Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 10:46
Reklama

Wyznania męskiej prostytutki. Ile zarabia, kim są jego klientki?

"Bywa ostro. Zaczynają prosić o przebieranki, przynoszą własne ciuchy. Na pozór grzeczne, miłe, spokojne – jakbyś spotkał na ulicy, to byś nie pomyślał, że jak się jest z nią w łóżku, to rękę trzeba jej wykręcić" – mówi Marek, męska prostytutka.
Wyznania męskiej prostytutki. Ile zarabia, kim są jego klientki?

Autor: iStock

Sławomir Skomra: Bez nazwiska?
Marek: Nie podawaj. Miasta też nie ujawniaj. Imię to żadna tajemnica: Marek.

I tak się przedstawiasz klientkom?
Tak i nie mam z tym żadnego problemu.

Siedzimy w twoim mieszkaniu. Nie wygląda jak dom publiczny, nie ma czerwonych lampek, narzuty w cętki geparda…
A sam chciałbyś mieszkać w takim wystroju? Przecież ja tu codziennie żyję i urządziłem je tak, jak chciałem.

Tu przyjmujesz klientki?
Tak, ale często wybierają hotele, chociaż w pandemii był z tym kłopot. Na szczęście znalazło się kilka, które działały na lewo. Kiedy pytały, gdzie się umawiamy, to wskazywałem właściwy hotel. Płaciły za jedną dobę hotelową. Jak umawiamy się u mnie, to też nie ma z tym problemu. Mieszkam sam. Każdy pokój i kuchnia zamykane są na klucz. Klientka może poruszać się tylko między jednym pokojem i łazienką. W tym pokoju nie sypiam. To jest miejsce do przyjmowania pań.

Do rzeczy, ile bierzesz za puszczanie się?
Nie musisz tego tak nazywać. To po prostu usługa i tyle. Ktoś ma potrzebę, płaci i koniec.

To ile?
Od 200 do 250 zł za godzinę. Zależy od oczekiwań. Zazwyczaj na godzinie się nie kończy, ale nie mam stopera i nie liczę czasu co do minuty. Czy spędzimy 30 minut dłużej, to nie ma znaczenia. Musi też zapłacić za hotel, drinki, kolację w restauracji. Sponsoring jest droższy. Ustalamy cenę na pierwszym spotkaniu. Zaczynam od 3 000 zł za miesiąc. W zależności od oczekiwań cena idzie w górę lub w dół.

Czyli miesięcznie ile zarobisz?
Teraz to trudno określić, bo do niedawna prawie wszyscy siedzieli pozamykani w domach i niewiele się działo. Teraz to jakieś 4 000 zł, a wcześniej bywało dwa, trzy razy tyle.

Czyli masz kilkanaście klientek miesięcznie.
Czasem więcej, czasem mniej. W czerwcu było równo 10.

Jak zacząłeś z prostytucją?
Z tymi usługami, a nie tak koniecznie prostytucją. Na trzecim roku studiów. Politologia na średniej jakości uczelni. Kiedy nie wiedziało się, co ma się w życiu robić, to studiowało się politologię albo stosunki międzynarodowe. Dużo się imprezowało, a klubów do potańczenia w mieście było dosłownie 5. Ale były też dancingi. Jeden był w dużym hotelu. Czasami tam chodziliśmy. Nad salą taneczną były balkony. Ustawiały się tam kobiety w średnim wieku i wyhaczały chłopaków. Schodziły na dół, tańczyły, podrywały. Kończyło się w łóżku.

Ile miały lat?
40 – 50. Za którymś razem na koniec dostałem pieniądze – 100 zł. Wymieniliśmy się z nią numerami telefonów i spotkaliśmy kilka razy. Zawsze przynosiła jakiś prezent: perfumy, koszulę, męską bransoletę. Dostałem też rower. Trwało to jakieś pół roku, aż napisała, że sobie kogoś znalazła i już się nie spotkamy. Ale to mi podsunęło myśl, że w taki sposób można się ustawić.

I ogłaszasz się w internecie?
Tak. Anons ze zdjęciem z zasłoniętą twarzą. Często mam telefony.

Kim są twoje klientki?
Kobiety od 30 do 55 lat. Zadbane, majętne. Głównie samotne – rozwódki, singielki, wdowy. Czasami mają dzieci.

I nigdy nie poczułeś się źle, że bierzesz pieniądze za seks?
Nie. To dla mnie interes, a one miło spędzają czas.

Mają jakieś specjalne wymagania?
Niespecjalnie. Żadnego sado-maso. Chcą seksu. Często ostrego, z długą grą wstępną, trochę zabawy i gadżetów.

Masz jakieś?
Same przynoszą, ale nie na pierwsze spotkanie. Dopiero jak się ośmielą. Zawsze delikatnie pytam, na co mają ochotę. Mówią i mam wrażenie, że się przy tym nie krępują. Zawsze jednak muszę mieć wyczucie. 

Co się jeszcze zmieniło na przestrzeni lat?
Klientek jest więcej. I chłopaków, którzy się ogłaszają też. Ale jak patrzę na nich, to ręce opadają – jakieś chłopki ze zdjęciami swoich przyrodzeń albo Ukraińcy, którzy anons przetłumaczyli sobie w internetowym translatorze: „Ja lubić tylko kobiety...”. Żenada.

Czym ty się wyróżniasz?
Dbałością o siebie. Basen, siłownia, dobre ubrania, fryzjer co dwa tygodnie, depilacja ciała, żadnych kolczyków i tatuaży. Kosmetyczkę odwiedzam co miesiąc. Badanie na HIV robię co trzy miesiące i zawsze mam je w portfelu, żeby pokazać klientce, jeśli zapyta.

Inni nie są tacy?
Na pewno są loverboye, ale z tego co widzę po ogłoszeniach, to mnóstwo jest studenciaków albo napalonych kolesi po 40-tce. Samo przyrodzenie tu nie wystarczy, bo klientka chce całej otoczki doznań.

Czyli?
Trzeba bajerować, że ma świetne ciało i że ją uwielbiasz. Jak mam stałą klientkę, to świńtuszymy w necie. Ale nie można się narzucać. Nie można żądać nagich zdjęć. Nie chcę, żeby pomyślała o mnie, jak o jakimś zboczeńcu, który chce ją potem szantażować.

Sponsoring oznacza wyłączność na ciebie?
Tak im mówię i tak myślą, ale przyjmuje inne panie. Jeśli z kimś się umawiam na miesiąc, to jestem na każde zawołanie, tyle że czasami muszę przełożyć godzinę, bo mam inną klientkę. Poza tym pracuję i też nie zawsze mam czas.

Co jeszcze robisz?
Imprezuję. Pomagam organizować koncerty, dbam o muzyków, jak przyjadą tu na koncert, trochę jestem dj-em. To własna działalność gospodarcza. Wyciągam z tego mniej, niż z obsługi pań, ale też się nie spinam.

Wróćmy do seksu. Nie wierzę, że mają możliwość zażądania wszystkiego i są grzeczne.
Nie mówię, że są. Ale na pierwszych spotkaniach wszystko odbywa się klasycznie. Pocałunki, pieszczoty, seks. Kilka pozycji i do domu. Ale jak się trochę lepiej poznamy, to bywa ostro. Zaczynają prosić o seks analny, przebieranki, przynoszą własne ciuchy. Mają zabawki: wibratory, korki analne, kulki gejszy. Są takie, które chcą wykręcania rąk. Na pozór grzeczne, miłe, spokojne – jakbyś spotkał na ulicy, to byś nie pomyślał, że jak się jest z nią w łóżku, to rękę trzeba jej wykręcić.

Z seksem analnym nie masz problemu?
Zawsze używam prezerwatyw. A jak mówisz o higienie, to jeśli ma do tego dojść, to najpierw klientka idzie do łazienki. Czasami bierzemy prysznic razem.

Odmówiłeś kiedyś?
Nie. Ale były takie przypadki, że niemal siłą zaciągnąłem pod prysznic, ze względów higienicznych.

Masz 33 lata, ile pociągniesz w tym biznesie?
Nie wiem. Może jeszcze rok, może 10 lat. Jak mi się znudzi, to odejdę.

Masz dziewczynę?
Nie. Kilka koleżanek, ale bez zobowiązań. Może jak się kiedyś zakocham, to z tym skończę.

A klientki nie zakochują się w tobie?
Nie zdarzyło się. Chyba, w gruncie rzeczy, nie mają o mnie dobrego zdania.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Zniszczył i okradł plac budowy przy szkole w Niepołomicach. Straty sięgają 150 tysięcy złotych. Dwie osoby zatrzymane Poważna kradzież i dewastacja na terenie budowy przy Szkole Podstawowej nr 1 w Niepołomicach w powiecie wielickim. Sprawca ukradł przewody elektryczne, elementy instalacji ogrzewania podłogowego, elektronarzędzia oraz materiały budowlane, powodując straty szacowane na około 150 tysięcy złotych. Policjanci zatrzymali 34-letniego mieszkańca Krakowa, który próbował uciekać przed funkcjonariuszami. Okazało się, że mężczyzna był już poszukiwany przez sąd. W sprawie zatrzymano również 33-latka podejrzanego o paserstwo. Data dodania artykułu: 29.10.2026 16:00 Zniszczył i okradł plac budowy przy szkole w Niepołomicach. Straty sięgają 150 tysięcy złotych. Dwie osoby zatrzymane Wieliczka. Nietrzeźwy pieszy wbiegł na jezdnię bezpośrednio pod Lexusa W sobotę, 31 października, około godziny 18:30 na ulicy Słowackiego w Wieliczce, w rejonie sklepu Biedronka, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem 50-letniego pieszego i samochodu osobowego marki Lexus. Mężczyzna został ranny i trafił do szpitala. Jak ustalili policjanci, pieszy znajdował się pod wpływem alkoholu. Data dodania artykułu: 01.11.2026 09:04 Wieliczka. Nietrzeźwy pieszy wbiegł na jezdnię bezpośrednio pod Lexusa Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa Policjanci z Wieliczki poszukują mężczyzny, który według ustaleń funkcjonariuszy dwukrotnie ukradł paliwo na jednej ze stacji benzynowych. Łącznie zniknęło około 168 litrów paliwa. Podczas obu zdarzeń sprawca posługiwał się tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu. Policja publikuje jego wizerunek i apeluje o pomoc w ustaleniu tożsamości. Data dodania artykułu: 02.11.2026 15:40 Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa
Reklama
Groził policjantom siekierą! 57-latek z Bochni chciał zmusić funkcjonariuszy do przerwania interwencji Niebezpieczna interwencja policji w Bochni. 57-letni mężczyzna sam wezwał funkcjonariuszy, twierdząc, że ktoś uporczywie dobija się do jego mieszkania. Kiedy mundurowi przyjechali na miejsce, nietrzeźwy zgłaszający zaczął zachowywać się agresywnie, znieważał policjantów, a następnie wyciągnął spod łóżka siekierę. Chciał w ten sposób zmusić funkcjonariuszy do odstąpienia od czynności służbowych. Data dodania artykułu: 03.11.2026 10:24Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Groził policjantom siekierą! 57-latek z Bochni chciał zmusić funkcjonariuszy do przerwania interwencji Politycy PiS z regionu tarnowskiego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Anna Pieczarka, Józefa Szczurek-Żelazko i Norbert Kaczmarczyk w Warszawie Trwa polityczny spór o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego. Przed siedzibą instytucji w Warszawie gromadzą się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz przeciwnicy zmian w TK. Wśród parlamentarzystów obecnych na miejscu znaleźli się posłowie z regionu tarnowskiego – Anna Pieczarka i Józefa Szczurek-Żelazko. Z kolei Norbert Kaczmarczyk opublikował oświadczenie, w którym podziękował obywatelom za zaangażowanie i wyraził poparcie dla prezydenta Karola Nawrockiego. Data dodania artykułu: 03.11.2026 09:22Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Politycy PiS z regionu tarnowskiego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Anna Pieczarka, Józefa Szczurek-Żelazko i Norbert Kaczmarczyk w Warszawie Teatralna podróż do podwodnego świata. Wyjątkowy spektakl dla najmłodszych w Powiatowym Kampusie Kultury Magiczny podwodny świat, muzyka, emocje i ważna lekcja o przyjaźni – tak wyglądało kolejne spotkanie teatralne zorganizowane w Powiatowym Kampusie Kultury. 30 października 2026 roku najmłodsi widzowie obejrzeli spektakl „Niezwykłe życie podwodnych zwierząt” w wykonaniu Teatru Polski Kultura. Przedstawienie nie tylko dostarczyło dzieciom rozrywki, ale również skłoniło do refleksji nad znaczeniem prawdziwych relacji w świecie zdominowanym przez nowe technologie. Data dodania artykułu: 03.11.2026 07:50Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Teatralna podróż do podwodnego świata. Wyjątkowy spektakl dla najmłodszych w Powiatowym Kampusie Kultury
Blisko 30 tysięcy złotych na ratowanie zabytkowych nagrobków w Wieliczce. Za nami XXI kwesta na cmentarzu komunalnym 29 894 złote i 22 grosze – tyle udało się zebrać podczas XXI kwesty na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków na Cmentarzu Komunalnym w Wieliczce. Zbiórka odbyła się 1 listopada 2026 roku, w uroczystość Wszystkich Świętych. W akcję zaangażowali się samorządowcy, przedstawiciele instytucji, uczniowie, harcerze, służby mundurowe oraz mieszkańcy. Zebrane pieniądze pomogą zachować kolejne cenne świadectwa historii miasta. Data dodania artykułu: 03.11.2026 07:45Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Blisko 30 tysięcy złotych na ratowanie zabytkowych nagrobków w Wieliczce. Za nami XXI kwesta na cmentarzu komunalnym Zderzenie dwóch samochodów na autostradzie A4. Duże utrudnienia w kierunku Bochni! Poważne utrudnienia na autostradzie A4 w Małopolsce. W poniedziałek, 2 listopada, około godziny 21:30 na 444. kilometrze autostrady, na jezdni w kierunku Bochni, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Data dodania artykułu: 02.11.2026 22:07Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Zderzenie dwóch samochodów na autostradzie A4. Duże utrudnienia w kierunku Bochni! Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa Policjanci z Wieliczki poszukują mężczyzny, który według ustaleń funkcjonariuszy dwukrotnie ukradł paliwo na jednej ze stacji benzynowych. Łącznie zniknęło około 168 litrów paliwa. Podczas obu zdarzeń sprawca posługiwał się tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu. Policja publikuje jego wizerunek i apeluje o pomoc w ustaleniu tożsamości. Data dodania artykułu: 02.11.2026 15:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa
Reklama

Temperatura: 6°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama