Niepołomickie Bractwo Rycerskie organizuje to już 5. raz. Tak naprawdę nie jest to inicjatywa Bractwa, lokalna, tylko odbywa się to z uwagi na Polską Ligę Walk Rycerskich, przez federację Buhurt International, więc my po prostu użyczamy swoich sił i dzięki uprzejmości gminy dostajemy teren i możemy coś takiego zorganizować — mówi Maciej Pióro, komentator turnieju rycerskiego.
Widzowie od godziny 11:00 mogli obserwować widowiskowe potyczki, w których starły się ze sobą zgrane, kilkuosobowe ekipy rycerskie.
Jest to turniej decydujący o mistrzostwie Polski. Są to walki bohurtowe, walki grupowe 5 na 5 rycerzy plus 3 zmienników. W tej formule chodzi o to, żeby powalić przeciwnika; przeciwnik powalony zostaje wyłączony z walki i po prostu trzeba wytworzyć przewagę osób stojących do osób leżących i wtedy dana drużyna wygrywa. Właściwie wszystkie ciosy są dozwolone, broń jest prawdziwa, są to topory, glewie, halabardy, miecze bardzo rzadko w tej formule, bo po prostu nie biją aż tak mocno, tasaki i tego typu broń. Wiadomo, są ciosy zakazane w czułe miejsca, ale ogólnie głowa, stawy wszelkiego typu na pewno będą dziś obite — dodaje Maciej Pióro, komentator turnieju rycerskiego.
Publiczność zgromadzona w centrum miasta miała okazję zobaczyć w akcji zawodników prezentujących najwyższy poziom sportowy i techniczny.
Chłopaki są naprawdę wytrawnymi rycerzami w tej formule, są to reprezentanci Polski, niektórzy z nich są medalistami tegorocznych mistrzostw świata, także to naprawdę jest ich życie, jest ich codzienność. Są to osoby naprawdę wytrenowane, a poza tym są jedna w zbrojach, a zbroje spełniają swoje funkcje, mają chronić i rzeczywiście chronią — wyjaśnia Maciej Pióro, komentator turnieju rycerskiego.
Po zakończeniu oficjalnych walk i wyłonieniu zwycięzców gospodarze zachęcali pasjonatów historii do dołączenia w ich szeregi.
Mamy stronę na Facebooku, można do nas pisać i jak najbardziej zapraszamy na takie spotkanie zapoznawcze, żeby każdy, kto chce dołączyć, dowiedział się, jakie ma obowiązki, ale też jakie z tego płyną korzyści i przyjemności. My zapewniamy podstawowy sprzęt na start. Walki na początku, wiadomo, są w formule softowej, chcemy potrenować, a dopiero potem, jak ktoś ma predyspozycje, ujawni się jako przyszły rycerz, to jak najbardziej zabieramy go na zawody — zaznacza Maciej Pióro, komentator turnieju rycerskiego.
Tegoroczny Puchar Kazimierza Wielkiego przeszedł do historii, ale walki w Niepołomicach z pewnością jeszcze tu wrócą.
Napisz komentarz
Komentarze