Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 20:54
Reklama
Reklama

Czy rośliny domowe naprawdę filtrują powietrze?

Kolor zielony uspokaja i sprawia, że mamy lepszy nastrój. Tak samo działają na człowieka zielone rośliny. Są również takie, które mogą pomóc nam w oddychaniu poprzez usuwanie szkodliwych substancji z powietrza. Poznaj fakty i mity na temat naturalnych filtrów.
Czy rośliny domowe naprawdę filtrują powietrze?

Autor: iStock

Rośliny doniczkowe nie zastąpią dobrego filtra, ale na pewno poprawią atmosferę w naszym domu. To bardzo łatwy, stosunkowo tani i miły dla oka sposób na oczyszczanie powietrza. Faktem jest to, że usuwają szkodliwe substancje chemiczne oraz trujące toksyny, np. tlenek węgla, amoniak, benzen, aceton czy formaldehyd (środek konserwujący używany m.in. w lakierach do paznokci i dezodorantach). Takie specyfiki wydzielają się m.in. z monitorów i telewizorów, mebli, tapet, farb czy wykładzin znajdujących się w naszych domach, a także obecne są w dymie tytoniowym.

Rośliny wchłaniają większość tych zanieczyszczeń podczas cyklu oddechowego przez tzw. aparaty szparkowe - czyli małe otwory w liściach. Inne toksyny wsiąkają zaś w ziemię znajdującą się w doniczkach i są absorbowane przez korzenie.  Jakie kwiaty warto mieć w swoim domu? M.in.:

  • skrzydłokwiat,
  • palmę bambusową,
  • paprotkę,
  • dracenę,
  • fikusa,
  • storczyka.

Takie gatunki znajdziemy w sklepach ogrodniczych, ale coraz częściej pojawiają się one także w zwykłych supermarketach. Sprawdzą się zarówno w salonie, sypialni, pokoju dziecka, ale także w biurze, ponieważ redukują stres i pomagają nam w wydajniejszej pracy.

Mitem jest natomiast stwierdzenie, że nawet kilka roślin pomoże w całkowitym filtrowaniu pomieszczeń. Aby zieleń mogła być efektywna, musimy mieć jej w swoim otoczeniu bardzo dużo. Zaleca się umieszczenie w danej przestrzeni przynajmniej jednej rośliny na 10 metrów kwadratowych.

Dodatkowo warto podkreślić, że rośliny nie pomogą z usunięciem wszystkich szkodliwych substancji z powietrza. Nie poradzą sobie z filtrowaniem pyłów zawieszonych - najbardziej niebezpiecznych cząsteczek stałych lub kropelek cieczy, które znajdują się w smogu.
 

News4Media, fot.: iStock


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 990 hPa
Wiatr: 8 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama