Świętujemy. W sobotę było bardzo upalnie, ale też frekwencja była bardzo wysoka. Było dużo młodzieży, która nie zniechęciła się ze względu na temperaturę, ale przyszła, bawiła się do późnych godzin nocnych. To ważne, że chcą. Ten wieczór przeminął bardzo bezpiecznie, ja myślę, że dziś będzie jeszcze więcej osób, bo gwiazdą wieczoru jest Dawid Kwiatkowski – mówi Zbigniew Wojas, wójt gminy Gdów.
Super impreza, święto Gdowa. Tu jest fantastyczny teren na Zarabiu, bardzo zazdroszczę tego miejsca jako Niepołomiczanin, choć u nas też jest pięknie. Tu w Gdowie naprawdę potężny teren, fajna scena, mnóstwo artystów, dużo ludzi, ekstra pogoda specjalnie zamówiona – zaznacza Roman Ptak, starosta wielicki.
To impreza, która jednoczy wszystkich mieszkańców z całego regionu. Zawsze miło tutaj być. Jako mieszkaniec sąsiedniej ziemi bocheńskiej chętnie uczestniczę w tych przedsięwzięciach. To przede wszystkim spotkania z ludźmi, którzy są bardzo przedsiębiorczy, otwarci, serdeczni. Dziś okazja szczególna, dlatego, że w imieniu pana ministra Dariusza Klimczaka odebrałem medal honorowy, którym został uhonorowany za zasługi dla Gdowa i ziemi gdowskiej, głównie za inwestycję, która jest realizowana dzięki środkom z KPO, a więc budowa linii kolejowej Podłęże-Piekiełko z odbiciem na Nowy Sącz i Zakopane – wyjaśnia Stanisław Bukowiec, wiceminister infrastruktury.
W czasie części oficjalnej na scenie wręczono 5 odznaczeń dla zasłużonych dla gminy Gdów. Wtedy też uczestnicy wydarzenia mogli podziwiać przepiękne stroje krakowskie, w których wystąpili przedstawiciele Zespołu Ludowego "Mali Gdowianie".
W zespole tańczymy, śpiewamy i mamy dużo zajęć. - Każdy znajdzie coś fajnego dla siebie – to zależy od typu osoby. Dla mnie fajne są zabawy, ale w sumie można też u nas fajnie potańczyć – mówią Maja Lempart i Alek Zając z Zespołu "Mali Gdowianie".
Podczas Święta Ziemi Gdowskiej nie było czasu na nudę. W niedzielne popołudnie wydarzenie rozpoczęło się od zabawy dla dzieci z Lady Famą, dla dorosłych też przygotowano sporo atrakcji. Uczestnicy wydarzenia chętnie odpowiedzieli na zaproszenie i tłumnie pojawili się na Zarabiu.
Takie wydarzenia to coś fajnego, zawsze można gdzieś wyjść, spędzić czas z rodziną, najbliższymi. - Idziemy na karuzelę. - Widziałam bardzo fajne karuzele, namówiłam mamę, żebyśmy tu przyjechały razem. - Czekamy oczywiście też na gwiazdę wieczoru, bo to jest dziś najistotniejsze – podkreślają uczestnicy wydarzenia.
Najpierw na scenie zwoje hity zaśpiewał Mateusz Mijal, a gwiazdą wieczoru był Dawid Kwiatkowski.


Napisz komentarz
Komentarze