Do pierwszego z opisywanych przestępstw doszło 30 lipca w Skawinie. Na telefon stacjonarny seniorki zadzwoniła kobieta, która przedstawiła się jako pracownica poczty. Twierdziła, że na adres mieszkanki zostały nadane paczki i chciała zweryfikować poprawność danych.
Seniorka, nie podejrzewając oszustwa, przekazała rozmówczyni żądane informacje.
Fałszywa policjantka wmówiła seniorce, że jej pieniądze są zagrożone
Po pewnym czasie telefon zadzwonił ponownie. Następnie z kobietą skontaktowała się kolejna osoba, która podała się za policjantkę.
Rozmówczyni przekonywała seniorkę, że prawdopodobnie padła ofiarą przestępców podszywających się pod pracowników poczty, a jej oszczędności mogą być zagrożone.
Fałszywa funkcjonariuszka zaczęła wypytywać kobietę o zgromadzony majątek – chciała wiedzieć, ile pieniędzy przechowuje w domu oraz jakie środki posiada na rachunkach bankowych.
Seniorka była przekonana, że pomaga policji w prowadzeniu tajnej akcji i przekazała oszustce informacje o swoich oszczędnościach.
Oszuści zamówili seniorce taksówkę
Przestępcy dokładnie instruowali kobietę, co ma robić. Polecili jej przygotować pieniądze oraz udać się do banku.
Co więcej, sami zorganizowali taksówkę, która przyjechała po seniorkę.
Podczas przejazdu fałszywa policjantka cały czas pozostawała z kobietą w kontakcie telefonicznym. W ten sposób oszuści mieli kontrolę nad jej zachowaniem i ograniczali możliwość kontaktu z innymi osobami.
Pierwsza placówka bankowa, do której skierowano seniorkę, była zamknięta. Przestępcy zmienili więc plan i polecili jej pojechać w kolejne miejsce – do krakowskiego Podgórza.
Przekazała niemal milion złotych
W wyznaczonym miejscu pojawił się mężczyzna. Podał wcześniej ustalone hasło, które miało potwierdzić, że bierze udział w rzekomej policyjnej akcji.
Seniorka przekazała mu przygotowaną gotówkę.
Według małopolskiej policji chodziło o niemal milion złotych.
Oszustka nakazała jeszcze kobiecie, aby przez kolejne 24 godziny nikomu nie mówiła o prowadzonej rzekomo tajnej operacji.
Nieobecność seniorki zaniepokoiła jednak jej bliskich. Kiedy zaczęli wypytywać ją o to, gdzie była, opowiedziała o całym zdarzeniu. Wtedy stało się jasne, że najprawdopodobniej została oszukana.
Kryminalni ruszyli tropem odbiorcy pieniędzy
Sprawą zajęli się policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Powiatowej Policji w Krakowie wspólnie z funkcjonariuszami Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
Śledczy odtwarzali przebieg oszustwa i ustalali osoby mogące mieć związek z przestępstwem.
Trop doprowadził ich do miasta znajdującego się w innym województwie. Policjanci ustalili mężczyznę, który miał odebrać od mieszkanki Skawiny niemal milion złotych.
Według ustaleń funkcjonariuszy pieniądze zostały następnie przekazane kolejnym osobom uczestniczącym w przestępczym procederze.
Kolejne oszustwo w Nowej Hucie. Policjanci byli na miejscu
Do kolejnej podobnej sytuacji doszło 18 sierpnia w Krakowie.
Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KWP w Krakowie wspólnie z policjantami Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji uzyskali informację, że na terenie Nowej Huty może dojść do kolejnego oszustwa wymierzonego w seniora.
Informacja została przekazana policyjnym wywiadowcom z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie.
Policjanci pojawili się w wytypowanym miejscu i zauważyli mężczyznę, który – zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami – chwilę wcześniej miał odebrać pieniądze od seniorki.
25 tys. zł odzyskane w całości
Funkcjonariusze natychmiast zatrzymali podejrzewanego mężczyznę.
Miał przy sobie 25 tys. złotych, czyli całą kwotę odebraną wcześniej od pokrzywdzonej.
Pieniądze zostały zabezpieczone przez policjantów i mają wrócić do seniorki.
Zarzuty oszustwa i udziału w zorganizowanej grupie przestępczej
Jak poinformowała małopolska policja, zatrzymane osoby usłyszały zarzuty oszustwa oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. O ich dalszym losie ma zdecydować sąd.
Policja ponownie apeluje do seniorów i ich rodzin o szczególną ostrożność podczas rozmów telefonicznych z nieznajomymi.
Policjanci nie proszą o przekazywanie gotówki, nie wysyłają osób po oszczędności i nie organizują „tajnych akcji”, w ramach których mieszkańcy mają przekazać swoje pieniądze.
W przypadku podejrzanego telefonu należy zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z policją lub bliskimi.


Napisz komentarz
Komentarze