Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 19:00
Reklama
Reklama

Były poseł Zjednoczonej Prawicy mówi, kto jest odpowiedzialny za "wybory kopertowe"

Audyt NIK wykazał, że za nieprawidłowości przy „wyborach kopertowych” odpowiada m.in. premier Morawiecki. Robert Anacki wyciąga nieznane dotąd karty, które mają obciążać odpowiedzialnością Adama Bielana.
Były poseł Zjednoczonej Prawicy mówi, kto jest odpowiedzialny za "wybory kopertowe"

Autor: iStock

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła niedawno wyniki audytu, które mają obciążać m.in. premiera Mateusza Morawieckiego za nieprawidłowości związane z tzw. „wyborami kopertowymi”. Te miały odbyć się w maju ub.r. Kontrola wykazała, że procedury związane z ich organizacją były kosztowne i niezgodne z prawem. Samo przedsięwzięcie finalnie nie doszło do skutku.

Raport NIK wykazał nieprawidłowości, w tym wydawanie poleceń przez osoby nieuprawnione. „Prezes Rady Ministrów nie miał podstaw prawnych do wydawania poleceń ws. wyborów. W czasie przedsięwzięcia obowiązywała ustawa kodeks wyborczy, która określała, że wydrukowanie kart wyborczych mogła zlecić jedynie Państwowa Komisja Wyborcza." – tłumaczył podczas konferencji Bogdan Skwarka, kontroler NIK.

Bielan odpowiedzialny za wybory?

W środę, na swoim Twitterze Robert Anacki ogłosił, że odchodzi z partii Porozumienie Jarosława Gowina, której był wiceprezesem. W programie Polsat News powiedział, że wychodzi z polityki, aby wyciągnąć niektóre informacje na światło dzienne prywatnie, nie obciążając przy tym wicepremiera Gowina. Anacki twierdzi, że Adam Bielan jest odpowiedzialny m.in. za „wybory kopertowe”, na co mają istnieć pisemne dowody. „To Adam Bielan jest pomysłodawcą nietrafionych wyborów 'kopertowych', za które obciąża się premiera Morawieckiego czy ministrów, co jest w raporcie NIK.” –  tłumaczył w programie „Debata dnia” były już, członek Porozumienia, a tym samym Zjednoczonej Prawicy.

Kaczyński chciał zrezygnować

W programie Polsatu Robert Anacki wyliczał też szereg zachowań Adama Bielana, które miały świadczyć o tym, że nie panuje on nad emocjami i buduje siatkę ludzi, którzy pomogą mu powołać do życia nową partię polityczną. Swoją karierę miał rzekomo rozwijać dzięki kontaktom z Jarosławem Kaczyńskim. Zarzuca mu też, że kiedy prezes PiS był skłonny zrezygnować z organizacji wyborów, to właśnie Adam Bielan miał przekonywać go, że nie będzie na to bezpieczniejszego terminu, choć sprzeciwiło się temu Porozumienie.

Zjednoczona Prawica może stracić poparcie

W kolejnym wpisie na Twitterze Robert Anacki stwierdził, że Zjednoczona Prawica może obawiać się w najbliższym czasie utraty większości parlamentarnej. Podkreślił, że to również za sprawą Adama Bielana. „No cóż zasłużenie! Pan Prezes Kaczyński powinien podziękować gnojowemu polskiej polityki Adamowi B. – o którym już niebawem Polska usłyszy wiele ciekawostek” – napisał.

Robert Anacki uważa, że Bielan powinien zniknąć z polityki, bo jest „niebezpiecznym człowiekiem”. Pytany o ujawnienie rzekomo posiadanych dowodów, zapowiedział, że będzie śledził karierę i pokazywał, w jaki sposób działa poseł. Planuje też przeciwko niemu pozew o pomówienie.

Bielan odpowiada

Po publikacji Adam Bielan przesłał do dziennikarza Polsatu News SMS, w którym zapewnił go, że nie jest odpowiedzialny za „wybory kopertowe”. Wyjaśnił, że Anacki proponował przeniesienie wyborów na jesień, co byłoby jeszcze bardziej ryzykowne, ponieważ wtedy miała miejsce druga fala koronawirusa. Zarzucił mu również, że rzuca oskarżenia, aby przykryć afery, w które sam jest zamieszany. Adam Bielan określił Roberta Anackiego mianem "najgorszej patologii w polityce" sugerując jednocześnie, że jest to człowiek, który ma duży wpływ na podejmowane decyzje. Podkreślił jednak, że dotychczas nie był on szczególnie znany opinii publicznej, co miało zmienić się po decyzji o odejściu z partii i publicznym postawieniu zarzutów wobec posła.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 990 hPa
Wiatr: 7 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama