Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 14:10
Reklama
Reklama

Lampiony NIEszczęścia. Ta zabawa może doprowadzić do tragedii

Mają przynosić szczęście i pomagać w spełnianiu marzeń. Tymczasem papierowe „lampiony szczęścia” puszczane do nieba, które od kilku lat stały się niezwykle modne wśród turystów odpoczywających m.in. na plażach, mogą powodować poważne zagrożenia.
Lampiony NIEszczęścia. Ta zabawa może doprowadzić do tragedii

Autor: fot. iStock

Nieszkodliwa rozrywka, klimatyczne tło do sesji zdjęciowej czy dodatkowa atrakcja dla gości podczas imprezy zorganizowanej - papierowe „lampiony szczęścia” z metalowym stelażem od kilku lat królują na polskich plażach, weselach czy wieczorach panieńskich. Podpalane i wypuszczane bez kontroli w niebo, mogą doprowadzić jednak do tragedii.

Pożary, wypadki lotnicze, śmierć zwierząt

Przede wszystkim ich tlące się szczątki mogą spowodować pożar lasu lub terenów zamieszkałych przez ludzi. Zdarzało się także, że fruwające lampiony stawały się przyczyną wypadków komunikacyjnych. Na końcu ich pozostałości po prostu zaśmiecają nasze środowisko. Każdy taki lampion składa się bowiem z natłuszczonego papieru ryżowego, woskowej rozpałki i metalowego drucika, który nadaje mu cały kształt. To wszystko ląduje potem na łąkach, w lasach czy morzu. Niestety ta ostatnia część staje się również niebezpieczną pułapką dla wielu zwierząt, która może je poważnie okaleczyć. Niemal co sezon akcje informacyjne pt. „Lampiony Nie-szczęścia” właśnie na ten temat organizuje pozarządowa organizacja ekologiczna WWF Polska.

Spadające wypalone szczątki tych lampionów lądują na terenach zamieszkałych przez zwierzęta, które próbują je zjeść, sądząc, że to pokarm. Elementy konstrukcyjne nie są przez nie trawione, a metalowy stelaż może poważnie okaleczyć ich wnętrzności. 

Lampiony na imprezach masowych

„Najlepszym sposobem byłoby wycofanie lampionów ze sprzedaży. Do czasu, gdy takie decyzje zostaną podjęte, to na nas spoczywa odpowiedzialność i każdy może mieć wpływ na zmniejszenie zagrożenia. Nie kupujmy i nie wypuszczajmy lampionów. Zwracajmy też uwagę innym, którzy planują puszczanie lampionów. Podobnie powinni zachowywać się organizatorzy imprez masowych, w których programie wciąż pojawiają się 'atrakcje' w postaci lampionów.” - podkreśla Rafał Jankowski z WWF Polska.

Z podobnymi inicjatywami wychodzą także samorządy. W tym roku przy wejściach na plażach znajdujących się w gminie Władysławowo ustawiono tablice informacyjne o zakazie puszczania lampionów. Znaki pojawiły się na odcinku od Karwi aż po Chałupy.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 6°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 991 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama