Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 17:30
Reklama
Reklama

Prawie 200 szkodliwych aplikacji do usunięcia. Mogą przechwytywać dane z telefonu

Użytkownicy smartfonów powinni dokładnie przejrzeć zawartość swoich urządzeń. Opublikowana została długa lista aplikacji, które bez wiedzy użytkownika mogą podejmować działania i pobierać informacje. Zainfekowane programy trzeba usunąć z pamięci telefonu samodzielnie.
Prawie 200 szkodliwych aplikacji do usunięcia. Mogą przechwytywać dane z telefonu

Autor: iStock

Analitycy firmy Dr Web alarmują, że niespełna 10 milionów użytkowników pobrało na swoje smartfony aplikacje z wbudowanym złośliwym oprogramowaniem pod nazwą Android.Cynos.7.origin. Alert ten skierowany jest do posiadaczy urządzeń marki Huawei, którzy korzystają z autorskiego sklepu AppGallery tej marki. Programy po uruchomieniu proszą o zezwolenie na zarządzanie połączeniami telefonicznymi i ich wykonywanie. Wyrażając zgodę powodujemy jednocześnie, że wirus ma dostęp do poniższych informacji:

- numer telefonu komórkowego użytkownika,

- lokalizacja urządzenia na podstawie współrzędnych GPS lub danych sieci komórkowej i punktu dostępu Wi-Fi (gdy aplikacja ma uprawnienia dostępu do lokalizacji),

- różne parametry sieci komórkowej, takie jak kod sieci i kod kraju telefonu komórkowego; również identyfikator komórki GSM i międzynarodowy kod obszaru lokalizacji GSM (gdy aplikacja ma pozwolenie na dostęp do lokalizacji),

- specyfikacje techniczne urządzenia,

- parametry z metadanych.

Specjaliści zauważają, że wyciek tego typu informacji pozornie nie jest zagrażający. W praktyce użytkownikami większości zainfekowanych aplikacji są dzieci, dlatego dorośli właściciele urządzeń mogą być zupełnie nieświadomi, że ich dane zostały przesłane na nieznane serwery. Ponadto mogą one posłużyć do kolejnych kampanii realizowanych przez cyberprzestępców. 190 zawirusowanych programów zniknęło już z AppGallery, jednak nadal pozostają one w pamięci urządzeń, na które już zostały pobrane. Pełna lista aplikacji dostępna jest na tej stronie internetowej (oryginalne nazwy umieszczono w drugiej rubryce tabeli).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 5°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 990 hPa
Wiatr: 5 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama