Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 stycznia 2026 20:10
Reklama
Reklama

Przymusowy urlop dla niezaszczepionych? Minister wyjaśnia

W pracach legislacyjnych rządu pod koniec sierpnia pojawił się zapis, który po wejściu w życie otworzyłby drogę do segregacji sanitarnej pracowników. Jednym z opisywanych punktów było wprowadzenie dla pracodawców możliwości oddelegowania niezaszczepionego pracownika na bezpłatny urlop.
Przymusowy urlop dla niezaszczepionych? Minister wyjaśnia

Autor: gov.pl

„Proponuje się, aby w przypadku osoby, która przekazała informację o braku zaszczepienia przeciwko COVID-19 lub nieprzebyciu infekcji wirusa SARS-CoV-2 potwierdzonej wynikiem testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2 lub posiadania ważnego pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2, pracodawca mógł delegować tę osobę do pracy poza jej stałe miejsce pracy lub do innego rodzaju pracy, z wynagrodzeniem odpowiadającym rodzajowi pracy albo skierować na urlop bezpłatny.” – czytaliśmy w dokumencie opublikowanym na rządowej stronie.   

Eksperci alarmują

Gdyby proponowana zmiana weszła w życie, zakrawałoby to o dyskryminację wobec niezaszczepionych pracowników. Trudno wyobrazić sobie, jaki wpływ na gospodarkę mogłoby mieć jednoczesne odsunięcie od wykonywanych obowiązków wszystkich osób niespełniających warunku. Eksperci uważają, że konsekwencją mogłaby być również fala zwolnień tych, którzy nie poddaliby się przyjęciu preparatu przeciw COVID-19.

„Jeśli np. z powodu ograniczeń sanitarnych zatrudniony w praktyce nie może wykonywać swoich zadań, bo się nie zaszczepił, to zwolnienie jest uzasadnione. Przyczyna jest obiektywna i po stronie pracownika.” – analizowała radca prawny dr Dominika Dörre-Kolasa na łamach „Gazety Prawnej”.

Pozyskiwanie informacji o pracowniku wydaje się być rozwiązaniem uzasadnionym z perspektywy ochrony przed rozwojem pandemii. W ocenie przewodniczącego Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, taka wiedza pracodawców niosłaby za sobą również poważne konsekwencje. „Firmy domagały się dostępu do informacji i mają go otrzymać. Pytanie, czy biorą pod uwagę odpowiedzialność, jaka wiąże się z pozyskaniem wiedzy. Jeśli nie podejmą decyzji np. o odsunięciu niezaszczepionego pracownika od obowiązków i okaże się że zarazi on np. klienta lub współpracownika, to powinny liczyć się z odpowiednimi roszczeniami.” – wyjaśnił w rozmowie z gazetą Andrzej Radzikowski.

Rząd zmienia zdanie?

W Popołudniowej rozmowie RMF FM gościem był wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Kiedy prowadzący poprosił o zabranie głosu w sprawie przymusowych urlopów, polityk przyznał, że w chwili obecnej jest to mało prawdopodobny scenariusz. „Raczej nie dojdzie do sytuacji, w której pracodawcy będą mogli wysyłać niezaszczepionych przeciwko Covid- 19 pracowników na bezpłatne urlopy.” – wyjaśniał Kraska. Dodał również, że projekt konsultowany jest aktualnie w wielu ministerstwach, które zgłaszają do niego poprawki i zastrzeżenia, co może wpłynąć na ostateczną decyzję w sprawie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” Pędził BMW ponad 300 km/h na A4 w Śląskim. Prokuratura zabrała samochód. Film trafił do sieci! Mikołaj Tylko, znany jako Konopskyy, to popularny youtuber prowadzący kontent commentary. Zajmował się między innymi demaskowaniem sprawców w aferze Pandora Gate. Według niego, pasażer nagrywający jazdę, to Bartosz Faryna, brat patoinfluencera, Marcina Faryny - "Kawiaqa". Po aferze drogowej zmienił sobie tożsamość w Internecie na "Bartek Michalski" - pisze portal chorzow.naszemiasto.plData dodania artykułu: 31.01.2026 09:15Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Pędził BMW ponad 300 km/h na A4 w Śląskim. Prokuratura zabrała samochód. Film trafił do sieci! Razem dla samotnej mamy i jej dwóch synów w spektrum autyzmu Data dodania artykułu: 30.01.2026 22:24Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Razem dla samotnej mamy i jej dwóch synów w spektrum autyzmu
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -8°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1016 hPa
Wiatr: 21 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama