Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 18:59
Reklama
Reklama

Leki przeciw COVID-19 dopuszczone do obrotu. Polska musi jednak poczekać

Europejska Agencja Leków podjęła decyzję, która może znacząco wpłynąć na skuteczność walki z pandemią. Do obrotu zostały dopuszczone dwa leki przeciwko COVID-19. W kolejce do pozytywnej opinii nadal oczekuje specyfik, którego dostawy przewidziano do Polski.
Leki przeciw COVID-19 dopuszczone do obrotu. Polska musi jednak poczekać

Autor: iStock

Jest zielone światło

Komitet ds. Leków dla Ludzi (CHMP) podlegający pod Europejską Agencję Leków zadecydował właśnie, że preparaty Ronapreve i Regkirona mogą być dopuszczone do obrotu na terenie Europy. Badania wykazały, że stosowanie tych środków przynosi większe korzyści niż mogłoby powodować zagrożenie. Przyjmowanie obydwu leków ma istotny wpływ na obniżenie ryzyka hospitalizacji i ciężkiego przebiegu choroby. Pierwszy z wymienionych rekomendowany jest dla osób powyżej 12 roku życia i wagi 40 kg, niewymagającym terapii tlenowej. Drugi zaś przewidziany jest tylko dla dorosłych. EMA przekazała pozytywną opinię Komisji Europejskiej, która na jej podstawie może oficjalnie zezwolić na rozprowadzenie specyfików.

Polska czeka w kolejce

Jak zapowiedział premier Mateusz Morawiecki, Polska podpisała już kontrakt na dostawę leków przeciwko COVID-19, jednak nie jest to żaden z wymienionych wyżej preparatów. Jak podaje RMF24, Europejska Agencja Leków dopiero w przyszłym tygodniu ma wydać decyzję, na podstawie której kraje europejskie same zadecydują o stosowaniu Molnupiraviru. Właśnie tego leku dotyczą umowy, których podpisanie potwierdza Wojciech Andrusiewicz, rzecznik ministerstwa zdrowia. Jego dostępność przewidziana jest jeszcze na końcówkę bieżącego roku.

„Chcielibyśmy, żeby to był początek grudnia, ale raczej pewnie mówimy o połowie grudnia. Pierwsze deklaracje producenta mówiły o styczniu. Jesteśmy jednym z pierwszych państw, które lek zakontraktowało” – wyjaśnił przedstawiciel resortu w RMF24.

Lek przeznaczony będzie dla osób pełnoletnich, u których zakażenie koronawirusem zostanie potwierdzone testem. Jednocześnie musi wystąpić przynajmniej jeden czynnik ryzyka, że choroba mogłaby przebiegać w sposób ciężki.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 5°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 990 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama