Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 01:40
Reklama
Reklama

Szukał pomocy w Warszawie, a otrzymał ją w Tarnowie. Tutejsi lekarze zoperowali pacjenta onkologicznego i dali mu szansę na życie

- Dostałem tu szanse na życie. -Tak o Tarnowie, a dokładnie Szpitalu Wojewódzkim im. św. Łukasza mówi jego pacjent. 20-letni Michał spod Wrocławia przeszedł tu bardzo rzadko wykonywaną operację onkologiczną. W jej efekcie stracił nogę i część miednicy, ale równocześnie pokonał ból i nowotwór, którego usunięcia nie podjęli się warszawscy lekarze.

- Trafiłem tu do Tarnowa po długim leczeniu, chemii i w ogóle. Zaczęło się od tego, że połamałem nogę w pół. Wykryli mi guza olbrzymiokomórkowego niezłośliwego. We wrześniu już czułem, że narasta mi guz na miednicę i był tak duży, że strasznie mnie to niepokoiło. Chodziłem po lekarzach i szukałem pomocy. W końcu trafiłem do Warszawy. Biopsja niestety pokazała, że jest to mięsak kościopochodny G3, czyli trzeciego stopnia złośliwości i że guz nie jest operacyjny i że pozostaje mi na razie chemia, żeby tego guza ubić by był operacyjny – opowiada Michał, pacjent szpitala im. św. Łukasza w Tarnowie. 

Chemioterapia okazała się bardzo wyczerpująca i mocno osłabiająca organizm, dlatego 20-latek zaczął szukać pomocy na własna rękę u innych specjalistów. 

 - Ktoś mi polecił pana profesora Komorowskiego z Krakowa, do którego się bezzwłocznie zgłosiłem na wizytę online wysyłając mu wszystkie dokumenty. Stwierdził, że jest możliwość operacji, tylko że ona będzie bardzo okaleczająca. Wtedy powiedział, żebym do niego przyjechał. Przyjechałem do Krakowa zza Wrocławia, wtedy potwierdził, że jest szansa na tę operację i wysłał mnie tutaj do Tarnowa na radioterapię. Po pięciu naświetleniach radioterapii podleli się operacji - wyjaśnia pacjent z tarnowskiego szpitala im. św. Łukasza. 

Wykonało ją trzech chirurgów onkologów z tarnowskiego szpitala im. Św. Łukasza z profesorem Leszkiem Kołodziejskim na czele. 

 - Dla nas istotne było, że stworzyliśmy mu szansę operacji radykalnej, czyli takiej stwarzającej szansę wyleczenia. Zastanowiliśmy się, czy to jest możliwe, wzięliśmy pod uwagę te wszystkie dyskwalifikacje, podeszliśmy do tego bardzo starannie. Okazało się, że nam się to po prostu powiodło, a chłopak uzyskał szansę życia – wyjaśnia prof. Leszek Kołodziejski, chirurg onkolog ze Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza w Tarnowie. 

Ośrodek onkologiczny w szpitalu św. Łukasza działa od 2003 roku, a od 2008 roku prowadzi kompleksową opiekę nad pacjentami. 

 - Przyjęliśmy od początku powstania ośrodka 50 tysięcy pacjentów i udzieliliśmy ponad 400 tysięcy świadczeń. To wszystko – bardzo dobry sprzęt, o który zabiegamy by był jak najbardziej nowoczesny, infrastruktura też jest sprzyjająca pod każdym względem i wspaniali specjaliści, jacy u nas pracują na czele z panem profesorem Leszkiem Kołodziejskim, który jest niezwykłej klasy specjalistą chirurgiem onkologiem z  ogromnym doświadczeniem - mówi Anna Czech, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego im. św. Łukasza w Tarnowie. 

 - Ten szpital mogę polecić. Pierwszy raz się czuję jakbym nie był w szpitalu. Pielęgniarki tu są niesamowite. W lepszym szpitalu nigdy nie byłem, a naprawdę dużo w życiu chodziłem po szpitalach. Mogę polecić w stu procentach ten szpital i pana Leszka Kołodziejskiego. Niech ludzie, którzy mają problemy i nie mogą znaleźć nigdzie pomocy to na pewno mogą się tu skonsultować i myślę, że otrzymają swoją pomoc - dodaje Michał, pacjent tarnowskiego szpitala. 

20-letni Michał już szykuje się do wypisu ze szpitala. Chodzi z pomocą kul i optymizmem zaraża innych pacjentów. 

 - Na pewno będę jeździł samochodem w automacie i może będę tirowcem, taksówkarzem, albo będę rozwoził ludzi. Jeszcze nie wiem. Może w przyszłości będę motywował ludzi do dobrego nastawienia, żeby radzili sobie z chorobą, bo niektórzy po prostu nie mają takiej głowy jak ja, że można tak to powiedzieć - planuje pacjent onkologiczny. 

Pacjent tarnowskiego szpitala przekonuje, że w podjęciu decyzji o operacji oraz pozytywne do niej nastawienie to część sukcesu w walce o zdrowie. 

Wyniki 20-latka, który został zoperowany w Tarnowie są dobre i wskazują na całkowite pokonanie choroby. W przyszłości Michał będzie zbierał pieniądze na zakup protezy. 

Zbiórka, którą utworzył Michał Kaczmarski na walkę z nowotworem, a która ma zostać przekształcona w zbiórkę na zakup protezy: Michał Kaczmarski walka z nowotworem


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 1Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Wypadek na DK94 w Małopolsce. Jedna osoba poszkodowana Data dodania artykułu: 02.02.2026 19:45Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Wypadek na DK94 w Małopolsce. Jedna osoba poszkodowana Krakowscy Policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą wyłudzającą pieniądze metodą „na wnuczka” Śledztwo prowadzone przez funkcjonariuszy Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Krakowie pod nadzorem Prokuratora Prokuratury Rejonowej dla Krakowa – Nowej Huty dotyczące działalności międzynarodowej grupy przestępczej dokonującej oszustw metodą „na legendę” na terenie Krakowa oraz innych miast Polski, przyczyniło się do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się tym procederem. Od stycznia 2025 roku grupa ma na swoim koncie oszustwa na skale ponad 1 200 000 złotych.Data dodania artykułu: 02.02.2026 16:23Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Krakowscy Policjanci rozbili zorganizowaną grupę przestępczą wyłudzającą pieniądze metodą „na wnuczka”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: -10°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1017 hPa
Wiatr: 13 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama