Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 09:39
Reklama
Reklama

Amatorskie pułapki na ścieżkach. Leśnicy alarmują

O skrajnej nieodpowiedzialności można mówić w sytuacji, którą opisali leśnicy z Lasów Państwowych we Wronkach. Teraz proszą spacerowiczów, aby zgłaszali wszystkie okoliczności, mogące powodować zagrożenie dla ludzi i zwierząt.
Amatorskie pułapki na ścieżkach. Leśnicy alarmują

Autor: iStock, Nadleśnictwo Wronki Lasy Państwowe

Niebezpieczne znalezisko

We wtorek na profilu facebookowym Nadleśnictwa Wronki pojawiła się informacja o niebezpiecznym incydencie, w którym uczestniczył jeden z pracowników. Mężczyzna wjechał do lasu samochodem, ale droga powrotna okazała się być problemem. Z wpisu zamieszczonego w mediach społecznościowych można wywnioskować, że koło pojazdu zostało przebite przez śrubę, którą nieodpowiedzialny "dowcipniś" wkręcił w połamany konar drzewa. Możliwe, że chodziło o zastawienie amatorskich pułapek na quady i motocykle, których kierowcy są na celowniku niektórych spacerowiczów i grzybiarzy.

„Ciężko w to uwierzyć, ale takie 'Niespodzianki też czekają na nas w lesie. Jeden z leśniczych przekonał się o tym na własnej skórze i z lasu już swoim samochodem nie wrócił.” – czytamy we wpisie na Facebooku.


Problem z dojazdem służb

Pracownik Lasów Państwowych, który opublikował informację, zwraca uwagę na potencjalne zagrożenie w przypadku pożaru lasu. Zauważa bowiem, że wystarczy chwila, aby unieruchomić np. wóz strażacki, który jedzie na miejsce ugasić ogień.

„Może wybiegnę zbyt daleko w przyszłość, ale w wielu przypadkach do gaszenia pożaru lasu, straż pożarna jedzie jedną drogą. Najeżdżając kołami na takie wkręty, wystarczy kilkanaście sekund, aby powietrze zeszło z opon do zera. To jest jeden z przykładów, ale tak naprawdę sytuacji związanych z tym głupim wybrykiem można by mnożyć.” – czytamy w dalszej części komunikatu.

Informację udostępniono również na oficjalnym profilu Lasów Państwowych. Tam leśnicy wskazują, że zagrożenie dotyczy też innych służb.

„Specjalistyczne maszyny, samochody służby leśnej to nie jedyne pojazdy, które poruszają się po lesie. Straż pożarna, straż graniczna, pogotowie!! GOPR, policja... wiele innych służb musi wjechać do lasu samochodem.” – czytamy w poście. Autor zaznacza, że tego typu przeszkoda może być poważnym niebezpieczeństwem również dla rowerzystów, którzy nie zdołają ominąć jej w porę.

Widzisz zagrożenie? Reaguj

Potencjalne niebezpieczeństwo dotyczy nie tylko pojazdów, ale też ludzi i zwierząt. Nadepnięcie przez nieuwagę na tak ostre śruby, mogłoby skończyć się poważną raną. Leśnicy apelują, aby nie wahać się przed zgłoszeniem nawet najmniejszych, niepokojących sytuacji.

„Ta niespodzianka została już usunięta z drogi, ale to nie pierwszy raz, gdy podobne niespodzianki znajdujemy w terenie. Bardzo Was prosimy - jeśli zauważycie gdzieś niepokojące przeszkody - dajcie nam znać, zanim dojdzie do nieszczęścia!.” – czytamy na oficjalnym profilu LP.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” Pędził BMW ponad 300 km/h na A4 w Śląskim. Prokuratura zabrała samochód. Film trafił do sieci! Mikołaj Tylko, znany jako Konopskyy, to popularny youtuber prowadzący kontent commentary. Zajmował się między innymi demaskowaniem sprawców w aferze Pandora Gate. Według niego, pasażer nagrywający jazdę, to Bartosz Faryna, brat patoinfluencera, Marcina Faryny - "Kawiaqa". Po aferze drogowej zmienił sobie tożsamość w Internecie na "Bartek Michalski" - pisze portal chorzow.naszemiasto.plData dodania artykułu: 31.01.2026 09:15Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Pędził BMW ponad 300 km/h na A4 w Śląskim. Prokuratura zabrała samochód. Film trafił do sieci! Razem dla samotnej mamy i jej dwóch synów w spektrum autyzmu Data dodania artykułu: 30.01.2026 22:24Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0Razem dla samotnej mamy i jej dwóch synów w spektrum autyzmu
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: -11°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1019 hPa
Wiatr: 21 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama