Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 listopada 2026 10:45
Reklama

Samobójstwa wśród dzieci. Jak możemy im zapobiec?

Nie jest łatwo mówić o próbach samobójczych dzieci, jako liczbach zasilających policyjne statystyki. Dane te jednak pokazują, że kondycja psychiczna młodych jest w coraz gorszym stanie. W stosunku do poprzedniego roku, biorąc pod uwagę jedynie pierwszy kwartał, do zamachu na własne życie posunęły się aż o 52 osoby więcej, pomiędzy 7 a 18 rokiem życia. Jak rozpoznać, że dziecko może mieć problemy z funkcjonowaniem w świecie, kiedy powinniśmy reagować i jak być "cichym bohaterem" - wyjaśnia nam w rozmowie Magdalena Sękowska - psycholog, psychoterapeuta, dyrektor Kliniki Uniwersytetu SWPS Rodzina - Para - Jednostka w Poznaniu.
Samobójstwa wśród dzieci. Jak możemy im zapobiec?

Autor: iStock

Nel Cybulska: Porównując liczbę zamachów samobójczych w pierwszym kwartale bieżącego i ubiegłego roku, pojawia się we mnie myśl, że dzieci wołają o pomoc, a ostatni rok przekroczył wszelkie poziomy alarmowe. Czy można za to winić pandemię?

Magdalena Sękowska: Pandemia jest tylko czynnikiem spustowym - jak każda sytuacja kryzysowa w naszym życiu. To sytuacja, w której podlegają sprawdzeniu nasze mechanizmy przystosowawcze. Nie jest więc to czynnik sam w sobie wywołujący pewne reakcje. To sprawdzian dla naszych mechanizmów radzenia sobie, dla naszych zasobów, dla naszych wzorców, które być może kiedyś były przystosowawcze, ale teraz - w obliczu długotrwałego stresu - nie są wystarczającymi, aby nas chronić przed utratą naszego zdrowia fizycznego i psychicznego.

NC: Gdzie wobec tego leży przyczyna tak słabej kondycji psychicznej wśród młodych?

MS: Młodzi ludzie faktycznie mają problem w radzeniu sobie z sytuacjami, które są dla nich trudne zewnętrznie, np. kontakty z rówieśnikami, jak i tymi wewnętrznymi - własne dylematy tożsamościowe, trudności w identyfikacji własnej tożsamości płciowej, trudności w podjęciu decyzji co do wyborów na przyszłość, dylematy związane z życiem rodzinnym. Nie zawsze mają wsparcie bliskich - w rodzicach, rodzeństwie. Podobnie też jest z rówieśnikami - nie zawsze rówieśnicy stanowią stabilne i bezpieczne środowisko do rozważania tych dylematów. Wielu młodych ludzi czuje się samotnymi, mało rozumianymi, mało docenianymi. Czują presję, a nie czują przyzwolenia na swoje zagubienie, poszukiwanie, niewiedzę, niepodejmowanie wyborów. Sytuacja jest więc bardzo złożona, stąd jest trudno jednoznacznie określić, co wpływa na taką liczbę dokonywanych samobójstw. 

NC: Czy młodzież naśladuje rówieśników również w kwestii odbierania sobie życia?

MS: Społecznie można mówić o efekcie Wertera - nagłaśnianie przez media tego, że nastolatek popełnił samobójstwo, wzmacnia tendencje do naśladowania tego. Istnieje takie zjawisko obserwowane przez psychologów społecznych: gdy prasa nagłaśnia takie przypadki, to jednocześnie wzrasta liczba prób czy dokonywanych samobójstw w społeczeństwie. Dzieje się to przez nieświadome naśladownictwo - jeśli dla kogoś to jest rozwiązanie, to dla innego też to może być podpowiedzią do rozwiązania swojej sytuacji trudnej. To są wszystko wątki związane z brakiem stabilnego oparcia w sobie i w najbliższym otoczeniu przy tworzeniu się własnej tożsamości. Stąd lepiej jest, gdy prasa mówi o problemie, a nie o tym, że samobójstwo było rozwiązaniem czyichś problemów.

NC: Depresję u osób dorosłych potrafi skutecznie kamuflować uśmiech i pozornie dobre samopoczucie. Czy u dzieci ta choroba przebiega w podobny sposób?

MS: U dzieci i u młodzieży depresja przebiega w swoisty sposób. Nie zawsze oznacza ona osobę smutną, przygnębioną, która nie wykazuje żadnej aktywności. Dzieci mogą się zachowywać w różny sposób. Mogą mieć objawy psychosomatyczne - bóle brzucha, bóle głowy, odczucia, że coś dzieje się z ich ciałem. Mogą też prezentować zmiany nastroju - od euforycznych po takie, które prezentują złość, drażliwość. Często objawy depresji są mylone z buntem młodzieńczym - gdy nastolatek staje się bardziej drażliwy, krytyczny wobec rodziców, narzekający, poddenerwowany. U nastolatków może więc bardziej ujawniać się złość i rozdrażnienie niż smutek i przygnębienie, które często są ukryte pod warstwą zewnętrznego buntu.

NC: Czy to może objawiać się również poprzez incydenty przeciwko własnemu ciału?

MS: Młodzi ludzie mogą czasami zachowywać się bardzo euforycznie, a potem iść do swojego pokoju i się samookaleczać - ciąć. I to często "psychicznie znieczula" rodziców, którzy myślą, że z dzieckiem jest wszystko w porządku. Depresyjność dziecka nie jest więc tak ewidentna, jak nam się wydaje. Trzeba więc być bardzo mocno nastawionym na obserwowanie i słuchanie naszego dziecka - bo jego stan psychiczny może do nas „przemawiać" poprzez różne symptomy.

NC: Rodzice bardzo często nie zauważają symptomów mogących świadczyć o "wewnętrznych wojnach", które toczy w sobie dziecko. Jakie sygnały powinny zapalić czerwoną lampkę, że dzieje się coś złego?

MS: Takim sygnałem, że coś się dzieje z dzieckiem  jest zmiana jego zachowania. Nagła niechęć do aktywności, które wcześniej były ulubionymi, wycofanie się z kontaktów z rówieśnikami, zamknięcie w sobie, spadek koncentracji i spadek efektywności procesów uczenia się - gorsze stopnie z przedmiotów, które wcześniej nie sprawiały trudności.  Sygnałem mogą też być zaniedbywane czynności życia codziennego - higiena osobista, gdy nastolatek nie zmienia ubrań, jest mu/jej obojętne co ma na sobie, gdy przestaje się myć, dbać o swój wygląd, gdy zaniedbuje posiłki. Sygnałem może też być wycofanie się w swoje życie wewnętrzne - brak dzielenia się swoimi przeżyciami, swoimi spostrzeżeniami, zamknięcie się w sobie. Problemy ze spaniem i z budzeniem się rano i wstawaniem do czynności życia codziennego, zamykanie się na kontakt poprzez spanie w ciągu dnia, leżenie i słuchanie muzyki, odcinanie się od bodźców.

NC: Czy to znaczy, że dziecko zawsze ucieka do swojej „samotni”?

MS: Sygnałami może też być wzmożona aktywność, która jest sposobem na zagłuszenie swoich myśli: częste spotykanie się z rówieśnikami, używki, gry - wszystko dziejące się bardzo intensywnie, wręcz kompulsywnie. Rodzice powinni umieć "czytać" swoje dziecko i czasami jest tak, że po swojemu czują, że coś się z nim dzieje, ale bardzo często z powodu lęku sami się odcinają od tych odczuć. To buduje barierę w ich kontakcie z dzieckiem. Bardzo trudno jest widzieć, że dziecko cierpi - bo najczęściej wtedy rodzic zadaje sobie pytanie, co złego zrobił, czego dziecku nie dał. A obraz siebie jako złego, niewystarczającego rodzica bardzo obciąża....

NC: Większość czasu dzieci spędzają w szkole. W jakiej kondycji jest wiedza polskich nauczycieli o tym jak wykryć depresję wśród uczniów i jej zapobiegać? Czy nauczyciele, którzy często są jednymi z pierwszych adresatów sygnałów wysyłanych przez dzieci, są odpowiednio przeszkoleni do ich odbierania i rozumienia?

MS: Nie chcę się wypowiadać na temat kondycji wiedzy nauczycieli, na temat tego, co na poziomie psychologicznym dzieje się z dziećmi czy nastolatkami. Dla mnie najważniejsze jest to, jak nauczyciele traktują swoich uczniów. W Polsce, w dużej mierze, proces edukacji jest nastawiony na przekaz wiedzy, wiadomości - na tę część informacyjną. W rozwoju dziecka jest ona ważna, ale musi być jednocześnie równoważona przez aspekty relacyjne - i w tym widzę problem. Nie zawsze nauczyciele traktują uczniów jako takich, którzy czują, coś przeżywają, mają dylematy. Nie zawsze okazują dzieciom szacunek i zrozumienie. Olbrzymi potencjał widzę właśnie w tym, że nauczyciele przestaną tylko oddziaływać w obszarze uczenia się, ale tez przesuną swoją uwagę na obszar bycia, funkcjonowania, przeżywania uczniów. Ważniejsze jest więc to, jak się nauczyciel zachowa wobec uczniów niż to czy ma wiedzę na temat depresji, czy nie.

NC: Czy istnieje sposób, aby pomóc dzieciom „po cichu” wychodzić z depresji?

MS: Wzmacnianie tego aspektu, by budować w szkole przestrzenie dla relacji ”ja jestem ok i ty jesteś ok” wydaje mi się aktualnie jednym z priorytetów. Szczególnie teraz, gdy brak kontaktów bezpośrednich poprzez naukę zdalną zakłócił rozwój kompetencji relacyjnych u uczniów. Stąd nauczyciele powinni być tymi dobrymi modelami, przewodnikami i inspiratorami dla swoich uczniów. W ich oddziaływaniu jest zawarty olbrzymi potencjał - a jego realizacja może być wzmocnieniem bądź unieruchomieniem potencjału ucznia.

NC: Dom i szkoła to nie jedyne miejsca, gdzie dzieci mogą sygnalizować problemy. Ostatnimi czasy w Polsce głośno było o dziewczynce, która zareagowała na słowa rówieśniczki poznanej w sieci i poprosiła o interwencję policję. Czy powinniśmy edukować dzieci, aby umiały rozpoznać, kiedy należy poprosić o pomoc dla drugiej osoby?

MS: To ważne, by mówić o możliwościach pomocy, by pokazywać, że proszenie o pomoc to nie jest słabość, ale właśnie siła - samostanowienia o sobie, dbania o siebie, troszczenia się o innych. Dzieci uczą się tego, wtedy gdy rodzice są emocjonalnie dostępni. Gdy ujawniają swoje emocje, pokazują siebie w sposób autentyczny. Gdy sami zwracają się do innych o pomoc - bo przecież nie wiemy wszystkiego i potrzebujemy obecności drugiej osoby, gdy jest nam źle. Bo prośba o pomoc jest formą dbania o siebie i o innych. Zachowanie wspomnianej dziewczynki pokazuje jej zdolność do empatii, która nie obezwładnia, a która daje podstawy do interwencji. Ważne jest, abyśmy uczyli dzieci widzenia różnych sytuacji z wielu perspektyw. Np. zadając pytania - " a jak myślisz, jak on się poczuł w tej sytuacji?; co byś zrobił, gdyś był nim?;  z czym ci się kojarzy, to co on opowiada?". Pobudzanie u dzieci autorefleksji powinno być jednym z ważniejszych oddziaływań rodziców. Niestety w życiu codziennym, będąc rodzicami, podajemy instrukcje, przepisy, nakazy, zakazy. Aby widzieć dziecko, musimy mieć do niego dostęp - emocjonalny i intelektualny.

NC: Co w nas, dorosłych, powinno wzbudzić podejrzenia? Jakie sygnały wysyłają dzieci, które mają myśli samobójcze? Jak rozmawiać z dzieckiem, u którego podejrzewamy zamiar targnięcia się na własne życie?

MS: Dzieci, które mają myśli samobójcze nie zawsze powiedzą o tym rodzicowi. Nie zawsze będzie więc dostępna treść jego myśli dla otoczenia. Zamknięcie się dziecka w sobie, izolacja od życia - też rodzinnego, ironia bądź dużo cynizmu w wypowiedziach dziecka, mówienie, że "nic już nie jest ważne"; "nie warto w życiu się starać" - to mogą być sygnały myśli samobójczych. Mogą być, ale nie zawsze są. Niekiedy nie mamy takich sygnałów - wiele się dzieje we wnętrzu dziecka, jego myśli stają się dla niego coraz bardziej pochłaniające, przerażające z jednej strony, ale tez coraz bardziej absorbujące. Takie dziecko staje się milczące, zamknięte. Są też młodzi, którzy często przerażeni takimi myślami - dzielą się nimi z rodzicami. Ważne jest, by rodzic to przyjął, by pomieścił w sobie rozpacz i samotność dziecka a także dał mu prawo do tego, że tak może myśleć, że jest to jakiś sygnał, który bardziej czasami oznacza "nie chcę już TAK żyć, jak żyję" niż oznaka chęci całkowitego unicestwienia. Ważne jest bycie z dzieckiem, przyłączenie się do niego, uprawomocnienie jego stanu, zdecydowanie o poszukaniu pomocy. Dzieci potrzebują stabilnych i bezpiecznych rodziców, którzy nie załamią się tym, co im dziecko powie. Którzy potraktują to jako autentyczne przeżycie dziecka i w takim stanie będą bezwarunkowo je kochać. Dlatego każda, nawet najtrudniejsza rozmowa powinna zaczynać się od "Kocham Ciebie".

NC: Wiele zależy od tego, jaką postawę przyjmują na co dzień rodzice. Myślę, że domy, w których panują depresyjne nastroje, w których dorośli nie radzą sobie z problemami, mogą piętrzyć w dzieciach złe emocje. Czy nie powinniśmy zacząć od udzielania pomocy dorosłym? To przecież głównie oni dostarczają dzieciom wzorce różnych zachowań.

MS: Problemy dzieci nie tylko dotyczą domów, w których piętrzą się problemy. Czasami domy, w których ludzie jawnie konfrontują się z problemami, są najlepszą terapią dla dziecka - oczywiście wszystko zależy od sposobu rozwiązywania tych problemów. Niekiedy najtrudniejszym środowiskiem dla dziecka jest dom, w którym inni domownicy udają, że wszystko jest w porządku. Gdy wszyscy są nastawieni na sprawianie innym przyjemności, więc nie mówią o tym, co ich złości, irytuje. Dla dziecka najważniejszym kontekstem w rozwoju jest rodzic. To jaki jest i jaki nie jest. To na ile dziecko może go dosięgnąć - psychicznie, emocjonalnie. Jak pokazuje dziecku siebie, swoją postawę wobec samego siebie, innych i świata. Praca z dziećmi i młodzieżą to zawsze kontekst dziecko-rodzic. Wtedy terapia jest najskuteczniejsza. Dorośli są pierwszą matrycą dla dziecka, są światem odniesienia - który dziecko zechce powielić, albo bardzo nie zechce i będzie ciągle walczyć, aby nie być takim jak rodzic. Dlatego im bardziej dorośli zadbają o siebie, o swoją emocjonalność, o rozwiązywanie swoich problemów, tym bardziej staną sią zdrowym kontekstem dla swoich dzieci. Bo jak powiedziała V. Satir "Rodzina - tu powstaje człowiek".

NC: Gdzie mogą szukać pomocy dzieci, które mają myśli samobójcze i ludzie z jego otoczenia, którzy zauważą niepokojące zwiastuny tragicznych decyzji? Jak działać na własną rękę?

MS: Należy szukać pomocy w miejscowych ośrodkach interwencji kryzysowej, na infoliniach dla dzieci i młodzieży, w ośrodkach pomocy społecznej, które funkcjonują w każdym mieście. Istnieje też telefon zaufania 116 111, który jest dostępny przez cały tydzień, 24 godziny na dobę. Tam dzieci mogą otrzymać pomoc anonimowo. Ważne jest propagowanie hasła, że szukanie pomocy jest odwagą bycia sobą, a nie słabością. Jednocześnie najlepszym rozwiązaniem może być prosty przekaz „jesteś dobry”; „jesteś w porządku”; „ze wszystkim sobie poradzisz”, który usłyszany z ust osoby pozornie niezwiązanej z dzieckiem, może być dla niego punktem zwrotnym. Często okazuje się bowiem, że młoda osoba czuje się dostrzeżona przez kogoś z dalszych kręgów, dzięki temu zaczyna mieć poczucie dowartościowania. Warto więc, widząc zrezygnowaną postawę dziecka, pokusić się o dobre słowo kierowane w jego stronę, bez względu na to jakie mamy z nim powiązania. Taki pozytywny gest może zupełnie odmienić myślenie dziecka.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Zniszczył i okradł plac budowy przy szkole w Niepołomicach. Straty sięgają 150 tysięcy złotych. Dwie osoby zatrzymane Poważna kradzież i dewastacja na terenie budowy przy Szkole Podstawowej nr 1 w Niepołomicach w powiecie wielickim. Sprawca ukradł przewody elektryczne, elementy instalacji ogrzewania podłogowego, elektronarzędzia oraz materiały budowlane, powodując straty szacowane na około 150 tysięcy złotych. Policjanci zatrzymali 34-letniego mieszkańca Krakowa, który próbował uciekać przed funkcjonariuszami. Okazało się, że mężczyzna był już poszukiwany przez sąd. W sprawie zatrzymano również 33-latka podejrzanego o paserstwo. Data dodania artykułu: 29.10.2026 16:00 Zniszczył i okradł plac budowy przy szkole w Niepołomicach. Straty sięgają 150 tysięcy złotych. Dwie osoby zatrzymane Wieliczka. Nietrzeźwy pieszy wbiegł na jezdnię bezpośrednio pod Lexusa W sobotę, 31 października, około godziny 18:30 na ulicy Słowackiego w Wieliczce, w rejonie sklepu Biedronka, doszło do zdarzenia drogowego z udziałem 50-letniego pieszego i samochodu osobowego marki Lexus. Mężczyzna został ranny i trafił do szpitala. Jak ustalili policjanci, pieszy znajdował się pod wpływem alkoholu. Data dodania artykułu: 01.11.2026 09:04 Wieliczka. Nietrzeźwy pieszy wbiegł na jezdnię bezpośrednio pod Lexusa Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa Policjanci z Wieliczki poszukują mężczyzny, który według ustaleń funkcjonariuszy dwukrotnie ukradł paliwo na jednej ze stacji benzynowych. Łącznie zniknęło około 168 litrów paliwa. Podczas obu zdarzeń sprawca posługiwał się tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu. Policja publikuje jego wizerunek i apeluje o pomoc w ustaleniu tożsamości. Data dodania artykułu: 02.11.2026 15:40 Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa
Reklama
Groził policjantom siekierą! 57-latek z Bochni chciał zmusić funkcjonariuszy do przerwania interwencji Niebezpieczna interwencja policji w Bochni. 57-letni mężczyzna sam wezwał funkcjonariuszy, twierdząc, że ktoś uporczywie dobija się do jego mieszkania. Kiedy mundurowi przyjechali na miejsce, nietrzeźwy zgłaszający zaczął zachowywać się agresywnie, znieważał policjantów, a następnie wyciągnął spod łóżka siekierę. Chciał w ten sposób zmusić funkcjonariuszy do odstąpienia od czynności służbowych. Data dodania artykułu: 03.11.2026 10:24Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Groził policjantom siekierą! 57-latek z Bochni chciał zmusić funkcjonariuszy do przerwania interwencji Politycy PiS z regionu tarnowskiego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Anna Pieczarka, Józefa Szczurek-Żelazko i Norbert Kaczmarczyk w Warszawie Trwa polityczny spór o kierownictwo Trybunału Konstytucyjnego. Przed siedzibą instytucji w Warszawie gromadzą się politycy Prawa i Sprawiedliwości oraz przeciwnicy zmian w TK. Wśród parlamentarzystów obecnych na miejscu znaleźli się posłowie z regionu tarnowskiego – Anna Pieczarka i Józefa Szczurek-Żelazko. Z kolei Norbert Kaczmarczyk opublikował oświadczenie, w którym podziękował obywatelom za zaangażowanie i wyraził poparcie dla prezydenta Karola Nawrockiego. Data dodania artykułu: 03.11.2026 09:22Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Politycy PiS z regionu tarnowskiego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Anna Pieczarka, Józefa Szczurek-Żelazko i Norbert Kaczmarczyk w Warszawie Teatralna podróż do podwodnego świata. Wyjątkowy spektakl dla najmłodszych w Powiatowym Kampusie Kultury Magiczny podwodny świat, muzyka, emocje i ważna lekcja o przyjaźni – tak wyglądało kolejne spotkanie teatralne zorganizowane w Powiatowym Kampusie Kultury. 30 października 2026 roku najmłodsi widzowie obejrzeli spektakl „Niezwykłe życie podwodnych zwierząt” w wykonaniu Teatru Polski Kultura. Przedstawienie nie tylko dostarczyło dzieciom rozrywki, ale również skłoniło do refleksji nad znaczeniem prawdziwych relacji w świecie zdominowanym przez nowe technologie. Data dodania artykułu: 03.11.2026 07:50Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Teatralna podróż do podwodnego świata. Wyjątkowy spektakl dla najmłodszych w Powiatowym Kampusie Kultury
Blisko 30 tysięcy złotych na ratowanie zabytkowych nagrobków w Wieliczce. Za nami XXI kwesta na cmentarzu komunalnym 29 894 złote i 22 grosze – tyle udało się zebrać podczas XXI kwesty na rzecz ratowania zabytkowych nagrobków na Cmentarzu Komunalnym w Wieliczce. Zbiórka odbyła się 1 listopada 2026 roku, w uroczystość Wszystkich Świętych. W akcję zaangażowali się samorządowcy, przedstawiciele instytucji, uczniowie, harcerze, służby mundurowe oraz mieszkańcy. Zebrane pieniądze pomogą zachować kolejne cenne świadectwa historii miasta. Data dodania artykułu: 03.11.2026 07:45Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Blisko 30 tysięcy złotych na ratowanie zabytkowych nagrobków w Wieliczce. Za nami XXI kwesta na cmentarzu komunalnym Zderzenie dwóch samochodów na autostradzie A4. Duże utrudnienia w kierunku Bochni! Poważne utrudnienia na autostradzie A4 w Małopolsce. W poniedziałek, 2 listopada, około godziny 21:30 na 444. kilometrze autostrady, na jezdni w kierunku Bochni, doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Na miejscu interweniowały służby ratunkowe. Data dodania artykułu: 02.11.2026 22:07Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Zderzenie dwóch samochodów na autostradzie A4. Duże utrudnienia w kierunku Bochni! Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa Policjanci z Wieliczki poszukują mężczyzny, który według ustaleń funkcjonariuszy dwukrotnie ukradł paliwo na jednej ze stacji benzynowych. Łącznie zniknęło około 168 litrów paliwa. Podczas obu zdarzeń sprawca posługiwał się tablicami rejestracyjnymi przypisanymi do innego pojazdu. Policja publikuje jego wizerunek i apeluje o pomoc w ustaleniu tożsamości. Data dodania artykułu: 02.11.2026 15:40Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Rozpoznajesz tego mężczyznę? Policja w Wieliczce szuka sprawcy kradzieży 168 litrów paliwa
Reklama

Temperatura: 6°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1028 hPa
Wiatr: 15 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama