Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 12 lutego 2026 02:44
Reklama
Reklama

W czwartek zaćmienie Słońca. Jak podziwiać zjawisko i nie uszkodzić wzroku?

W czwartek na niebie rozegra się spektakularne przedstawienie z udziałem Słońca. Przed dwie godziny jego położenie będzie pokrywać się z Księżycem, co z punktu widzenia Ziemian utworzy efekt zaćmienia. Zjawisko można podziwiać, jednak konieczne jest użycie przedmiotów, które ochronią wzrok.
W czwartek zaćmienie Słońca. Jak podziwiać zjawisko i nie uszkodzić wzroku?

Autor: iStock

Zaćmienie pierścieniowe, ale nie w Polsce

W czwartek położenie Księżyca pokryje się z miejscem, w którym mieszkańcy Ziemi widzą ze swojej perspektywy Słońce. Kiedy te dwa astronomiczne obiekty znajdą się w jednej linii, dojdzie do zaćmienia. Jego efekt będzie zależny od położenia geograficznego. Mieszkańcy m.in. Grenlandii i Rosji będą mieli możliwość podziwiania zjawiska w całej jego krasie, bo z ich położenia widoczne będzie tzw. „zaćmienie obrączkowe” – Księżyc zasłoni praktycznie całą tarczę Słońca, a ludzkie oko dostrzeże jedynie poświatę przypominającą pierścień. W Polsce będziemy mieli do czynienia jedynie z częściowym zaćmieniem – mamy możliwość podglądać niebiański spektakl nieco z boku.

„W niektórych miejscach widzowie nie zobaczą tego pierścienia wokół Księżyca. Zamiast tego doświadczą częściowego zaćmienia Słońca. Dzieje się tak, gdy Słońce, Księżyc i Ziemia nie są dokładnie ustawione w jednej linii. Słońce wydaje się mieć ciemny cień tylko na części swojej powierzchni.” – czytamy na stronie NASA.

W Polsce najwięcej, bo 15 proc. tarczy Słońca, będzie zakryte na północy kraju. W Warszawie będzie to ok. 9 proc., natomiast w Bieszczadach efekt będzie najsłabszy, choć nadal widoczny. Księżyc zasłoni tam jedynie 4 proc. powierzchni. Nie ma znaczenia, czy będziemy stać na wzniesieniu. Zjawisko będzie widzialne w takim samym stopniu z każdego miejsca, w którym widoczna jest tarcza słoneczna. Agencja kosmiczna NASA przygotowała wizualizację zjawiska, która wyjaśnia, jak będzie ono przebiegać w różnych miejscach na kuli ziemskiej. 

Wiele zależy od pogody

Zjawisko będzie widoczne w całej Polsce. Najlepszy efekt ukaże się jednak w północnej części kraju. Synoptycy IMGW przewidują, że w czwartek w Polsce może pojawić się zachmurzenie oraz opady. Jeżeli pogoda przeszkodzi w oglądaniu zjawiska na gołym niebie, można skorzystać z transmisji „na żywo”, którą NASA planuje uruchomić w czwartek ok. godz. 5 rano na stronie internetowej nasa.gov/live. Obserwatorzy z Polski powinni spoglądać w stronę nieba już od godz. 11:45, jednak kluczowy moment spektaklu nastąpi przed samym południem.

NASA ostrzega

Powszechnie powielany jest mit, że klisza aparatu analogowego i płyta CD chronią wzrok przed promieniowaniem słonecznym. Używanie tych przedmiotów, jak i zwykłych okularów przeciwsłonecznych, to wielki błąd, który może kosztować nas nawet utratę wzroku. Doskonale wiedzą o tym fotografowie, którzy spotkali się z uszkodzeniem matrycy. Ludzkie oko jest jeszcze bardziej wrażliwie, dlatego potrzebuje szczególnej ochrony.

„Nigdy nie jest bezpiecznie patrzenie bezpośrednio na promienie słoneczne, nawet jeśli jest częściowo lub w większości zasłonięte. Podczas oglądania częściowego lub pierścieniowego zaćmienia Słońca, musisz nosić okulary do tego przeznaczone przez cały czas trwania wydarzenia. Okulary do oglądania słońca lub zaćmienia nie są zwykłymi okularami przeciwsłonecznymi; zwykłe okulary przeciwsłoneczne nie są bezpieczne.” – wyjaśniają eksperci agencji kosmicznej.

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, poprosiliśmy komentarz Tomasza Drelę z Centrum Nauki Kopernik.

„Domowe sposoby, takie jak klisza czy płyta CD nie są bezpiecznie, ponieważ materiały z których są wykonane, przepuszczają promienie UV. Polecamy zakup specjalnych okularów dostępnych w sklepach z lornetkami i teleskopami.” – wyjaśnił nam ekspert.

Kliknij aby odtworzyć


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 5°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 987 hPa
Wiatr: 12 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama