Ewangelicy w Wieliczce pojawili się bardzo dawno temu, bo już w XVI wieku, bowiem już około roku 1520 kapituła krakowska składa skargę do króla, że w Wieliczce są jakieś tajemne schadzki heretyków. To właśnie byli ci ewangelicy, a wywodzili się oni ze świadomych i obytych w świecie postaci związanych z dworem królewskim, a przez to również z solnymi żupami, bo byli to żupnicy. Byli oni mianowani, to był ich dochód i byli to bardzo majętni ludzie, którzy mogli swoją obecnością i majątkiem wspomóc nowy ruch, który się pojawił na terenach Polski. A więc to jest taka pierwsza fala, a druga fala, to była fala z kolonizacji józefińskiej, czyli osadnictwa, które cesarz Józef, a wcześniej jego matka, przygotowali, żeby ziemie, które odbierali od zakonów, ziemie, które przejęli jako państwo i jako zaborcy, przekształcić w ziemię bardziej rolnicze, lepiej zarządzane, lepiej uprawiane, wprowadzające nowoczesną gospodarkę, bo rzeczywiście tak było i sprowadzali tutaj mieszkańców z państw niemieckich — mówi Aleksandra Rzońca, członkini Rady Parafialnej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Krakowie oraz członkini PTE.
Pamiątki po ówczesnych osadnikach przetrwały w mieście do dzisiaj.
Pierwsi osadnicy dotarli tutaj na tereny około wielickie w 1780 latach lub na samym początku wieku XIX. Ślady tych właśnie ewangelików zachowały się do tej pory chociażby w nazwiskach, które na terenie Wieliczki się pojawiają. Jeden z osadników był nawet burmistrzem Wieliczki — dodaje Aleksandra Rzońca, członkini Rady Parafialnej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Krakowie oraz członkini PTE.
Obecnie wyznawcy tworzą niewielką, ale aktywną grupę.
W tej chwili około 40 osób jest takich mieszkających na terenie Wieliczki, a co ciekawe, 3 parafian mieszka na terenie samej kaplicy, bo tam są też mieszkania i 3 z nich jest nie tylko ewangelikami, ale jest członkami Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego — wyjaśnia Aleksandra Rzońca, członkini Rady Parafialnej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Krakowie oraz członkini PTE.
Ważnym elementem funkcjonowania tej społeczności jest popularyzowanie wiedzy o jej dziejach i kulturze.
Rzeczywiście niewiele osób wie, zwłaszcza też, że niewiele osób wychodzi poza swój krąg, w którym przebywa, stąd nasze działanie odnawiane co jakiś czas, bo Polskie Towarzystwo Ewangelickie tym się przede wszystkim zajmuje, takim propagowaniem tych wiadomości albo przygotowywaniem koncertów, jakichś spotkań — zaznacza Aleksandra Rzońca, członkini Rady Parafialnej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Krakowie oraz członkini PTE
Osoby zaangażowane w działalność stowarzyszenia kierują swoją ofertę do szerokiego grona odbiorców.
Polskie Towarzystwo Ewangelickie stara się przybliżyć w ogóle idee reformacji, idee ewangelicyzmu, ale też rozwój kultury, rozwój literatury, wyprawy śladami ewangelików albo po Polsce, albo nawet po Europie, bo takie wyprawy organizujemy. Także można dołączyć, nie będąc ewangelikiem; nie można zostać członkiem towarzystwa, nie będąc ewangelikiem, bo tak stanowi statut, ale można być sympatykiem i można korzystać ze wszystkich naszych spotkań, bo są otwarte i bezpłatne — mówi Aleksandra Rzońca, członkini Rady Parafialnej Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Krakowie oraz członkini PTE.
Wydarzenia organizowane przez Polskie Towarzystwo Ewangelickie stanowią okazję do poznania mało znanych wątków z przeszłości ziemi wielickiej. Dotyczące ich historii i wiary spotkania odbywają się regularnie i są dostępne dla wszystkich zainteresowanych.
Napisz komentarz
Komentarze