Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 22:25
Reklama
Reklama

Majówkowe obżarstwo. Dietetyk radzi, jak nie zrobić sobie krzywdy

Majówka zbliża się wielkimi krokami, a to dla wielu osób oznacza otwarcie sezonu grillowego. Spotkania towarzyskie z dużą ilością karkówki, kiełbasek i tłustego boczku mogą skończyć się jednak niestrawnością lub bólem brzucha. Dietetyk radzi, jak jeść, by uniknąć tych przykrych dolegliwości.
Majówkowe obżarstwo. Dietetyk radzi, jak nie zrobić sobie krzywdy

Autor: fot. iStock

Przygotowując się do wielkiego grillowania, należy zadbać przede wszystkim o to, aby wszystkie składniki były świeże. Mięso powinno być przechowywane w lodówce i od razu przyrządzane. Warto pamiętać, że na ruszcie nie muszą znaleźć się tylko tłuste potrawy mięsne. Możemy grillować warzywa, takie jak: papryka, cukinia, bakłażan czy cebula. Świetnie sprawdzą się też sery, chudy drób i ryby. We wszystkim trzeba jednak zachować umiar.

„Pamiętajmy o wielkości porcji. Nawe jeśli zjadamy grillowaną kiełbaskę, to niech będzie to jedna mniejsza sztuka z dodatkiem pełnoziarnistego pieczywa i świeżej wiosennej sałatki, zamiast kilku jej kawałków z dodatkiem tłustej wieprzowiny i boczku” – radzi dietetyk Agnieszka Żwirełło.

Grillowaniu i długiemu biesiadowaniu często towarzyszą także schłodzone napoje alkoholowe. Te również należą do wysokokalorycznych. Sprawiają, że czujemy się pełni.

„Nie popijajmy gazowanym alkoholem posiłku, to może powodować odbijanie czy bóle brzucha. Delektujmy się napojami w przerwach od jedzenia” – podkreśla Agnieszka Żwirełło.

By uniknąć problemów trawiennych można zastosować naturalne sposoby wspomagające. Zioła i przyprawy, poza wzbogacaniem smaku potraw, znane są ze swoich licznych prozdrowotnych właściwości. Wiele z nich ma działanie przeciwbakteryjne czy przeciwzapalne. Są także takie, które pomagają w lepszym wchłanianiu i przyswajaniu pokarmów. Dietetyk Agnieszka Żwirełło poleca:

  • Kminek -  dodany do ciężkostrawnych czy wzdymających potraw, nadaje wyjątkowy smak i wspomaga trawienie. Dzieję się tak poprzez pobudzanie wydzielania soków żołądkowych. Olejek eteryczny w nim zawarty działa rozkurczowo. Kminek świetnie sprawdzi się w potrawach mięsnych.
  • Rozmaryn - bardzo popularna przyprawa w kuchni włoskiej, ma działanie wiatropędne oraz rozkurczowe. Łagodzi bóle żołądka i zwiększa wydzielanie soków trawiennych. Świetnie nadaje się do przyprawiania dań mięsnych, sosów pomidorowych czy sałatek.
  • Imbir - coraz bardziej popularny w naszej kuchni. Ta azjatycka przyprawa łagodzi nudności i poprawia procesy trawienne poprzez zwiększone wydzielanie śliny i soków żołądkowych. Imbir można dodać do herbaty, a także do dań obiadowych.
  • Koper włoski - to chyba jedna z najbardziej znanych metod wspomagających perystaltykę jelit i łagodzących ból brzucha czy wzdęcia. Najczęstszą formą wykorzystania właściwości kopru włoskiego są przyrządzane z niego herbatki.
  • Mięta pieprzowa - świetnie sprawdza się jako środek rozkurczowy. Olejek z mięty pieprzowej uznawany jest jako skuteczny suplement wspomagający dla osób ciepiących na zespół jelita nadwrażliwego (IBS). Osoby zmagające się z refluksem żołądkowym powinny jednak unikać herbat miętowych ze względu na możliwość nasilenia się zgagi.

Jest także wiele gotowych suplementów na dolegliwości trawienne. W skład większości z nich wchodzą zioła - naturalne i silnie skoncentrowane. Te zaś nie są zalecane przez ekspertów.

„Jeśli już występują dolegliwości ze strony układu pokarmowego, pacjent nie powinien na własną rękę szukać doraźnej pomocy w aptece, tylko zgłosić się do lekarza, gdyż nawet błahe według nas problemy mogą być początkiem poważniejszego schorzenia. Jeśli sporadycznie zdarza nam się niestrawność czy ból brzucha po cięższym obiedzie, to ciepłe okłady okolicy jamy brzusznej czy herbatki ziołowe powinny przynieść ulgę. Najlepszym lekarstwem będzie też odpoczynek - nie tylko fizyczny, ale także ten od przetworzonych i ciężkostrawnych, tłustych potraw” – dodaje Agnieszka Żwirełło.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 989 hPa
Wiatr: 9 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama