Cmentarz wielicki powstał w pierwszej połowie XIX wieku i został on po raz pierwszy naniesiony na plan Emanuela Hrdiny w 1818 roku. Najstarszy grób na tym cmentarzu pochodzi z 1832 roku i należy do geometry wielickiej kopalni Józefa Lilla von Lillenbacha. Skąd takie nazwiska jak Lillenbach? Ponieważ są to czasy, kiedy Wieliczka była pod zaborem austriackim, kopalnia soli była pod zarządzaniem Austriaków i ci urzędnicy posługiwali się językiem niemieckim. Język niemiecki był obowiązkowy, a Polakom trudno było dostać pracę w zarządzie kopalni — mówi Jadwiga Duda, prezes stowarzyszenia „Klub Przyjaciół Wieliczki”.
Stowarzyszenie „Klub Przyjaciół Wieliczki” działa już od 60 lat, a po 40 latach swojej działalności objęło opieką zabytkową część cmentarza. W ramach tych działań już w marcu podejmuje uchwałę o powołaniu Społecznego Komitetu Ratowania Zabytków Cmentarza Komunalnego w Wieliczce. Następnie trafia ona – wraz z wnioskiem o wyrażenie zgody na przeprowadzenie zbiórki publicznej – do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie.
Ważna jest również nasza współpraca z urzędem wojewódzkiego konserwatora zabytków w Krakowie, ponieważ większość obiektów, którymi się zajmujemy, to obiekty zabytkowe, wpisane przez konserwatora w Krakowie na listę zabytków wydzielonych — zaznacza Jadwiga Duda, prezes stowarzyszenia „Klub Przyjaciół Wieliczki”.
Nagrobków wymagających odnowienia nie brakuje, jednak każdy zabieg konserwatorski wymaga rygorystycznych procedur i udziału wyspecjalizowanej firmy. Zanim prace ruszą, konieczne jest uzyskanie zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Same renowacje bywają dużym wyzwaniem logistycznym – ciasny układ cmentarza i bliskość młodszych grobów sprawiają, że wykonanie prac bez użycia specjalistycznego sprzętu czy podnośników jest często niemożliwe.
Właśnie tutaj, na tym afiszu na kwestę, która odbędzie się 1 listopada br. to już będzie 21 kwesta, jest nagrobek Kazimierza Przychodzkiego – bardzo ważnego człowieka. To był prawnik, który był między innymi właścicielem pałacu Przychodzkich znajdującego się na wielickim rynku. Przepiękny pałac z XVIII w., w którym obecnie mieści się siedziba Starostwa Powiatowego w Wieliczce — wyjaśnia Jadwiga Duda, prezes stowarzyszenia „Klub Przyjaciół Wieliczki”.
Stowarzyszenie „Klub Przyjaciół Wieliczki” nawiązuje liczne współpracę, aby coroczna akcja przebiegała sprawnie i profesjonalnie. Jedną z osób zasiadających w komisji kwestowej jest prof. Andrzej Gaczoł – w latach 1993–2003 wojewódzki konserwator zabytków m.in. dla miasta Wieliczka. Służy on niezbędną wiedzą przy ocenie, który nagrobek kwalifikuje się do renowacji, a także osobiście bierze czynny udział w kwestach. Równie istotnym elementem wyboru pomników jest ustalenie, czy posiadają one właścicieli – tylko takie mogą zostać odnowione przez Stowarzyszenie. Za to zadanie odpowiada Antoni Sowa, dyrektor Zarządu Cmentarza w Wieliczce.
Duże wydarzenie nas czeka, ale robimy to po to, żeby zachować pamięć o naszych przodkach, bo w większości są to groby z XIX w. Są to groby, które nie mają opiekunów, a mają bardzo ładne formy architektoniczne. Poszliśmy śladem bochniaków, ponieważ współpracujemy ze Stowarzyszeniem Bochniaków i Miłośników Ziemi Bocheńskiej. Oni wcześniej zaczęli kwesty organizować, poszliśmy w ich ślady, od nich się nauczyliśmy, jak to robić i to wszystko żyje i trwa. Także bardzo dziękuję i serdecznie zapraszam do ofiarowania chociaż części swoich kwiatów które państwo składacie na groby. Grosz do grosza, a będzie kokosza i my uzbieramy trochę tych pieniążków i coś znowu zrobimy — dodaje Jadwiga Duda, prezes Stowarzyszenia „Klub Przyjaciół Wieliczki”.
W tę szlachetną akcję co roku angażuje się cała społeczność. Na wielickim cmentarzu z puszkami pojawią się harcerze, uczniowie wielickich szkół oraz członkowie stowarzyszenia. Każdy nagrobek poddany renowacji w ramach corocznej kwesty jest oznaczony metalową plakietką, dzięki której z łatwością można zobaczyć, jak wiele zabytkowych pomników udało się już uratować dzięki zaangażowaniu przyjaciół Wieliczki.
Napisz komentarz
Komentarze