Finał wielotygodniowych poszukiwań nastąpił 11 sierpnia 2026 roku, tuż po północy. Poszukiwany został zatrzymany przez chorwackie służby. Według informacji przekazanych przez policję mężczyzna był zaskoczony i nie spodziewał się, że funkcjonariusze zdołają ustalić miejsce, w którym się ukrywał.
Za jego namierzeniem stali funkcjonariusze Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, znani jako małopolscy „Łowcy Głów”. Kluczowa była współpraca z Biurem Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji oraz Sądem Okręgowym w Krakowie.
Miał stać na czele krakowskiej bojówki
Według policyjnych ustaleń 41-latek był związany ze środowiskiem krakowskich pseudokibiców i należał do osób zajmujących wysoką pozycję w jednej z tamtejszych bojówek. Media, w tym „Dziennik Polski”, wskazują wprost na środowisko Wisła Sharks. Policja w oficjalnym komunikacie nie podaje jednak nazwy klubu, określając zatrzymanego jako jednego z liderów pseudokibicowskiej bojówki z Krakowa.
Przestępcza działalność mężczyzny miała obejmować okres od 2007 do 2017 roku. Według ustaleń śledczych był zaangażowany m.in. w sprowadzanie, handel i dalszą dystrybucję narkotyków. W tym czasie przez grupę miały przechodzić bardzo duże ilości środków odurzających. Media, powołując się na ustalenia organów ścigania, informują o nawet kilkuset kilogramach narkotyków wprowadzonych do obrotu.
Za udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz działalność narkotykową Sąd Okręgowy w Krakowie prawomocnie skazał 41-latka na sześć lat pozbawienia wolności.
Do więzienia się nie stawił. Ruszyło polowanie
Po uprawomocnieniu się wyroku mężczyzna nie zgłosił się do zakładu karnego, aby rozpocząć odbywanie kary.
Według dostępnych informacji 8 maja wydano za nim list gończy. Tydzień później, 15 maja, sprawa trafiła do policjantów specjalizujących się w poszukiwaniu najbardziej nieuchwytnych przestępców.
41-latek miał doskonale wiedzieć, że jest ścigany. Zmieniał miejsca pobytu, a według policyjnych ustaleń mógł korzystać z pomocy osób związanych ze środowiskiem pseudokibicowskim. To jednak nie wystarczyło. Policjanci ustalili, że opuścił Polskę. Kolejne informacje wskazywały, że zaczął przemieszczać się po różnych krajach europejskich. Do działań włączono Biuro Międzynarodowej Współpracy Policji KGP, dzięki czemu polscy funkcjonariusze mogli prowadzić wymianę informacji ze służbami innych państw.
Trop prowadził przez Włochy do Chorwacji
Przełomem było ustalenie trasy, po której miał poruszać się poszukiwany.
Policjanci zdobyli informacje wskazujące, że 41-latek może pojawić się najpierw we Włoszech, a następnie przemieścić się do Chorwacji.
W tej sytuacji konieczne było uruchomienie formalnej procedury pozwalającej na zatrzymanie mężczyzny poza granicami Polski.
10 sierpnia 2026 roku Sąd Okręgowy w Krakowie wydał Europejski Nakaz Aresztowania. Dokument umożliwił zatrzymanie poszukiwanego na terenie innego państwa Unii Europejskiej.
Akcja potoczyła się błyskawicznie.
Już kilkanaście godzin później – 11 sierpnia tuż po północy – 41-latek został zatrzymany w Chorwacji.
Uciekał po Europie. „Łowcy Głów” byli krok za nim
Sprawa pokazuje mechanizm działania policyjnych zespołów poszukiwań celowych. Do Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób trafiają przede wszystkim sprawy osób, które aktywnie ukrywają się przed wymiarem sprawiedliwości, często korzystając z pomocy innych osób, fałszywych tropów i częstych zmian miejsca pobytu.
W tym przypadku śledczy przez kolejne tygodnie odtwarzali sposób przemieszczania się poszukiwanego, aż uzyskali informacje pozwalające przewidzieć, gdzie pojawi się poza Polską. Oficjalny portal Policji podkreśla, że to właśnie współpraca małopolskich „Łowców Głów”, Biura Międzynarodowej Współpracy Policji KGP oraz Sądu Okręgowego w Krakowie była kluczowa dla powodzenia operacji.
Teraz zdecyduje chorwacki sąd
Zatrzymanie w Chorwacji nie oznacza jeszcze natychmiastowego przewiezienia 41-latka do Polski.
Mężczyzna pozostaje obecnie w dyspozycji chorwackich organów. Dalsze postępowanie prowadzone będzie w ramach procedury związanej z Europejskim Nakazem Aresztowania. O przekazaniu 41-latka polskim służbom zdecyduje sąd w Chorwacji.
Jeżeli zostanie przekazany Polsce, czeka go wykonanie prawomocnie orzeczonej kary sześciu lat pozbawienia wolności.


Napisz komentarz
Komentarze