Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 10 marca 2026 01:01
Reklama
Reklama

Ostatni dzwonek na zgubienie kilogramów przed latem. Wiem, jak to zrobić

Jeśli chcesz latem świetnie wyglądać w bikini, możesz wprowadzić do swojego życia zmiany, które pomogą zrzucić kilka zbędnych kilogramów. I nie chodzi tu o restrykcyjne diety.
Ostatni dzwonek na zgubienie kilogramów przed latem. Wiem, jak to zrobić

Kilka lat temu wyglądem przypominałam zabawną kulę – po pierwszej ciąży moje wymiary wzdłuż i wszerz były do siebie bardzo zbliżone. Miałam zaledwie 26 lat, ale kondycji mogłam pozazdrościć niejednemu seniorowi. Ważyłam 98 kilogramów przy wzroście nieco ponad 1,5 metra.

Nie było szansy, żeby kupić ubrania w sieciówce, bo mój rozmiar był o kilka iksów za duży, aby załapać się na standardową ofertę. Musiałam ubierać się w rzeczy, które spokojnie mogłyby posłużyć również za firanki, fartuszki czy worki na ziemniaki.

Nigdy nie należałam do osób szczupłych i już w czasach szkolnych musiałam mierzyć się z przykrymi uwagami bezwzględnych kolegów i koleżanek. Choć czułam się spełniona, odbicie w lustrze stale mi przypominało, że mam coś jeszcze do zrobienia, żeby poczuć się naprawdę dobrze.

Pewnego dnia – dla żartu – zawarłam zakład o to, że w ciągu miesiąca zdołam zrzucić 5 kilogramów. I w taki sposób zaczęła się moja droga do całkowitej metamorfozy. Już po kilku miesiącach byłam o 33 kilogramy lżejsza, choć nie zastosowałam żadnej restrykcyjnej diety. Zmieniłam tylko kilka codziennych nawyków, które pomogły mi zmniejszyć kaloryczność tego, co jadłam, i robić to rozsądniej.

Odkąd zrzuciłam z siebie balast, minęło już kilka lat, ale nie doczekałam się efektu jo-jo, dlatego uznałam, że skoro moje sposoby okazały się skuteczne, warto się nimi podzielić. Stosując sumiennie te zasady, w ciągu dwóch miesięcy można schudnąć ok. 5-8 kilogramów. I to bez większych wyrzeczeń.

1. Podstawą moich zmian było wprowadzenie regularnych posiłków. Zaczynałam od śniadania o godzinie 8, o 11 jadłam drugie śniadanie, o 14 obiad, o 17:00 podwieczorek i kończyłam dzień kolacją o godzinie 20. Dzięki temu nigdy nie byłam głodna. Nie chciałam też zasypiać z burczeniem w brzuchu. Dlatego między ostatnim posiłkiem a snem nie pozwalałam sobie na przerwę dłuższą niż trzy godziny.

2. Piłam dużo wody, minimum dwa litry dziennie. To nie tylko sprawiało, że łatwiej było mi utrzymać uczucie sytości, ale również wspomagało procesy trawienne, dzięki czemu waga spadała szybciej.

3. Uwielbiam mięso i nie wyobrażałam sobie, żeby coś mogło je zastąpić. Dlatego zmieniłam podejście do jego obróbki. Zamiast smażonego na tłuszczu, postawiłam na gotowane w wodzie lub grillowane. Częściej wybierałam też drób, zwłaszcza filet z kurczaka. Mogłam zrobić z niego kotlety, pulpety, gołąbki, spaghetti i wszystko inne. Zrezygnowałam jednak z sosów na bazie mąki, które sztucznie podbijały kaloryczność dań. 

4. Zmieniły się również proporcje na moim talerzu. Podczas gdy wcześniej zapychałam się chlebem, a warzywa były tylko dodatkiem, w czasie diety to właśnie chleb był symboliczną częścią posiłku (nie chciałam go sobie odmawiać, aby wytrwać). Do kolacji i śniadań szykowałam jednak sałatki lub miskę pomidorów, żeby zjeść dużo i się najeść, nie martwiąc się o niepotrzebne kalorie. Podobnie było z obiadami – maleńkiemu kawałkowi mięsa i łyżce ziemniaków lub kaszy, towarzyszyła niebagatelna porcja surówki.

5. Nauczyłam się szukać zamienników. Zamiast majonezu do jajek – szykowałam dip z gęstego jogurtu naturalnego z odrobiną soli i sypkiej wędzonej papryki. Czekoladę zamieniłam na zdrowe słodycze, np. kulki kokosowe z kaszy jaglanej lub brownie z fasoli (w sieci jest mnóstwo przepisów na słodkie cuda-wianki). Zawsze, kiedy miałam na coś ochotę, jadłam to, sprawdzając wcześniej, czy jestem w stanie zamienić składniki na zdrowsze i mniej kaloryczne.

6. Owoce jadłam tylko na drugie śniadanie. W godzinach popołudniowych metabolizm spowalnia, dlatego trudniej poradzić mu sobie z przetworzeniem cukrów. Na podwieczorek z kolei polecały się warzywa.

7. Powiedziałam bliskim o swoich planach. Choć początkowo nie zareagowali spektakularnym aplauzem i wsparciem, nie chciałam złamać danego im słowa. Z czasem, kiedy kolejne gubione kilogramy zaczęły kształtować moją sylwetkę, słowa uznania i podziwu dla mojej przemiany dawały mi kolejnego „kopa” do działania. Po dwóch miesiącach odchudzanie stało się dla mnie oczywiste i zupełnie weszło w krew.

8. Zostawiłam na pamiątkę spodnie w największym rozmiarze, jaki nosiłam. W chwilach słabości (tak, dopadają każdego!) zakładałam je i owijałam na sobie z uśmiechem. To pozwalało mi przetrwać kryzys i kontynuować walkę o lepszy wygląd i samopoczucie.

9. Nigdy nie byłam fanką sportu (tak jest do dziś), dlatego aktywności fizycznej poszukałam w codziennych czynnościach. Częściej wychodziłam na spacery i zostawiałam samochód pod domem, kiedy musiałam wybrać się do pobliskiego sklepu. Zamiast windy wybierałam schody. Zaprzyjaźniłam się też z rowerem. Z czasem polubiłam też stepper, który pozwalał mi ćwiczyć, oglądając jednocześnie ulubiony serial, jednak nie jest to rzecz niezbędna. Każdy ruch był tu lepszym wyborem niż jego brak.

10. W wolnych chwilach czytałam i pogłębiałam swoją wiedzę. Poznałam procesy odpowiadające w organizmie za odkładanie tkanki tłuszczowej i starałam się temu przeciwdziałać. Obserwowałam też postępy innych osób, które zmagały się z podobnym wyzwaniem. Razem było nam raźniej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
W Leszczynie oficjalnie otwarto salę zabaw "Bumerang" Społeczność szkoły w Leszczynie w gminie Trzciana od lat czekała na taką inwestycję. Początkowo w budynku placówki planowano basen, jednak ta koncepcja na przestrzeni lat uległa zmianie i teraz otworzono kolorową salę zabaw "Bumerang". Jest ona wyposażona w trampoliny i zjeżdżalnie, tor przeszkód, armatki z piłkami oraz strefę malucha.Data dodania artykułu: 09.03.2026 21:37Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0W Leszczynie oficjalnie otwarto salę zabaw "Bumerang" 28-latka z Jamnej zginęła w wypadku balonu w Zielonej Górze Wiadomość o tragicznym wypadku balonu w Zielonej Górze, w którym zginęła 28-letnia pilotka Jagoda Gancarek, wstrząsnęła całą społecznością lokalną i lotniczą. Jagoda, pochodząca z Jamnej w Małopolsce, była nie tylko utalentowaną pilotką, ale także osobą pełną pasji i zaangażowania w swoją pracę. Burmistrz gminy Zakliczyn wyraził głęboki żal i współczucie dla rodziny oraz przyjaciół zmarłej, podkreślając, że jej strata to ogromny cios dla całej społeczności.Data dodania artykułu: 09.03.2026 20:14Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 028-latka z Jamnej zginęła w wypadku balonu w Zielonej Górze Jesienią w Krakowie będzie gościł Kongres Kobiet Kongres Kobiet, jedno z najważniejszych w kraju wydarzeń poświęconych prawom kobiet, równości oraz aktywności społecznej i obywatelskiej, w tym roku odbędzie się w Krakowie. Miasto, które będzie gospodarzem wydarzenia, oraz jego organizatorzy zapraszają osoby zaangażowane społecznie do zgłaszania pomysłów i tematów oraz współtworzenia programu.Data dodania artykułu: 09.03.2026 18:37Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Jesienią w Krakowie będzie gościł Kongres Kobiet
6. edycja Małopolskiego Festiwalu Podróżniczego 50°N nadchodzi! Data dodania artykułu: 09.03.2026 14:37Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 06. edycja Małopolskiego Festiwalu Podróżniczego 50°N nadchodzi! VIII Gala Sportu Gminy Gdów W sobotnie popołudnie w Hali Sportowej w Wiatowicach z udziałem zaproszonych gości: Wójt Gminy Gdów Zbigniew Wojas, Zastępcy Wójta Grzegorza Piętaka, Przewodniczącej Rady Gminy Gdów Dominiki Linczowskiej i radnych gminy Gdów, skarbnik Katarzyny Lisowskiej, Dyrektorów Szkół Podstawowych z terenu Gminy Gdów, nauczycieli Wychowania Fizycznego, Prezesów, trenerów i członków Klubów Sportowych, nominowanych w konkursie sportowców i drużyn oraz rodziców, sympatyków i kibiców uhonorowano osiągnięcia sportowe uczniów szkół oraz reprezentantów klubów sportowych.Data dodania artykułu: 09.03.2026 13:46Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0VIII Gala Sportu Gminy Gdów Historyczny podpis, który rozpoczyna budowę linii kolejowej Podłęże-Gdów złożony! Uroczyste podpisanie umowy z wykonawcą nowego odcinka kolei Podłęże-Gdów odbyło się w piątek 6 marca br. na Hali Sportowej w Gdowie. W wydarzeniu udział wzięli m.in.: wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, minister infrastruktury Dariusz Klimczak, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. przeciwdziałania wykluczeniu komunikacyjnemu Stanisław Bukowiec, posłanka Urszula Nowogórska, wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar, I wicewojewoda małopolska Elżbieta Achinger, prezes Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. Piotr Wyborski wraz z członkiem Zarządu PKP PLK S.A. Marcinem Mochockim, Wójt Gminy Gdów Zbigniew Wojas, radni gminy Gdów oraz samorządowcy z Powiatu Wielickiego i regionu.Data dodania artykułu: 09.03.2026 12:49Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Historyczny podpis, który rozpoczyna budowę linii kolejowej Podłęże-Gdów złożony!
Reklama
Reklama
Reklama
bezchmurnie

Temperatura: 5°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1025 hPa
Wiatr: 6 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama