Kraków żył Wielkimi Derbami. Wisła rozpoczęła od mocnego uderzenia
Piątkowe spotkanie rozegrano w ramach 14. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Była to już 204. odsłona Wielkich Derbów Krakowa, określanych również mianem „Świętej Wojny”.
Od pierwszego gwizdka sędziego Szymona Marciniaka zawodnicy obu zespołów pokazali, jak wielkie znaczenie ma dla nich to spotkanie.
Już w 9. minucie kibice gospodarzy mieli powody do radości. Po podaniu Juliusa Ertlthalera piłkę otrzymał Marc Carbó, który zdecydował się na mocne uderzenie zza pola karnego. Futbolówka odbiła się jeszcze od jednego z obrońców Cracovii i wpadła do siatki. Wisła objęła prowadzenie 1:0, a trybuny stadionu przy Reymonta eksplodowały z radości.
Cracovia odpowiedziała po rzucie karnym
Prowadzenie Białej Gwiazdy nie trwało jednak długo.
W 17. minucie doszło do kontaktu Marca Carbó z Otarem Kakabadze w polu karnym Wisły. Początkowo arbiter nie zdecydował się na podyktowanie jedenastki, jednak po analizie VAR wskazał na punkt karny.
Do piłki podszedł Ajdin Hasić. Jego pierwsze uderzenie obronił Marcel Łubik, ale zawodnik Cracovii najszybciej dopadł do odbitej futbolówki i skuteczną dobitką doprowadził do wyrównania w 20. minucie.
Remis 1:1 sprawił, że rywalizacja nabrała jeszcze większej intensywności.
Gol do szatni! Marko Božić bohaterem Wisły
Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem, gospodarze przeprowadzili kolejną skuteczną akcję.
W doliczonym czasie gry, w 45+2. minucie, po walce Ángela Rodado z obrońcami Cracovii piłka trafiła do Marko Božicia. Pomocnik Wisły precyzyjnym strzałem lewą nogą pokonał Sebastiana Madejskiego i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 2:1.
Pierwsza część spotkania była kilkukrotnie przerywana z powodu zadymienia murawy po użyciu środków pirotechnicznych na trybunach. To właśnie w doliczonym czasie Wisła zdobyła bramkę, która ostatecznie przesądziła o zwycięstwie.
Druga połowa pełna walki. Czerwona kartka dla Klicha
Po zmianie stron Cracovia próbowała odwrócić losy spotkania. Podopieczni Bartosza Grzelaka szukali okazji do wyrównania, jednak defensywa Wisły skutecznie odpierała kolejne ataki.
Gospodarze również mieli swoje sytuacje. W końcowej fazie meczu Sebastian Madejski musiał interweniować między innymi po uderzeniach Juliusa Ertlthalera i Ángela Rodado.
W doliczonym czasie gry na boisku zrobiło się wyjątkowo nerwowo. Po ostrym faulu Mateusz Klich, pomocnik Cracovii, zobaczył bezpośrednią czerwoną kartkę. Między zawodnikami obu zespołów doszło również do spięcia, które musiał opanować arbiter.
Ostatecznie wynik nie uległ zmianie. Wisła Kraków wygrała 2:1, zgarniając komplet punktów i derbowe zwycięstwo.
Ponad 31 tysięcy kibiców stworzyło wyjątkową atmosferę
Spotkanie przy ulicy Reymonta obejrzało dokładnie 31 849 widzów. Kibice Wisły przygotowali efektowne oprawy, a stadion przez całe spotkanie żył derbową rywalizacją.
Powrót Wielkich Derbów Krakowa na najwyższy szczebel rozgrywkowy był wydarzeniem szczególnym dla sympatyków obu klubów. Ostatni raz zespoły mierzyły się w Ekstraklasie w maju 2022 roku, kiedy spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
Tym razem powodów do świętowania nie brakowało po stronie Białej Gwiazdy. Drużyna Mariusza Jopa odniosła kolejne ligowe zwycięstwo przed własną publicznością, przedłużając serię domowych wygranych w tym sezonie Ekstraklasy do siedmiu spotkań.
Wisła Kraków – Cracovia 2:1 (2:1)
Bramki:
- 9' – Marc Carbó (1:0)
- 20' – Ajdin Hasić (1:1)
- 45+2' – Marko Božić (2:1)
Data: 6 listopada 2026 r.
Miejsce: Stadion Miejski im. Henryka Reymana w Krakowie
Rozgrywki: PKO BP Ekstraklasa, 14. kolejka
Sędzia: Szymon Marciniak
Czerwona kartka: Mateusz Klich (Cracovia), doliczony czas drugiej połowy
Frekwencja: 31 849 widzów
Zobacz galerię zdjęć z Wielkich Derbów Krakowa!
Walka na boisku, radość piłkarzy Wisły, emocje na trybunach i wyjątkowa derbowa atmosfera – to wszystko towarzyszyło piątkowemu spotkaniu dwóch najbardziej rozpoznawalnych krakowskich klubów.

Napisz komentarz
Komentarze