pracy. Z drugiej strony 65 proc. twierdzi, że nowoczesne technologie osłabiają i spłycają relacje międzyludzkie, bo mniej czasu spędzamy ze sobą na żywo.

– Mamy skłonność, żeby niesprawiedliwie oceniać młodych ludzi, mówiąc, że oni teraz siedzą na smartfonach i komunikują się poprzez media społecznościowe. Pytanie, czy to rzeczywiście jest gorsza komunikacja. Nie mamy zgody co do tego – mówi agencji Newseria prof. dr hab. Małgorzata Dobrowolska, psycholog, psychoterapeutka, dyrektorka Szkoły Biznesu Politechniki Śląskiej. – Oczywiście każdy człowiek potrzebuje bliskości i relacji z drugim człowiekiem, ale już w czasie pandemii nauczyliśmy się realizować te relacje poprzez technologię. Prowadzimy w ten sposób spotkania, zebrania, możemy zdalnie realizować usługi psychologiczne. Czy to jest gorsza terapia? Tak bym tego nie oceniła.

Z sondażu CBOS „Życie towarzyskie i uczuciowe młodych Polaków” opublikowanego w czerwcu 2025 roku wynika, że przedstawiciele pokolenia Z i milenialsów najczęściej preferowali kontakty twarzą w twarz ze swoimi partnerkami lub partnerami (65 proc.). Na rozmowy telefoniczne wskazało 6 proc., wiadomości 3 proc., a rozmowy wideo – 2 proc.

– Ideałem by było, gdyby świat cyfrowy po prostu był połączony ze światem offline, gdzie możemy się fizycznie przytulić, z kimś spędzić czas i być w bliskości. Jest też inna potrzeba człowieka, czyli seks, ale tutaj też technologia zaczyna się mocno rozwijać – podkreśla prof. Małgorzata Dobrowolska.

Wraz z dynamicznym rozwojem sztucznej inteligencji, w szczególności czatbotów, pojawia się pytanie o to, jak ona wpłynie na relacje międzyludzkie. 56 proc. badanych przez Pollster uważa, że ten wpływ będzie negatywny, bo AI utrudni wchodzenie w relacje na żywo. 44 proc. obawia się, że w przyszłości AI może tworzyć „wirtualnych partnerów”. Co więcej, 14 proc. badanych ma obawy, że może kiedyś zagrozić ich związkowi.

Mamy w psychologii tzw. efekt Elizy, który polega na tym, że kiedy rozmawiamy na przykład z ChatGPT, to mamy poczucie, że po drugiej stronie są emocje, empatia. Kiedy zaczynamy z nim dyskutować, mamy poczucie, że jesteśmy rozumiani, a technologia jest naszym towarzyszem – mówi psychoterapeutka.

Z badań przeprowadzonych w USA przez agencję Fractl wynika, że 22 proc. Amerykanów nawiązało emocjonalną więź z generatywnym czatbotem opartym na sztucznej inteligencji. 19 proc. stwierdziło, że traktuje go jako terapeutę, tyle samo jako przyjaciela, a 3 proc. jako romantycznego partnera.

– ChatGPT ze mną rozmawia, daje mi pozytywne wzmocnienia, rozumie mnie i chwali, czyli na bardzo powierzchownym poziomie jest moim kolegą, przyjacielem, pozytywnym towarzyszem, który mocno mi pomaga, bo tam nie ma krytycznego wymiaru, chyba że o niego poprosimy. Rzeczywiście  więc technologia, co coraz częściej pokazują badania, jest alternatywą dla relacji w prawdziwym życiu – uważa prof. Małgorzata Dobrowolska.

Jak podkreśla, mówienie o tym, że to technologia zmienia związki w bardziej powierzchowne relacje, może być dużym uproszczeniem. Podejście do związków jest zależne od wielu czynników, co widać w obserwacji poszczególnych pokoleń. 

– Mamy skłonność do mówienia o tym, że młodzi ludzie mają krótkotrwałe, bardzo płynne związki. Podchodzimy do tego trochę negatywnie, a w tym jest głębszy sens. Pokolenie moich rodziców mówiło o tym, że wszystkie brudy pierze się w domu. Ktoś powie, że te związki były trwałe, ale też nie mówiło się o tym, że była tam przemoc, że było trudno. Czyli niezależnie od tego, z kim byłem, czy byłem szczęśliwy, czy nie, raczej dążyło się do tego, żeby być w trwałym związku – mówi dyrektorka Szkoły Biznesu Politechniki Śląskiej.

Jak wynika z rocznika demograficznego 2025 przygotowanego przez GUS, w 2024 roku doszło do 57 463 rozwodów. Najwięcej, bo 11 968 dotyczyło małżeństw ze stażem między pięć a dziewięć lat, najmniej natomiast tych trwających 25–29 lat (4257), a także trzydziestoletnich i dłuższych związków małżeńskich (5559). Spośród małżeństw o stażu do czterech lat 9577 zakończyło się rozwodem w 2024 roku.

Z kolei o moim pokoleniu mówi się „work hard”, czyli pracuj mocno. Mówi się też o tym, że mamy mocną dysproporcję pomiędzy życiem zawodowym i prywatnym. Wartości związane z karierą, dorabianiem wynikały z socjologicznych potrzeb i okoliczności zewnętrznych – tłumaczy ekspertka. – Nasze związki były też mocno oparte na tych wartościach, czyli wspólnym kredycie, dzieciach. Dla nas balans relacji społecznych i zawodowych był zaburzony, bo zawsze ważniejsza była praca. Trendem było, żeby wyglądać na zajętego, „look busy” i wtedy nie trzeba było aż tak bardzo być w fizycznej relacji i poświęcać dużo czasu własnym dzieciom, partnerkom czy partnerom.

W raporcie „Anatomia relacji. O związkach twarzą w twarz” 20 proc. badanych wskazało, że ich partner zbyt dużo czasu spędza w pracy, przez co zaniedbuje relacje. 17 proc. wskazało odwrotnie – że to oni mają mało czasu dla swojej drugiej połówki z powodu obowiązków służbowych. Podobny odsetek twierdzi, że trudno im utrzymać równowagę między życiem prywatnym i zawodowym.

– Pokolenie Z to już nie jest pokolenie „work hard”, tylko „work smart” i ono bardzo dba o balans. Oprócz pracy jest jeszcze życie rodzinne, ale też życie prywatne – w takim znaczeniu, że jest potrzebny czas na samorealizację – podkreśla psychoterapeutka. – Młodzi ludzie są mocno sfokusowani na siebie, na hedonizm. Chcemy, żeby było przyjemnie, więc jak się pojawia coś trudnego w związku, to mamy skłonność do zrywania relacji. Jak jest trudno w pracy, to zamiast próbować to jakoś rozwiązywać, po prostu idziemy gdzie indziej. Inny trend to singularyzacja.

Z cytowanego sondażu CBOS wynika, że wśród przedstawicieli pokolenia Z (18–29 lat) 44 proc. było wolnych. Wśród milenialsów (30–44 lata) odsetek ten wyniósł już tylko 21 proc. Ponadto 35 proc. singli w wieku 18–44 lat szukało poważnego związku, jednak prawie tyle samo nie było zainteresowanych żadną relacją (32 proc.). 28 proc. natomiast było otwartych zarówno na krótkie, jak i poważne związki. Częściej to kobiety niż mężczyźni przyznają, że nie są zainteresowane żadną relacją – odpowiednio 38 proc. i 27 proc. 

– Mamy jeszcze pokolenie alfa, które teraz dopiero się budzi, i o nich się mówi „work meaning”, czyli żyj i pracuj sensownie. Przewiduje się, że oni będą zwracać uwagę na to, co jest dla nich ważne, po co to robią, szukają poczucia sensu i będą dobierać partnerów, którzy będą mieli podobnie jak oni – mówi prof. Małgorzata Dobrowolska. – Jeszcze młodsze pokolenie beta określane jest jako „work hybrid”, czyli pracuj i żyj w hybrydzie, w relacji z technologią, z innym sposobem komunikowania się. Każde pokolenie będzie miało trochę inny styl w nawiązywaniu i realizowaniu relacji. I dobrze by było, żebyśmy popatrzyli przez ten pryzmat, oceniając, że to jest pewne otoczenie, trend związany nie tylko z wiekiem, ale też z otoczeniem społecznym.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Miłość może być ślepa, miej oczy otwarte. Apel Policji przed nadchodzącymi Walentynkami Miłość bywa ślepa, ale Ty miej oczy szeroko otwarte! Dzień św. Walentego zwany Walentynkami, Dniem Zakochanych to czas, w którym chętniej otwieramy swoje serca – niestety, oszuści tylko na to czekają. Wykorzystując motyle w brzuchu i towarzyszące nam emocje, cyberprzestępcy polują na nasze dane i oszczędności. Jak nie dać się złowić na haczyk fałszywego amora w czasach, gdy naszej drugiej połówki szukamy często na wirtualnych portalach randkowych.Data dodania artykułu: 13.02.2026 11:19Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Miłość może być ślepa, miej oczy otwarte. Apel Policji przed nadchodzącymi Walentynkami Aplikacje randkowe i komunikatory zmieniają relacje międzyludzkie. Coraz mniej czasu spędzamy ze sobą na żywo 83 proc. dorosłych Polaków wierzy w to, że w dzisiejszych czasach relacja na całe życie wciąż jest możliwa, ale 57 proc. ocenia, że teraz liczy się szybkie ocenianie partnerów, przez co związki stają się powierzchowne – wynika z badania Pollstera dla Gedeon Richter Polska „Anatomia relacji. O związkach twarzą w twarz”. Jednocześnie 65 proc. ankietowanych było zdania, że technologie mogą spłycać więzi ze względu na spędzanie mniej czasu ze sobą na żywo. Eksperci uważają, że obraz relacji międzyludzkich zmienia się wraz z pokoleniami, a technologia w coraz większym stopniu na nie wpływa.Data dodania artykułu: 13.02.2026 10:19Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Aplikacje randkowe i komunikatory zmieniają relacje międzyludzkie. Coraz mniej czasu spędzamy ze sobą na żywo Ciężarówka potrąciła pieszego na autostradzie pod Krakowem Data dodania artykułu: 13.02.2026 07:51Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Ciężarówka potrąciła pieszego na autostradzie pod Krakowem
Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 9°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 989 hPa
Wiatr: 23 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama