Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 kwietnia 2026 13:40
Reklama
Reklama

Politycy PiS alarmują: protest szpitali to sygnał poważnego kryzysu systemu zdrowia

Protesty szpitali powiatowych w całej Polsce ponownie kierują uwagę opinii publicznej na pogarszającą się kondycję systemu ochrony zdrowia. „Czarny Tydzień” stał się symbolicznym sprzeciwem wobec rosnących problemów finansowych placówek oraz wydłużających się kolejek do diagnostyki i leczenia. W tle narasta spór polityczny dotyczący kierunku zmian w systemie – od kwestii współfinansowania świadczeń przez pacjentów po zarzuty o stopniową prywatyzację usług medycznych. Wypowiedzi przedstawicieli opozycji oraz reakcje środowiska medycznego pokazują, że stawka tej debaty wykracza daleko poza bieżący konflikt, dotykając fundamentalnych pytań o dostępność i przyszłość publicznej opieki zdrowotnej w Polsce.
Kliknij aby odtworzyć

Nasze apele, nasze konferencje, które też często są wyśmiewane i pytają nas ludzie, po co my to organizujemy. My to organizujemy Szanowni Państwo żeby za pośrednictwem mediów uświadamiać i apelować do rządzących żeby zadbali o nasze zdrowie o nasze bezpieczeństwo - mówi Anna Pieczarka, poseł na Sejm, Prawo i Sprawiedliwość.

W całej Polsce trwał protest szpitali powiatowych pod hasłem „Czarny Tydzień”. Do akcji dołączyły dziesiątki placówek, które w symboliczny sposób – poprzez czarne flagi, stroje personelu czy minuty ciszy – zwracają uwagę na pogarszającą się sytuację finansową ochrony zdrowia. Zapowiedź rządzących o współfinansowaniu badań lekarskich przez pacjentów w publicznych placówkach służby zdrowia, celem ratowania finansowego krachu systemu, jeszcze bardziej podgrzewa debatę polityczną.

Ograniczenie finansowania ze środków publicznych automatycznie przenosi pacjentów do sektora prywatnego, pacjent który boryka się z problemami zdrowotnymi, które wymagają natychmiastowej diagnostyki może czekać kilka miesięcy na badanie, na przykład na tomografie komputerową, koronoskopię, gastroskopię. Ja sprawdziłam i czas oczekiwania w naszych okręgach, w naszych szpitalach powiatowych i okazuje się, że najbliższy termin na przykład na badanie gastroskopowe w sytuacji badania pilnego, czyli wymagającego natychmiastowej diagnostyki, bo być może będzie to warunkowało włączenie terapii onkologicznej, termin jest na lipiec, koronoskopia na przykład w szpitalu w Brzesku w trybie pilnym może być najwcześniej wykonana we wrześniu - mówi Józefa Szczurek-Żelazko,  poseł na Sejm, Prawo i Sprawiedliwość.

Jest coraz gorzej, coraz większe kolejki przed gabinetami i zapowiedzi o tym, że pacjenci mają sobie sami finansować, przynajmniej częściowo, na razie mówi się o 40/60  procent jeśli chodzi o proporcje z Narodowym Funduszem Zdrowia, ale te terminy ustalane już w tej chwili przez lekarzy na kolejne lata świadczy o tym że Polacy mają, albo będą płacić sami za badania lekarskie, albo będą niestety umierać - mówi Ryszard Pagacz, marszałek małopolski, Prawo i Sprawiedliwość.

W okresie rządów PiS następował stopniowy wzrost nakładów publicznych, wyrażony zarówno w wartościach bezwzględnych, jak i w relacji do produktu krajowego brutto. Wprowadzono ustawowe mechanizmy gwarantujące wzrost wydatków na zdrowie, co miało ograniczyć uznaniowość w tym zakresie i zapewnić długofalową stabilność finansową systemu. Politycy PiS wspierają protestujących i domagają się przywrócenia pełnego finansowania diagnostyki oraz zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia

Natomiast ta władza to wszystko niszczy, niszczy ten dorobek, który był zdobyty, taką ciężką pracą rządu Prawa i Sprawiedliwości przez 8 lat.  Do czego to prowadzi? Być może do przejęcia tych pięknych, wyremontowanych z bardzo dobrą kadrą placówek przez prywatne podmioty, które będą świadczyły usługi komercyjne - Józefa Szczurek-Żelazko,  poseł na Sejm, Prawo i Sprawiedliwość.

W przypadku zaostrzenia polityki rozliczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia, szpitale mogą ograniczać przyjęcia planowe, wydłużać kolejki lub selektywnie podchodzić do realizacji świadczeń. To z kolei zwiększa presję na sektor prywatny i pogłębia nierówności w dostępie do opieki zdrowotnej.

Obecnie rządzący kompletnie nie zajmują się sprawami istotnymi a najistotniejsze sprawy w naszym kraju to jest nasze bezpieczeństwo i nasze zdrowie i na tym powinni się skupić i tym powinni kierować się w swoim zarządzaniu. Mamy czarny tydzień, protest w szpitalach powiatowych, w szpitalach powiatowych, które tak naprawdę martwią się zarządzający tymi szpitalami o swoją bytność - mówi Anna Pieczarka, poseł na Sejm, Prawo i Sprawiedliwość.

Narastający konflikt między placówkami medycznymi a Narodowy Fundusz Zdrowia dotyczy jednego z najbardziej wrażliwych obszarów funkcjonowania systemu – finansowania tak zwanych nadwykonań, czyli świadczeń wykonanych ponad zakontraktowany limit. Dyrektorzy szpitali alarmują, że brak pełnych rozliczeń za już udzieloną pomoc medyczną pogłębia kryzys finansowy placówek i może bezpośrednio uderzyć w pacjentów.

Pani minister Sobierańska-Grenda prowadzi wprost do prywatyzacji świadczeń. Sama mówiła, że jest zwolenniczką takiego systemu, że pacjent wcześniej zapłaci za świadczenie zdrowotne, później weźmie fakturę i przyniesie do NFZ. Szanowni Państwo, wyobrażacie sobie, że mamy udzielane na przykład świadczenia w oddziale chirurgicznym, czy kardiologicznym i faktura będzie wynosiła może kilkanaście a może kilkadziesiąt tysięcy złotych, będziemy musieli ją zapłacić a potem uzyskać refundację, być może nie w całości z Narodowego Funduszu Zdrowia. Dlatego mówimy stop - mówi Józefa Szczurek-Żelazko,  poseł na Sejm, Prawo i Sprawiedliwość.

Debata wokół kondycji polskiej ochrony zdrowia pozostaje więc otwarta. Wydarzenia w szpitalach, na które powołują się politycy, ponownie stawiają pytanie o skuteczność dotychczasowych reform i kierunek przyszłych zmian.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklamahostovita.pl
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: 16°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1012 hPa
Wiatr: 22 km/h

Reklama
Reklamahostovita.pl
Reklama
Reklama
Reklama