Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 3 lutego 2026 12:32
Reklama
Reklama

Potrącenie policjanta, dachowanie i strzały. Pościg za kierowcą pędzącego busa

O spokojnej służbie nie mogą mówić policjanci, którzy brali udział w pościgu za rozpędzonym samochodem. Funkcjonariusze zmuszeni byli oddać strzały. Jeden z nich został potrącony przez uciekinierów w czasie próby zatrzymania.
Potrącenie policjanta, dachowanie i strzały. Pościg za kierowcą pędzącego busa

Autor: iStock / screen Facebook Lubelska Policja

Nie zatrzymał się do kontroli

Policjanci z lubelskiej policji odebrali w niedzielę zgłoszenie, że po drodze porusza się rozpędzony bus z rozbitym światłem. Funkcjonariusze chcieli zatrzymać pirata drogowego do kontroli, jednak kierowca zignorował sygnały patrolu. Aby udaremnić dalszą podróż mężczyzny narażającego innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo, została zorganizowana blokada w miejscowości Brzostowiec.

Potrącił policjanta

„Podczas zarządzonej blokady w m. Brzostowiec kierujący VW potrącił policjanta, który z poważnymi obrażeniami przebywa w szpitalu.” – czytamy w komunikacie opublikowanym we wpisie na profilu facebookowym „Lubelska Policja”.

Chwilę później funkcjonariusze użyli broni, z której najpierw oddali strzały ostrzegawcze. Uciekiniera to jednak nie przestraszyło, dlatego policjanci zmuszeni byli przestrzelić oponę  w jego pojeździe. To spowodowało, że auto wjechało do rowu, po czym dachowało. Kierowcą okazał się 34-letni mężczyzna. Na miejscu pasażera podróżował też jego 25-letni kompan. Zatrzymani trafili do szpitala z niewielkimi obrażeniami.

Byli trzeźwi, ale…

Podczas zatrzymania obaj mężczyźni zostali poddani badaniu na obecność alkoholu w organizmie, jednak obaj byli trzeźwi. Okazało się jednak, że to nie promile zadecydowały o brawurowym postępowaniu kierowcy i jego pasażera.

„Badanie na zawartość narkotyków potwierdziło obecność środków odurzających w organizmie kierującego 34 latka oraz 25 letniego pasażera.” – czytamy w dalszej, uaktualnionej części komunikatu komisarza Andrzeja Fijołka, rzecznika prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.



O tym, jakie konsekwencje zostaną wyciągnięte wobec przestępców, zadecydują dalsze wyniki postępowania prowadzonego w celu wyjaśnienia okoliczności powstania całego zdarzenia.
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 1Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Pijany kierowca i surowy wyrok sądu. Pierwszy z dożywociem po wprowadzeniu nowych kar w ruchu drogowym Nietrzeźwy kierowca Mercedesa wjechał na parking jednego z zakładów pracy w Kole. Dzięki szybkiej reakcji świadków mężczyzna trafił w ręce policjantów, a sprawa zakończyła się surowym wyrokiem sądu.Data dodania artykułu: 03.02.2026 12:07Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Pijany kierowca i surowy wyrok sądu. Pierwszy z dożywociem po wprowadzeniu nowych kar w ruchu drogowym Gazetka za 3 miliony? Ukryte koszty promocji prezydenta w cieniu długów Krakowa Kraków stanął w obliczu gorącej debaty publicznej, której centralnym punktem stały się lawinowo rosnące koszty wydawania miejskiego dwutygodnika „Kraków.pl”. Choć początkowe doniesienia medialne, zapoczątkowane przez portal Interia, sugerowały kwotę oscylującą wokół półtora miliona złotych, szczegółowa analiza dokumentacji przetargowej i miejskich planów finansowych rysuje znacznie bardziej kosztowny obraz rzeczywistości. W dobie rekordowego zadłużenia stolicy Małopolski, które pod rządami obecnej administracji staje się coraz większym obciążeniem dla budżetu, przeznaczanie gigantycznych sum na papierową komunikację z mieszkańcami staje się tematem nie tylko politycznym, ale przede wszystkim etycznym.Data dodania artykułu: 03.02.2026 11:14Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Gazetka za 3 miliony? Ukryte koszty promocji prezydenta w cieniu długów Krakowa
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie umiarkowane

Temperatura: -8°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1013 hPa
Wiatr: 17 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama