Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 7 lipca 2026 11:28
Reklama

Wieliczka w centrum politycznego sporu. Finanse gminy, prokuratura, sądowy proces i pytania o przyszłość burmistrza

Konflikt w wielickim samorządzie ponownie nabiera tempa. Po sporze o finanse gminy, zawiadomieniu do prokuratury, ostrych oświadczeniach byłego i obecnego burmistrza oraz kolejnym braku wotum zaufania dla Rafała Ślęczki, pojawił się następny wątek: sądowy proces, który Artur Kozioł miał przedstawiać jako swój sukces, a który według Bartłomieja Krzycha — radnego Rady Miejskiej w Wieliczce i działacza Stowarzyszenia Otwarta Wieliczka — wyglądał inaczej, niż mogłoby wynikać z publicznych komentarzy.
Wieliczka w centrum politycznego sporu. Finanse gminy, prokuratura, sądowy proces i pytania o przyszłość burmistrza

Źródło: faceebok

Spór ma dziś kilka równoległych płaszczyzn. Jedna dotyczy finansów Wieliczki i zawiadomienia skierowanego do Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Druga — politycznej odpowiedzialności za stan gminy po zmianie władzy. Trzecia — bieżącej walki w Radzie Miejskiej, gdzie burmistrz Rafał Ślęczka drugi rok z rzędu nie uzyskał wotum zaufania. Czwarta — sądowych i pozasądowych sporów wokół publicznych wypowiedzi, ocen i zarzutów formułowanych przez lokalnych polityków.

Kozioł zapowiada kolejne oświadczenie

Najnowszym sygnałem zaostrzenia konfliktu był wpis  w mediach społecznościowych Artura Kozioła, w którym zapowiedział publikację oświadczenia dotyczącego działalności Rafała Ś. Były burmistrz podziękował Pawłowi za przekazanie „pierwszego krótkiego, ale jak bardzo ważnego oświadczenia”. Sama treść zapowiedzianego dokumentu nie jest jeszcze znana, dlatego nie można przesądzać, czego dokładnie będzie dotyczyć. W kontekście wydarzeń ostatnich miesięcy trudno jednak traktować tę zapowiedź w oderwaniu od szerszego konfliktu między byłym a obecnym obozem władzy w Wieliczce.

Artur Kozioł był burmistrzem Wieliczki w latach 2006–2024. W ostatnich wyborach samorządowych przegrał w drugiej turze z Rafałem Ślęczką, a następnie został przewodniczącym Rady Miejskiej. To ważny element całej sprawy: spór toczy się bowiem nie tylko między byłym i obecnym burmistrzem, lecz także wewnątrz lokalnych instytucji, gdzie Kozioł nadal odgrywa istotną rolę polityczną.

Finanse Wieliczki i zawiadomienie do prokuratury

Najpoważniejszy formalnie wątek konfliktu rozpoczął się jesienią 2024 roku. Burmistrz Rafał Ślęczka złożył do Prokuratury Okręgowej w Krakowie zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez swojego poprzednika. Sprawa dotyczyła dokumentów finansowych gminy, w szczególności Wieloletniej Prognozy Finansowej oraz danych dotyczących zadłużenia.

Według obecnych władz Wieliczki problem miał polegać na tym, że dane dotyczące spłat kredytów, pożyczek i obligacji wpisane do dokumentów gminy miały różnić się od danych wynikających z faktycznych umów z bankami. Skarbnik Wieliczki Katarzyna Kursa w rozmowie z TVN24 wyjaśniała, że błędne wartości miały wpływać na pokazanie rozchodów oraz kwoty długu w kolejnych latach Wieloletniej Prognozy Finansowej.

Bochnianin.pl, opisując zawiadomienie, wskazywał, że według uzasadnienia nieprawidłowości miały dotyczyć wskaźnika zadłużenia w WPF, utrzymywanego na odpowiednim poziomie poprzez zaniżenie poziomu spłat zadłużenia w kolejnych latach oraz przesunięcie części zobowiązań na inne lata. W dokumencie miało zostać wskazane, że w ten sposób wprowadzono w błąd radnych, mieszkańców, Regionalną Izbę Obrachunkową oraz instytucje finansujące.

Głos24 podawał jeszcze dalej idące szczegóły. Według relacji portalu w zawiadomieniu wskazano, że w Wieloletniej Prognozie Finansowej spłaty przewidziane w latach 2015–2029 miały zostać wykazane w latach 2034–2041, a łącznie chodziło o przesunięcie terminów spłaty zadłużenia na kwotę około 45 mln zł.

To właśnie ten wątek stał się osią całego sporu. Dla obecnych władz sprawa miała być dowodem na konieczność wyjaśnienia realnego stanu finansów gminy. Dla Artura Kozioła — jak wynika z jego późniejszych wypowiedzi — było to publiczne uderzenie w jego dobre imię.

Artur Kozioł odpiera zarzuty

Były burmistrz od początku odrzucał oskarżenia. W wypowiedzi cytowanej przez TVN24 mówił, że zarzuty są „wielkim kłamstwem” i argumentował, że dokumenty finansowe gminy powstają w ramach określonych procedur, są przygotowywane przez wiele osób, opiniowane i przyjmowane jako uchwały.

W grudniu 2024 roku Kozioł opublikował obszerniejsze stanowisko. Jak relacjonował Onet za Głosem24, były burmistrz poinformował, że zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Krakowie o przyjęcie jego pisemnych wyjaśnień oraz o rozszerzenie sprawy o próbę wprowadzenia w błąd prokuratury i mieszkańców. W oświadczeniu przekonywał, że wobec niego urzędowo upubliczniono bezpodstawne zarzuty, które uderzyły w jego opinię zawodową.

Kozioł zapowiadał również działania prawne w odpowiedzi na — jak twierdził — próby zniesławienia jego osoby. W oświadczeniu wskazywał, że będzie reagował na naruszenia dóbr osobistych, a także oczekiwał przeprosin i wpłaty określonej kwoty na cel charytatywny.

Nowy wątek: proces sądowy i publikacja w Pressmanii

Do konfliktu doszedł teraz kolejny element: sądowy proces i publiczna polemika wokół tego, czy Artur Kozioł może mówić o sukcesie. Portal Pressmania opublikował 3 lipca 2026 roku tekst Bartłomieja Krzycha zatytułowany „Kozioł ogłasza sukces? Oto jak naprawdę wyglądał ten proces!”. W indeksowanych fragmentach publikacji widnieje informacja, że autor odpowiadał na pytania, czy Artur Kozioł „wygrał w sądzie” i czy sprawa dotyczyła właśnie jego.

Bartłomiej Krzych to radny Rady Miejskiej w Wieliczce, związany ze Stowarzyszeniem Otwarta Wieliczka. Jego status jako radnego potwierdza portal eSesja Rady Miejskiej w Wieliczce, a także jego własna strona, na której podpisuje się jako radny miejski i przedstawiciel Otwartej Wieliczki.

Z dostępnych zajawek wynika, że Krzych w tekście Pressmanii polemizuje z narracją o sukcesie Kozioła i opisuje przebieg sprawy sądowej jako odbiegający — w jego ocenie — od normalnego procesu. W wyszukiwarce pojawia się także fragment, że przed rozprawą odbyło się posiedzenie pojednawcze.

Ten wątek jest istotny z dwóch powodów. Po pierwsze, pokazuje, że spór w Wieliczce wyszedł poza klasyczne ramy samorządowej debaty i przeniósł się również na salę sądową. Po drugie, pokazuje, jak ważna w tej sprawie stała się walka o interpretację: jedna strona może przedstawiać rozstrzygnięcie jako swój sukces, druga — kwestionować takie ujęcie i wskazywać na szczegóły przebiegu sprawy.

Na obecnym etapie należy jednak zachować ostrożność. Sam tekst Pressmanii ma charakter publicystyczny i jest głosem jednej ze stron konfliktu. Bez wglądu w pełne orzeczenie sądu, akta sprawy albo oficjalny komunikat stron nie można przesądzać, kto faktycznie „wygrał” proces i w jakim zakresie. Można natomiast stwierdzić, że sądowy epizod stał się kolejną częścią polityczno-prawnej batalii wokół Wieliczki.

Krzych od lat krytykował finanse gminy

Postać Bartłomieja Krzycha nie pojawia się w tym sporze przypadkowo. Głos24 przypominał, że Krzych od lat krytykował decyzje finansowe Gminy Wieliczka i zarzucał poprzednim władzom tzw. „kreatywną księgowość”, polegającą — według niego — na ukrywaniu faktycznego zadłużenia.

Krzych pojawia się również w materiałach dotyczących głosowania nad wotum zaufania dla Rafała Ślęczki. Według Głosu24 w głosowaniu nad wotum zaufania w czerwcu 2026 roku wstrzymał się od głosu, natomiast przy absolutorium był wśród radnych głosujących „za”. To pokazuje, że jego rola w lokalnym układzie politycznym jest bardziej złożona niż prosty podział na obóz byłego i obecnego burmistrza.

Brak wotum zaufania i możliwość referendum

Równolegle do sporu o finanse i sądowych polemik trwa kryzys polityczny wokół burmistrza Rafała Ślęczki. 18 czerwca 2026 roku oficjalna strona miasta opublikowała stanowisko burmistrza po głosowaniu nad wotum zaufania. Jak podano, Rada Miejska w Wieliczce po raz kolejny nie udzieliła mu wotum zaufania. Ślęczka ocenił tę decyzję jako polityczną demonstrację siły i podkreślał, że radni nie wskazali konkretnych zarzutów wobec jego pracy, pracy urzędu ani działań podejmowanych przez jego zespół.

Głos24 opisał szczegóły głosowania. Za udzieleniem wotum zaufania było 8 radnych, przy wymaganych 12 głosach. Uchwała absolutoryjna również nie uzyskała wymaganej większości. Portal wskazał, że drugi z rzędu brak wotum zaufania otwiera radzie drogę do podjęcia uchwały o przeprowadzeniu referendum w sprawie odwołania burmistrza.

To oznacza, że konflikt ma już nie tylko wymiar personalny, ale również ustrojowy. Jeżeli rada zdecyduje się pójść w stronę referendum, mieszkańcy Wieliczki mogą zostać postawieni przed pytaniem o dalszy mandat Rafała Ślęczki do kierowania gminą.

Dwie główne narracje

W tej sprawie ścierają się dziś dwie podstawowe narracje.

Pierwsza to narracja obecnych władz Wieliczki. Według niej po zmianie władzy ujawniono nieprawidłowości w dokumentach finansowych gminy, a zawiadomienie do prokuratury było wykonaniem obowiązków przez burmistrza. W tym ujęciu kluczowe jest uporządkowanie finansów, wyjaśnienie danych dotyczących zadłużenia i przywrócenie zaufania do dokumentów samorządowych.

Druga to narracja Artura Kozioła. Były burmistrz twierdzi, że zarzuty wobec niego są bezpodstawne, krzywdzące i naruszają jego dobre imię. Podkreśla, że dokumenty finansowe nie są tworzone jednoosobowo, lecz w ramach procedur, w których uczestniczą urzędnicy, rada i instytucje opiniujące. Zapowiada też reakcje prawne na wypowiedzi, które uznaje za pomówienia.

Obok tych dwóch narracji pojawia się trzecia: głos lokalnych radnych i aktywistów, w tym Bartłomieja Krzycha. Ten nurt od lat wskazywał na problemy finansowe Wieliczki i domagał się większej przejrzystości. Teraz sam stał się częścią sądowego i medialnego sporu.

Konflikt, który wpływa na całą gminę

Dla mieszkańców najważniejsze pytanie brzmi dziś nie tylko: kto ma rację w sporze między Arturem Koziołem a Rafałem Ślęczką. Równie istotne jest to, czy gmina może skutecznie funkcjonować w warunkach permanentnego napięcia politycznego.

Wieliczka mierzy się z poważnymi pytaniami o finanse, inwestycje, obsługę długu i przyszłość lokalnych usług publicznych. Spory sądowe, wzajemne oświadczenia i polityczne blokady w radzie mogą dodatkowo utrudniać zarządzanie samorządem. Szczególnie jeśli dojdzie do debaty o referendum, która może zdominować lokalne życie publiczne na wiele tygodni lub miesięcy.

Na tym etapie kilka spraw pozostaje otwartych. Nie wiadomo, jaki będzie dalszy bieg zawiadomienia skierowanego do prokuratury. Nie wiadomo, czy Artur Kozioł podejmie kolejne kroki prawne wobec osób, które krytykowały jego działania. Nie wiadomo również, czy Rada Miejska zdecyduje się uruchomić procedurę referendalną po drugim z rzędu braku wotum zaufania dla Rafała Ślęczki.

Nowe oświadczenie zapowiadane przez Artura Kozioła może więc stać się kolejnym etapem wielickiego konfliktu. Sprawa dawno przestała być wyłącznie personalnym sporem byłego i obecnego burmistrza. Dotyczy finansów publicznych, odpowiedzialności za dokumenty gminy, sposobu prowadzenia debaty publicznej i zaufania mieszkańców do lokalnych instytucji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahostovita.pl

Temperatura: 23°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama