Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 13 października 2026 22:47
Reklama

Kraków po tragedii na Solnej mówi „dość”. Tłum wyszedł na ulicę. „Ile jeszcze osób musi zginąć?”

Emocje po tragedii na ulicy Solnej nie opadają. We wtorkowy wieczór mieszkańcy Krakowa wyszli na ulice, by uczcić pamięć ofiar i zażądać zdecydowanych działań w sprawie bezpieczeństwa drogowego. W centrum zgromadzenia pojawiły się znaki ograniczenia prędkości do 30 km/h, transparenty i bardzo mocne hasła: „Stop zabójcom drogowym”, „Dość lenistwa policji”, „Nie chcemy bać się spacerować z dziećmi” oraz „Ile jeszcze osób musi zginąć, żeby coś się zmieniło?”.
Kraków po tragedii na Solnej mówi „dość”. Tłum wyszedł na ulicę. „Ile jeszcze osób musi zginąć?”

Autor: Łucja Robak

We wtorek, 25 sierpnia, w rejonie ulic Solnej, Zabłocie i Nadwiślańskiej w Krakowie zebrał się tłum mieszkańców. Zgromadzenie było reakcją na tragiczną śmierć młodych rodziców, którzy kilka dni wcześniej zostali potrąceni przez samochód podczas spaceru z ośmiomiesięcznym dzieckiem. Na miejscu panowała atmosfera żałoby, ale również ogromnych emocji. Uczestnicy ustawili na jezdni znak ograniczenia prędkości do 30 km/h i znak przejścia dla pieszych. Wokół pojawiły się dziesiątki plansz z hasłami dotyczącymi bezpieczeństwa.

Na jednej z nich napisano: „Ile jeszcze osób musi zginąć, żeby coś się zmieniło?”. Na innych pojawiły się hasła: „Stop zabójcom drogowym”, „Dość bierności państwa”, „Dość lenistwa policji”, „Nie chcemy bać się spacerować z dziećmi”, „Bezpieczna droga do szkoły, pracy i parku to nie luksus”, „Wszyscy tak jeżdżą – dopóki ktoś nie zginie” oraz „Fotoradary: Kraków 3, Helsinki 70”.

Jednym z najbardziej przejmujących obrazów zgromadzenia były dzieci, które na wyłączonej z ruchu jezdni rysowały kredą. Wśród uczestników znajdowały się całe rodziny, seniorzy i młodzi mieszkańcy. To właśnie obecność dzieci szczególnie mocno kontrastowała z tragedią, która wydarzyła się w tym miejscu. Młodzi rodzice szli chodnikiem z ośmiomiesięcznym dzieckiem. Mimo że znajdowali się poza jezdnią, samochód wypadł z drogi i uderzył właśnie w nich.

Do tragicznego wypadku doszło 22 sierpnia około godziny 17.45. Według ustaleń śledczych kierowca Volkswagena miał jechać z prędkością około 70 km/h, mimo że w tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 30 km/h. Samochód zjechał z jezdni, wjechał na chodnik i potrącił rodzinę. 32-letnia kobieta i 32-letni mężczyzna zmarli wskutek odniesionych obrażeń. Ich ośmiomiesięczne dziecko zostało przewiezione do szpitala. 26-letni kierowca usłyszał zarzuty związane ze spowodowaniem śmiertelnego wypadku i został tymczasowo aresztowany.

Po tragedii coraz częściej pojawiają się pytania o bezpieczeństwo w tej części Krakowa. Mieszkańcy już wcześniej sygnalizowali problemy z kierowcami przekraczającymi prędkość w rejonie Solnej, Nadwiślańskiej i Zabłocia. Teraz, po śmierci dwóch osób, problem wrócił ze zdwojoną siłą. Na jednym z transparentów uczestnicy napisali: „Nie chcemy dłużej słyszeć, że się nie da, że nie ma zgody, że nie ma woli albo pieniędzy”.

Jeszcze mocniejsze słowa znalazły się na kolejnej planszy: „Głośna mniejszość nie może nas terroryzować. Stop bandytom drogowym”. Uczestnicy podkreślali, że nie chodzi już tylko o jeden tragiczny wypadek, ale o szerszy problem związany z nadmierną prędkością, łamaniem przepisów i niewystarczającą skutecznością kontroli. Wśród postulatów pojawiają się m.in. dodatkowe fotoradary, rozwiązania fizycznie ograniczające prędkość oraz zmiany organizacji ruchu.

Na miejscu obecni byli funkcjonariusze policji. Część ulic została czasowo zabezpieczona i wyłączona z normalnego ruchu. W pobliżu zgromadzenia ustawiono radiowozy, bariery oraz elementy tymczasowej organizacji ruchu. Mimo mocnych haseł wydarzenie miało spokojny charakter. Nie było agresji ani starć. Dominowała cisza, skupienie i żałoba. 

Wtorkowe zgromadzenie stało się jednym z najmocniejszych społecznych komentarzy po tragedii na Solnej. Mieszkańcy nie ograniczyli się do zapalenia zniczy i złożenia kwiatów. Wyszli na ulicę z bardzo konkretnym przekazem. Chcą zmian, skuteczniejszej kontroli prędkości, bezpiecznych chodników i pewności, że zwykły spacer z dzieckiem nie będzie oznaczał ryzyka utraty życia. Na wielu transparentach powtarzało się krótkie hasło: „Chodzi o życie”.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Przełom w sprawie księdza z Grojca! Józef Zborek ujawnił, za co stracił parafię. Chodzi o pieniądze z mszy i zniszczenie kościelnej dokumentacji Po dniach protestów, ogromnych emocji i publicznego sporu z biskupem Romanem Pindlem ksiądz Józef Zborek przerwał milczenie. Wieloletni proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Grojcu, w gminie Oświęcim, ujawnił szczegóły postępowania kanonicznego, które doprowadziło do pozbawienia go funkcji pełnionej przez blisko 30 lat. Duchownemu zarzucono bezprawne czerpanie korzyści z ofiar mszalnych oraz zniszczenie księgi intencji mszalnych. Pierwszy z zarzutów zakończył się karą pozbawienia urzędu proboszcza, drugi karą finansową w wysokości 5 tysięcy złotych. Ksiądz nie zgadza się z oceną swojego postępowania, kwestionuje zasadność rozstrzygnięcia i twierdzi, że środki z określonych mszy przekazywał do kurii. Jego oświadczenie z 13 października 2026 roku rzuca nowe światło na konflikt, który doprowadził wcześniej do gwałtownych protestów wiernych i interwencji policyjnych negocjato Data dodania artykułu: 13.10.2026 22:27Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Przełom w sprawie księdza z Grojca! Józef Zborek ujawnił, za co stracił parafię. Chodzi o pieniądze z mszy i zniszczenie kościelnej dokumentacji Owacje dla artystów w Wieliczce! „Zemsta Nietoperza” zachwyciła publiczność. Wyjątkowy finał festiwalu operetkowego Wiedeńska muzyka, znakomite głosy, efektowne kostiumy i humorystyczne intrygi zdominowały niedzielny wieczór w Wieliczce. 11 października 2026 roku w Powiatowym Kampusie Kultury wystawiono słynną operetkę „Zemsta Nietoperza” Johanna Straussa II w wykonaniu Teatru Muzycznego CASTELLO. Spektakl, który stanowił finał Festiwalu Operowo-Operetkowego im. Aleksandry Polak, spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Artyści zostali nagrodzeni gromkimi brawami, a wśród uczestników wydarzenia znalazła się również wicestarosta wielicki Ewa Ptasznik. Data dodania artykułu: 13.10.2026 20:57Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Owacje dla artystów w Wieliczce! „Zemsta Nietoperza” zachwyciła publiczność. Wyjątkowy finał festiwalu operetkowego Nawet 7200 zł dla uczniów z Małopolski! Zostały tylko trzy dni na złożenie wniosków. Marszałek Łukasz Smółka apeluje do rodziców i młodzieży To ostatnia szansa na zdobycie nawet 7200 złotych wsparcia finansowego dla uczniów z Małopolski. Tylko do piątku, 16 października 2026 roku, można składać wnioski w ramach dwóch wojewódzkich programów stypendialnych. Pieniądze trafią zarówno do młodych ludzi wyróżniających się szczególnymi osiągnięciami naukowymi, sportowymi i artystycznymi, jak również do zdolnych uczniów znajdujących się w trudniejszej sytuacji życiowej. Łącznie wsparcie ma otrzymać ponad 1400 osób. Marszałek województwa małopolskiego Łukasz Smółka zachęca uczniów, studentów oraz rodziców do skorzystania z możliwości uzyskania stypendium. Czasu pozostało jednak bardzo niewiele. Data dodania artykułu: 13.10.2026 20:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Nawet 7200 zł dla uczniów z Małopolski! Zostały tylko trzy dni na złożenie wniosków. Marszałek Łukasz Smółka apeluje do rodziców i młodzieży
Reklama

Temperatura: 4°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama