W niedzielne wczesne popołudnie doszło około 13:30 do próby podpalenia w kościele świętych Piotra i Pawła w Trzebini. Jak informuje parafia na swojej stronie internetowej, sprawcy nie udało się wejść do wnętrza świątyni, jednak w przedsionku spłonęły klęczniki. Pożar został szybko ugaszony i nie odnotowano rannych.
Parafia przekazała nagranie z kamer monitoringu policji. Na zapisie widać mężczyznę w wieku około 40–50 lat, ubranego w ciemną kurtkę, białą koszulę i krawat, który po zdarzeniu szybko oddala się ulicą Kościelną w kierunku Starowiejskiej. Materiały zostały udostępnione funkcjonariuszom, a proboszcz apeluje do mieszkańców o pomoc w ustaleniu tożsamości mężczyzny.
Osoby posiadające jakiekolwiek informacje proszone są o kontakt z komisariatem policji w Trzebini.
Co grozi sprawcy?
Zgodnie z polskim prawem takie działanie może być kwalifikowane m.in. jako usiłowanie spowodowania pożaru lub zniszczenia mienia oraz – jeśli istnieje ryzyko dla życia lub zdrowia ludzi – przestępstwo sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia. W zależności od kwalifikacji czynu i rozmiaru wyrządzonych szkód, sprawcy grożą sankcje karne przewidziane w kodeksie karnym, w tym kary pozbawienia wolności, ograniczenia wolności lub grzywny. Gdyby czyn stworzył realne zagrożenie dla życia lub zdrowia osób, możliwe są surowsze konsekwencje karne.
Policja prowadzi dochodzenie; dalsze informacje mogą pojawić się po ustaleniu sprawcy i kwalifikacji prawno‑karnej czynu.




































Napisz komentarz
Komentarze