Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 06:33
Reklama

Tylko co piąty nakaz powrotu migranta do kraju pochodzenia jest realizowany. UE chce wprowadzić nowe skuteczne procedury

Obecnie w Unii Europejskiej obowiązuje 27 różnych systemów odsyłania migrantów. W efekcie tylko co piąty nakaz powrotu jest faktycznie realizowany. Komisja Europejska zaproponowała wspólny europejski system powrotów, który ma na celu szybsze, prostsze i skuteczniejsze procedury. Nowe przepisy uzupełnią pakt o migracji i azylu przyjęty w zeszłym roku. – Nie rozwiązuje to jednak wszystkich problemów. Konieczna jest restrykcyjna kontrola i wsparcie krajów, żeby zapobiec dalszej migracji – ocenia europoseł Arkadiusz Mularczyk.
Źródło: Newseria

Z danych Eurostatu wynika, że w 2023 roku 9 proc. osób żyjących w krajach Unii Europejskiej stanowili cudzoziemcy – 3 proc. było obywatelami innego kraju UE, a 6 proc. pochodziło z kraju spoza UE. W 2022 roku 5,1 mln migrantów przybyło do UE z krajów spoza Unii. Było to ponad dwukrotnie więcej niż w 2021 roku. Liczby są jednak znacznie wyższe, zwłaszcza biorąc pod uwagę nielegalną migrację. Z danych Eurostatu wynika, że w całym 2023 roku na terytorium Unii Europejskiej przebywało nielegalnie 1,265 mln osób niebędących obywatelami Wspólnoty, co stanowiło wzrost o 13 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Największą grupę stanowili Syryjczycy (252,9 tys., wzrost o 28,4 proc. w porównaniu z 2022 rokiem). 

– Migranci to jeden z głównych problemów Europy, a zwłaszcza Unii Europejskiej. Został zapoczątkowany w 2015 roku przez politykę kanclerz Merkel, która wówczas otworzyła Unię Europejską na migrantów, licząc, że oni wypełnią lukę na rynku pracy. Była to wówczas bardzo modna i popularna polityka Unii Europejskiej: otwarte drzwi dla migrantów z Bliskiego Wschodu, z Afryki. Dzisiaj, po niemal ośmiu–dziewięciu latach, widzimy, że ta polityka przyniosła wielkie szkody Unii Europejskiej – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Arkadiusz Mularczyk, europoseł Prawa i Sprawiedliwości. 

Komisja Europejska zaproponowała wspólny europejski system powrotów, nowe ramy prawne mające na celu szybsze, prostsze i skuteczniejsze procedury powrotów w całej Unii Europejskiej. Powroty będą dotyczyć obywateli państw spoza UE, którzy nie mają prawnego prawa do pobytu w UE. Przepisy, które miałyby uzupełnić przyjęty w 2024 roku pakt o migracji, zakładają m.in. wzajemne uznawanie decyzji o powrocie między państwami członkowskimi, jasne zasady dotyczące przymusowego powrotu, a jednocześnie zachęty do dobrowolnego powrotu. Obecnie tylko co piąty nakaz deportacji faktycznie dochodzi do skutku. 

Przepisy wprowadzają również możliwość tworzenia centrów powrotowych w państwach trzecich, do których mogą trafić osoby z nakazem powrotu przebywające nielegalnie w UE.

– Europa stara się problem migrantów rozwiązać, wysyłając ludzi, których wcześniej przyjęto, do krajów sąsiednich – wskazuje europoseł PiS. –Trochę jest tak, że kraje, które nawarzyły piwa, dzisiaj chcą, żeby to piwo wypiły inne kraje, w tym niestety także Polska, na co się absolutnie nie możemy zgodzić. 

Zatwierdzony w 2024 roku pakt migracyjny zakłada, że odpowiedzialność za zarządzanie migracją w Unii ma spoczywać na wszystkich krajach członkowskich. Ma temu służyć mechanizm obowiązkowej solidarności, który zakłada rozlokowanie co roku co najmniej 30 tys. osób. Zdaniem europosła PiS polityka migracyjna powinna się jednak skupić na wsparciu biedniejszych krajów, by zapobiegać migracji.

– Unia Europejska powinna zdiagnozować te kraje, gdzie mamy największą liczbę uchodźców, i starać się im pomagać poprzez różnego rodzaju programy, żeby ci ludzie zostali w miejscach, gdzie się urodzili. Istotne, żeby pomagać na miejscu, inicjować programy dla tych krajów, skąd jest najwięcej uchodźców, tam tych ludzi angażować, żeby oni nie starali się wyjeżdżać do Europy, ponieważ tutaj często nie są w stanie się aklimatyzować, podjąć pracy, funkcjonować zgodnie z regułami społecznymi i często stanowią bardzo poważny problem społeczny – tłumaczy Arkadiusz Mularczyk. – Wiele krajów afrykańskich czy Bliskiego Wschodu to często kraje biedne, które były przedmiotem konfliktów wojennych czy zbrojnych. Często rządy tych krajów same wypychają tych ludzi, żeby wyjeżdżali za granicę. 

Aby lepiej zarządzać migracją i mobilnością na różnych szlakach migracyjnych, stawić czoła wyzwaniom i wykorzystać szanse wynikające z migracji międzynarodowej, a także promować bezpieczne i legalne alternatywy dla nielegalnej migracji, UE współpracuje z państwami trzecimi i partnerami międzynarodowymi na szczeblu dwustronnym, regionalnym i wielostronnym. Unia Europejska koncentruje się również m.in. na powrotach migrantów przebywających nielegalnie z UE do ich krajów pochodzenia, wspiera dobrowolne powroty i zrównoważoną reintegrację osób powracających w ich krajach pochodzenia. Zdaniem europosła PiS takie działania są jednak niewystarczające. 

