Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 20 sierpnia 2026 13:21
Reklama

Uwaga! TVN: Bawili się na weselu. W tym czasie wybuchł im dom

Uwaga! TVN: Bawili się na weselu. W tym czasie wybuchł im dom

Pod koniec czerwca pani Elżbieta i pan Adam wzięli ślub i bawili się na weselu. Niespodziewanie, zabawę przerwała wiadomość o wybuchu i pożarze w ich domu. Kto i dlaczego zrujnował życie rodzinie z dwójką dzieci?



Pani Elżbieta i pan Adam mieli wesele 25 czerwca.

- Zjechała się rodzina, jak na każde wesele. Jedliśmy, wspominaliśmy, zabawa się rozwijała aż do godziny 23 – opowiada Krzysztof Domagała.

Wtedy pojawiła się informacja o wybuchu w domu młodego małżeństwa.

- Myśmy myśleli, że to są takie żarty młodzieży, że niby coś się zdarzyło. Ale po chwili dowiedzieliśmy się, że to jednak prawda. Że dom nie ma ściany, jest jakby po pożarze – opowiada Domagała.

- Córka usłyszała huk, podjechałem i zobaczyłem, że dom nie ma ściany, że coś się dzieje. Zacząłem krzyczeć, czy ktoś jest w środku. Nikt się nie odzywał, zaraz zjechali się sąsiedzi. Zobaczyliśmy, że się jeszcze pali w piwnicy, wyważyliśmy drzwi i ugasiliśmy to. Potem przyjechała policja i straż pożarna – relacjonuje Adam Kruszewski.

Bez dachu nad głową

Dom państwa Wawrzyniaków we wsi Sosnowo (Zachodniopomorskie) można oglądać już tylko na fotografiach. Po pożarze i zawaleniu ściany inspektor nadzoru budowlanego nakazał jego rozbiórkę.

Z dnia na dzień rodzina została bez dachu nad głową. Synowie państwa Wawrzyniaków zamieszkali u dziadków w Szczecinie.

- Syn zamknął się w sobie, młodszy po nocach się wydzierał. Na początku cały czas mówili: „Tata, kiedy pojedziemy do domu?” – przywołuje pan Adam. I dodaje: - Ja im na początku nie powiedziałem. Miałem im powiedzieć, że nie mają już domu? Że jakiś psychol podłożył bombę i domu nie ma? Ale teraz już wiedzą, bo wszędzie jest internet.

Po wybuchu zatrzymanych zostało dwóch mężczyzn.

- Jednemu z nich prokurator przedstawił zarzut spowodowania pożaru zagrażającego zdrowiu i życiu wielu osób oraz mieniu w wielkich rozmiarach, poprzez wrzucenie przez okno piwnicy budynku jednorodzinnego substancji łatwopalnej, a następnie jej podpalenie – mówi Ewa Obarek z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. I dodaje: - Drugi z mężczyzn usłyszał zarzut kierowania popełnieniem czynu zabronionego, poprzez zlecenie podpalenia domu, wskazanie czasu i miejsca oraz dostarczenie substancji łatwopalnej, obiecując w zamian korzyść majątkową w postaci pieniędzy w kwocie 5 tys. zł.

- Wystarczyło 5 tys. zł, żeby ktoś zrujnował nam życie. Podejrzewam, że myśleli, że im się to uda, że spalą nam dom, uciekną i nikogo nie będzie. Jeżeli wrócilibyśmy wcześniej, to poszlibyśmy do pana Boga. Z tego, co ja wiem, to nikt nie sprawdził tego, czy ktoś jest w domu. A w tym dniu miało tam spać 8 osób – wskazuje pan Adam. I dodaje: - Nie wiem do końca, czy zleceniodawca nie chciał pozbyć się tego człowieka, co to zrobił, bo on mógł przy tym zginąć, jakby to wszystko bardziej wybuchło. On i tak nie zdążył uciec, bo strumień wybuchu go odrzucił i wbiło mu cegłę w nogę, szybko leciała mu krew. Dlatego nie uciekł. Gdyby uciekł, nie byłoby sprawcy.

Obaj podejrzani zostali tymczasowo aresztowani. O zlecenie podpalenia domu podejrzewany jest jeden z sąsiadów państwa Wawrzyniaków.

Rozmawialiśmy z bliską osobą domniemanego zleceniodawcy. Według niej mężczyzna jest niewinny, bo mając dzieci, nie ryzykowałby ich przyszłości. Twierdzi, że opinia o rodzinie została zszargana i uważa się ich za zbrodniarzy. Jej zdaniem nie było żadnego sporu z poszkodowanymi sąsiadami.

Inaczej sprawę przedstawia pan Adam.

- To nie był tylko konflikt o ziemię, ale również o cały byt, o to, że tutaj zamieszkaliśmy. Tak podejrzewam, bo ziemia już dawno była zabrana.

Działka

Pan Adam przypuszcza, że powodem domniemanego zlecenia podpalenia domu mogło być ujawnienie przez niego faktu, że sąsiad zabrał około 500 metrów kwadratowych z działki Wawrzyniaków.

- Częściowo w tym miejscu został wykopany staw. To się stało zanim kupiłem działkę. Wcześniej mieszkał starszy pan, który w to nie wnikał – wyjaśnia mężczyzna. I dodaje: - Gdyby sąsiad się ze mną dogadał, to bym mu to odsprzedał. Zmienilibyśmy tylko w księgach, że mam 1800 metrów, a nie 2300, żebym nie musiał za to płacić. Bo z dziurą ze stawem, co miałbym zrobić? To jest kupa ton ziemi, żeby to zasypać, żebym miał normalne podwórko.

Pan Adam zaznacza, że nawet nie zdążył o tym porozmawiać z sąsiadem.

Mieszkańców wsi zapytaliśmy, czy możliwe jest, że to pan Adam groził sąsiadowi?

- Nie, oni nawet ze sobą nie rozmawiali. To mała wioska i się znamy. A ten pan sąsiad to z nikim nie gadał, tylko w swoim otoczeniu, co ludzie u niego pracują – mówi Rafał Laskowski.

Miejsce na ziemi

Wawrzyniakowie kupili działkę z poniemieckim domem trzy lata temu. Wzięli kredyt i krok po kroku remontowali budynek.

- To miało być nasze miejsce na ziemi, mieliśmy zostać w tym domu do końca. Wiejski, mały domek – nie może się pogodzić pani Elżbieta.

- Postawiłem przed ślubem nowy taras, w tym roku zamontowaliśmy panele fotowoltaiczne. Kosztowały koło 30 tys. zł – dodaje pan Adam.

- Przez parę dni myślałam, że to jest jakiś koszmar i to się skończy, obudzę się i będzie normalnie. Ale codziennie przyjeżdżam i dalej jestem w tym koszmarze. Wiem, że trzeba się pogodzić i żyć dalej – mówi pani Elżbieta.

Po pożarze para zamieszkała u przyjaciółki pani Elżbiety, która była świadkiem na ich ślubie.

- Sama nie wiedziałam, jak mam jej pomóc. Staram się z nią rozmawiać, nie zostawiać ich samych, żeby cały czas ktoś był, ale na tę chwilę jest już trochę lepiej. Są jakieś postępy i jest mieszkanie – mówi Ewa Zwierzchowska.

Burmistrz gminy Resko w tydzień po tragedii kupił mieszkanie w miasteczku, gdzie mieści się szkoła synów państwa Wawrzyniaków. Teraz lokal jest remontowany i wkrótce zostanie wynajęty poszkodowanej rodzinie jako mieszkanie komunalne.

- Sytuacja dla młodego małżeństwa, dla małych dzieci, które chodzą dopiero do szkoły podstawowej jest szczególna. Wiadomo, że muszą gdzieś mieszkać. Zrobiliśmy wszystko, żeby udało się to załatwić – mówi Arkadiusz Czerwiński, burmistrz Reska.

- Miałam wszystko, a dzisiaj nie mam nic – ubolewa pani Elżbieta.

- Ważne, że mamy siebie, a resztę chyba zdołamy unieść. Najważniejsze, że jesteśmy w komplecie – kwituje pan Adam.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Czołowe zderzenie ciężarówki z busem w Łazanach! Strażacy rozcinali pojazd. Ranni 40-latek i 16-latek Bardzo poważny wypadek na drodze wojewódzkiej nr 966 w Łazanach w powiecie wielickim. W poniedziałek, 17 sierpnia, około godz. 11.10 doszło tam do czołowego zderzenia samochodu dostawczego z ciężarówką. Busem podróżowali dwaj mężczyźni w wieku około 40 i 16 lat. Obaj zostali ranni. Aby wydostać poszkodowanych z rozbitego pojazdu, strażacy musieli użyć specjalistycznych narzędzi hydraulicznych. Droga wojewódzka nr 966 pozostaje całkowicie zablokowana. Data dodania artykułu: 17.08.2026 12:13 Czołowe zderzenie ciężarówki z busem w Łazanach! Strażacy rozcinali pojazd. Ranni 40-latek i 16-latek Nagle dostał udaru. Policjanci z Niepołomic ruszyli z pomocą. Żona podziękowała im w poruszającym liście Szybka reakcja, opanowanie i właściwa ocena sytuacji mogły mieć ogromne znaczenie dla zdrowia mężczyzny, który nagle doznał udaru mózgu. Do dramatycznego zdarzenia doszło w budynku Komisariatu Policji w Niepołomicach. Kobieta przyjechała tam wraz z mężem, który podczas podróży samochodem zaczął bardzo źle się czuć. Policjanci natychmiast udzielili mu pomocy, wezwali ratowników medycznych i pozostali przy małżeństwie do czasu przyjazdu karetki. Po wszystkim żona mężczyzny przesłała do komendanta komisariatu podziękowania za profesjonalizm, empatię i zaangażowanie funkcjonariuszy. Data dodania artykułu: 17.08.2026 20:46 Nagle dostał udaru. Policjanci z Niepołomic ruszyli z pomocą. Żona podziękowała im w poruszającym liście Woda na godziny, cierpliwość na wyczerpaniu. Mieszkańcy Biskupic są wściekli, kryzys uderza też w Gdów Suche krany, woda wydawana z zastępczych punktów, kolejne komunikaty i brak pewności, czy następnego dnia będzie można normalnie wziąć prysznic, ugotować obiad czy zrobić pranie. Kryzys wodociągowy na pograniczu gmin Biskupice i Gdów trwa, a emocje mieszkańców sięgają zenitu. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy Jawczyc, Zborówka i części Zabłocia. W internecie padają oskarżenia o chaos informacyjny, wieloletnie zaniedbania i fatalne zabezpieczenie dostaw. Samorządowcy odpowiadają: trwa susza, pobór wody gwałtownie wzrósł, a możliwości systemu są ograniczone. Problem jest jednak znacznie starszy niż obecna fala upałów. Data dodania artykułu: 08.08.2026 18:02 Woda na godziny, cierpliwość na wyczerpaniu. Mieszkańcy Biskupic są wściekli, kryzys uderza też w Gdów
Reklama
Dwa zdarzenia na A4 w rejonie Niepołomic. Najpierw zderzyły się trzy auta, później sześć samochodów Dwa różne zdarzenia drogowe spowodowały w czwartek, 20 sierpnia, utrudnienia na autostradzie A4 w kierunku Krakowa. W pierwszym, w rejonie 437. kilometra trasy, zderzyły się trzy samochody, a jedna osoba została poszkodowana. W tym samym rejonie doszło również do drugiego zdarzenia – Radio Kraków poinformowało o karambolu z udziałem sześciu samochodów. Obu zdarzeń nie należy ze sobą łączyć. Data dodania artykułu: 20.08.2026 10:50Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Dwa zdarzenia na A4 w rejonie Niepołomic. Najpierw zderzyły się trzy auta, później sześć samochodów Poważny wypadek w Łazanach. Dwie osoby ranne, jedna uwięziona we wraku. Interweniował śmigłowiec LPR Poważny wypadek w Łazanach w gminie Biskupice, w powiecie wielickim. W czwartek, 20 sierpnia, nad ranem samochód osobowy wypadł z drogi powiatowej i znalazł się poza jezdnią. Poszkodowane zostały dwie osoby. Jedna z nich pozostała uwięziona we wraku i do jej uwolnienia strażacy musieli wykorzystać specjalistyczne narzędzia hydrauliczne. Na miejsce zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Data dodania artykułu: 20.08.2026 10:32Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Poważny wypadek w Łazanach. Dwie osoby ranne, jedna uwięziona we wraku. Interweniował śmigłowiec LPR „Nie jesteś sama”. Małopolska wspiera rodziny po stracie dziecka. Ważny projekt Fundacji Opes 139 Strata dziecka w wyniku poronienia czy martwego urodzenia to doświadczenie, z którym wiele rodzin nadal pozostaje niemal zupełnie samotnych. Brakuje wiedzy o przysługujących prawach, odpowiedniego wsparcia psychologicznego, a niekiedy także właściwej komunikacji ze strony personelu medycznego. Tarnowska Fundacja Opes 139 chce to zmieniać. W 2026 roku realizuje projekt „Nie jesteś sama – wsparcie Małopolski dla rodzin po stracie dziecka nienarodzonego”. To szeroki program obejmujący bezpośrednią pomoc rodzicom, warsztaty, działania informacyjne, wsparcie szpitali oraz podnoszenie kompetencji personelu medycznego. Projekt finansowany jest ze środków Województwa Małopolskiego. Data dodania artykułu: 19.08.2026 22:09Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 „Nie jesteś sama”. Małopolska wspiera rodziny po stracie dziecka. Ważny projekt Fundacji Opes 139
Brutalny napad na 24-latka w Krakowie. Próbował uciekać, przewrócił się. Dopadła go grupa napastników Brutalny atak w krakowskim Bieżanowie. 24-letni mieszkaniec Krakowa po wyjściu z autobusu został zaatakowany przez grupę osób. Mężczyzna próbował uciekać, jednak przewrócił się, a napastnicy go dopadli, pobili i okradli. Jeden z agresorów miał użyć niebezpiecznego przedmiotu i uderzyć pokrzywdzonego w rękę. Policjanci z Komisariatu Policji VI w Krakowie ustalili osoby mające związek ze zdarzeniem. Zatrzymano 42-latka, 20-latka oraz dwóch nieletnich w wieku 15 i 16 lat. Najstarszemu z podejrzanych grozi nawet 20 lat więzienia, a z uwagi na działanie w warunkach recydywy kara może być jeszcze wyższa. Data dodania artykułu: 19.08.2026 20:02Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Brutalny napad na 24-latka w Krakowie. Próbował uciekać, przewrócił się. Dopadła go grupa napastników 140 zdarzeń odnotowała policja w powiecie Wielickim przez okres wakacyjny Powiat wielicki ze względu na wiele lokalnych atrakcji w czasie wakacyjnym cieszy się dużą popularnością. Większy ruch na drogach przekłada się jednak na liczbę niebezpiecznych zdarzeń. Data dodania artykułu: 19.08.2026 13:25Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 140 zdarzeń odnotowała policja w powiecie Wielickim przez okres wakacyjny ZWM stawia na retencję, recykling i rozwój infrastruktury rowerowej Rozwój niebiesko-zielonej infrastruktury, budowa i wyposażenie Domu Seniora i modernizacja PSZOK-u m.in. o dofinansowaniu tych projektów zdecydował Zarząd Województwa Małopolskiego na posiedzeniu 18 sierpnia br. Data dodania artykułu: 19.08.2026 08:43Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 ZWM stawia na retencję, recykling i rozwój infrastruktury rowerowej
Reklamahostovita.pl

Temperatura: 30°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1010 hPa
Wiatr: 21 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama