Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 12:40
Reklama
Reklama

Planujesz kupić sprzęt AGD? Lepiej się pospiesz

Jeżeli zastanawiasz się nad kupnem nowej zmywarki, wymianą pralki czy lodówki – lepiej zrób to jak najszybciej. Ceny mają wzrosnąć nawet o 20 proc.
Planujesz kupić sprzęt AGD? Lepiej się pospiesz

Autor: fot. iStock

W roku 2020 odnotowaliśmy znaczący wzrost cen sprzętu IT. Był to efekt przewyższającego podaż popytu na tego typu urządzenia. Zdrożały m.in. narzędzia niezbędne do pracy i nauki zdalnej, na przykład: laptopy, drukarki, skanery czy dyski zewnętrzne. Teraz podwyżki mają pojawić się na rynku AGD.

Podwyżki spowodowane pandemią?

Sieci handlowe sprzedające artykuły gospodarstwa domowego już zapowiadają nadchodzący wzrost cen. Potwierdzają to sami producenci. Wszystko przez rosnące koszty utrzymania pracowników oraz większe stawki za surowce i komponenty. Od końca ubiegłego roku stale rosną bowiem ceny: aluminium, miedzi i stali. Dodatkowo coraz więcej trzeba płacić za transport morski. To wszystko powoduje, że już na jesieni tego roku ceny sprzętu AGD, zarówno tego małego jak i dużego, mogą wzrosnąć nawet o 20 proc. Co to oznacza? Przykładowo pralka, która kosztuje obecnie 1119,00 złotych zdrożeje do 1342,8 złotych, a lodówka, za którą obecnie musielibyśmy zapłacić 1699,00 złotych będzie kosztowała 2038,80 złotych.

Specjaliści podkreślają, że ostatni kwartał roku jest najgorętszym okresem, jeżeli chodzi o zakupy tego typu. Dlatego wiele znanych sieciówek stara się robić „zapasy” sprzętu jeszcze po niższych cenach, tak by ich klienci nie odczuli znaczącej różnicy na paragonach z miesiąca na miesiąc.

Polacy wydają na AGD coraz więcej

Mimo pandemii, Polacy wydają na sprzęt AGD coraz więcej. Według statystyk w 2020 roku była to kwota sięgająca ponad 13 miliardów złotych, czyli o około 15 proc. wyższa niż w roku 2019. Tak wynika z badań Applia Polska, związku producentów AGD. 2/3 tej kwoty Polacy przeznaczyli na duże AGD: lodówki i zamrażarki. Ich sprzedaż w 2020 roku sięgnęła 1,5 mln sztuk. Pralki znalazły się na drugim miejscu - 1,4 mln sztuk, a kuchenki i piekarniki sprzedały się w ilości 1,1 mln sztuk.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 5°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 992 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama