Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 11:33
Reklama
Reklama

PiS majstruje przy wyborach. W grę wchodzi wydłużenie kadencji

Nie jesienią 2023 roku, ale później Prawo i Sprawiedliwość chciałoby przeprowadzić wybory samorządowe. Dzięki temu obecni włodarze gmin, powiatów i miast mają rządzić dłużej niż zaplanowano.
PiS majstruje przy wyborach. W grę wchodzi wydłużenie kadencji

Autor: iStock

Ostatnie wybory samorządowe w Polsce odbyły się 21 października 2018 roku. Oznacza to, że po raz kolejny wójtów, burmistrzów, prezydentów miast oraz wszelkie lokalne rady powinno się wskazać jesienią 2023 roku. Od 2018 roku kadencja samorządowa trwa pięć, a nie - jak do czasu zmiany przepisów - cztery lata. Jest jednak bardzo możliwe, że samorządowcy będą swoje stanowiska sprawowali dłużej. Prawo i Sprawiedliwość poważnie rozważa przygotowanie ustawy, która wydłużyłaby kadencję i przesunęła w czasie wybory.

Kalkulacja i kumulacja

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, do urn Polacy mieliby się udać nie jesienią 2023 roku, ale wiosną 2024 roku. W nieoficjalnych rozmowach wskazywane są dwie przyczyny. PiS chciałoby uniknąć kumulacji wyborczej, bo na jesień 2023 roku zaplanowano także wybory parlamentarne. Politycy partii rządzącej obawiają się, że podwójne głosowanie (między wyborami byłby miesiąc odstępu) może być dla Polaków dezorientujące i mogliby mylić kandydatów. Ma to także być ruch w strategii politycznej. PiS liczy na to, że w pierwszych wyborach (parlamentarnych) może uzyskać dobry wynik, a to z kolei ma szansę przełożyć się na późniejsze głosowanie (samorządowe).

Obecnie największymi miastami rządzą osoby krytyczne wobec władzy parlamentarnej, a najbardziej znaczącym ośrodkiem, na którego czele stoi polityk PiS jest 50-tysięczny Chełm w województwie lubelskim.

Jak zaznacza dziennik, Krajowe Biuro Wyborcze na zmianę terminów patrzy przychylnie. Dwa głosowania, przeprowadzone w niemal tym samym czasie, to wielka operacja logistyczna wymagająca powoływania licznych komisji czy szkoleń urzędników. „Nie wspominając o samych wyborcach, którzy byliby narażeni na szum informacyjny wynikający z prowadzonych równolegle kampanii wyborczych.” - komentuje Magdalena Pietrzak, szefowa KBW.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 4°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 993 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama