Prezydent Krakowa w ostrych słowach skomentował decyzję wojewody, wskazując, że uderza ona bezpośrednio w mieszkańców miasta. Podkreślił, że krakowianie już w najbliższych dniach mogli skorzystać z pierwszych korekt łagodzących zasady funkcjonowania SCT.
– Decyzja wojewody jest policzkiem dla wszystkich mieszkańców Krakowa – zaznaczył, wyrażając jednocześnie rozczarowanie działaniami administracji rządowej. W jego ocenie, za decyzją stoją względy polityczne, a nie interes społeczny.
Spór prawny trwa od miesięcy
Konflikt wokół SCT ma charakter wielowątkowy i trwa od 2025 roku. Wówczas wojewoda małopolski Krzysztof Jan Klęczar zaskarżył uchwałę Rady Miasta Krakowa do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, wskazując m.in. na możliwe naruszenie zasady równości wobec prawa.
W styczniu 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny częściowo przyznał rację skarżącemu i uchylił niektóre zapisy uchwały – m.in. dotyczące definicji mieszkańca oraz wybranych zwolnień. Jednocześnie zasadnicza część regulacji została utrzymana w mocy.
Wyrok ten nie był jednak prawomocny, co otworzyło drogę do dalszego postępowania – właśnie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Co oznacza kasacja
Złożenie skargi kasacyjnej oznacza, że sprawa Strefy Czystego Transportu będzie dalej rozpatrywana przez Naczelny Sąd Administracyjny. Do czasu rozstrzygnięcia utrzymuje się stan niepewności prawnej, a planowane zmiany w funkcjonowaniu strefy nie mogą wejść w życie.
W praktyce oznacza to wstrzymanie korekt, które miały m.in.:
- rozszerzyć katalog zwolnień,
- uprościć procedury,
- złagodzić część restrykcji dla kierowców.
Miasto zapowiada dalsze działania
Władze Krakowa deklarują, że mimo decyzji wojewody nie wycofują się z planów reformy strefy. Jak zapowiedział prezydent, wszystkie zmiany, które nie wejdą w życie w najbliższym czasie, zostaną włączone do większego pakietu reform SCT.
Podkreślono również, że nadrzędnym celem miasta pozostaje poprawa jakości powietrza i ochrona zdrowia mieszkańców. To jeden z kluczowych argumentów zwolenników strefy – według danych organizacji społecznych zanieczyszczenie powietrza w Krakowie wciąż stanowi poważny problem zdrowotny.
Oś sporu: ekologia kontra równość
Spór o SCT koncentruje się wokół dwóch głównych osi:
- ochrony środowiska i zdrowia mieszkańców,
- zarzutów o nierówne traktowanie kierowców, szczególnie spoza Krakowa.
Wojewoda argumentował wcześniej, że przepisy mogą faworyzować mieszkańców miasta kosztem osób dojeżdżających z okolicznych gmin. Z kolei władze Krakowa oraz organizacje społeczne wskazują, że ograniczenie emisji z transportu jest konieczne, a SCT ma realny wpływ na redukcję zanieczyszczeń.
Sytuacja pozostaje rozwojowa – ostateczny kształt przepisów dotyczących Strefy Czystego Transportu w Krakowie zależeć będzie od rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego.









































Napisz komentarz
Komentarze