– Polityka zagraniczna Unii Europejskiej, także gospodarcza, powinna diagnozować przyczyny, dlaczego ci ludzie opuszczają swoje kraje, i starać się rozmawiać z władzami tych krajów, co możemy zrobić, jak pomóc, żeby ci ludzie nie wyjeżdżali do Unii Europejskiej. To kwestia inwestowania w edukację, często też w podstawową infrastrukturę: wodę, wodociągi, służbę zdrowia, żeby umożliwić normalne warunki funkcjonowania w swoim kraju. To bardzo racjonalne, bo pieniądz zainwestowany buduje pozytywne relacje z tymi krajami – przekonuje europarlamentarzysta PiS. 

Oprócz wsparcia krajów trzecich potrzebna jest też odpowiednia polityka kontrolowania tych, którzy już do Europy przybyli. Obecnie nie zawsze dobrze to funkcjonuje.

– Musi być w miarę restrykcyjna kontrola tych ludzi, co robią, gdzie przebywają, czym się zajmują, czy nie stwarzają problemów społecznych, czy nie naruszają prawa. Jeśli naruszają porządek prawny, muszą być relegowani. Jeśli potrafią podjąć pracę, jeśli dokładają się do dobrobytu danego kraju, to oczywiście mogą i powinni zostać, natomiast tutaj bardzo ważne jest, żeby pobyt tych osób był dokładnie monitorowany – podkreśla Arkadiusz Mularczyk.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Zniszczył i okradł plac budowy przy szkole w Niepołomicach. Straty sięgają 150 tysięcy złotych. Dwie osoby zatrzymane Poważna kradzież i dewastacja na terenie budowy przy Szkole Podstawowej nr 1 w Niepołomicach w powiecie wielickim. Sprawca ukradł przewody elektryczne, elementy instalacji ogrzewania podłogowego, elektronarzędzia oraz materiały budowlane, powodując straty szacowane na około 150 tysięcy złotych. Policjanci zatrzymali 34-letniego mieszkańca Krakowa, który próbował uciekać przed funkcjonariuszami. Okazało się, że mężczyzna był już poszukiwany przez sąd. W sprawie zatrzymano również 33-latka podejrzanego o paserstwo. Data dodania artykułu: 29.10.2026 16:00 Zniszczył i okradł plac budowy przy szkole w Niepołomicach. Straty sięgają 150 tysięcy złotych. Dwie osoby zatrzymane Wieliczka. Nietrzeźwy pieszy wbiegł na jezdnię bezpośrednio pod Lexusa W sobotę, 31 października, około godziny 18:30 na ulicy Słowackiego w Wieliczce, w rejonie sklepu Biedronka, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem 50-letniego pieszego i samochodu osobowego marki Lexus. Mężczyzna został ranny i trafił do szpitala. Jak ustalili policjanci, pieszy znajdował się pod wpływem alkoholu. Data dodania artykułu: 01.11.2026 09:04 Wieliczka. Nietrzeźwy pieszy wbiegł na jezdnię bezpośrednio pod Lexusa Pijany 22-latek za kierownicą BMW doprowadził do wypadku. Toyota dachowała, cztery osoby trafiły do szpitala Groźny wypadek na drodze wojewódzkiej nr 965 w Rozdzielu, w gminie Żegocina (powiat bocheński). 22-letni kierowca BMW, który miał ponad 1,5 promila alkoholu w organizmie, zderzył się z Toyotą przewożącą osiem osób. Siła uderzenia była na tyle duża, że Toyota wypadła z jezdni i dachowała. Cztery osoby zostały przewiezione do szpitala. Data dodania artykułu: 31.10.2026 09:06 Pijany 22-latek za kierownicą BMW doprowadził do wypadku. Toyota dachowała, cztery osoby trafiły do szpitala
Reklama
Zderzenie dwóch samochodów na autostradzie A4. Duże utrudnienia w kierunku Bochni! Poważne utrudnienia na autostradzie A4 w Małopolsce. W poniedziałek, 2 listopada, około godziny 21:30 na 444. kilometrze autostrady, na jezdni w kierunku Bochni, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Data dodania artykułu: 02.11.2026 22:07Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Zderzenie dwóch samochodów na autostradzie A4. Duże utrudnienia w kierunku Bochni! Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa Policjanci z Wieliczki poszukują mężczyzny, który według ustaleń funkcjonariuszy dwukrotnie ukradł paliwo na jednej ze stacji benzynowych. Łącznie zniknęło około 168 litrów paliwa. Podczas obu zdarzeń sprawca posługiwał się tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu. Policja publikuje jego wizerunek i apeluje o pomoc w ustaleniu tożsamości. Data dodania artykułu: 02.11.2026 15:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa Ponad 11 tysięcy złotych zebrano podczas kwesty na cmentarzu w Gdowie. Pieniądze zostaną przeznaczone na renowację zabytkowej figury Mieszkańcy Gdowa i okolic po raz kolejny pokazali, że troska o lokalne dziedzictwo i zabytki jest dla nich ważna. Podczas kwesty zorganizowanej na gdowskim cmentarzu udało się zebrać 11 095,58 zł oraz 1,30 euro. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na odnowienie figury św. Jana Kantego, patrona Szkoły Podstawowej w Gdowie. Data dodania artykułu: 02.11.2026 15:34Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Ponad 11 tysięcy złotych zebrano podczas kwesty na cmentarzu w Gdowie. Pieniądze zostaną przeznaczone na renowację zabytkowej figury
Reklama

Temperatura: 5°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 11 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama