Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 11 lutego 2026 16:10
Reklama
Reklama

Lekarzowi i urzędnikowi. Polacy wręczają coraz więcej łapówek

Polska wspina się w niechlubnym rankingu korupcyjnym. Łapówek wręczamy więcej niż jeszcze kilka lat temu.
Lekarzowi i urzędnikowi. Polacy wręczają coraz więcej łapówek

Autor: iStock

Co 10. Polak przyznał, że w ciągu ostatniego roku wręczył łapówkę. Tak wynika z raportu Transparency International, który zajmuje się problemem korupcji w krajach Unii Europejskiej i regularnie przedstawia tego typu zestawienia.

Jak podkreślają eksperci chodzi o płacenie lub dawanie upominków za załatwienie spraw w sferze usług publicznych – w urzędach, policji czy w służbie zdrowia.

Wynik Polski przy unijnej średniej 7 proc. to kiepsko. Zwłaszcza, że gorzej pod tym względem jest już tylko w:

  • Rumunii – 20 proc. obywateli przyznaje się do korupcji,
  • Bułgarii – 19 proc.,
  • Węgrzech – 17 proc.,
  • Litwie – 17 proc.
  • Chorwacji – 14 proc.,
  • Czechach – 11 proc.
  • Słowacji – 11 proc.

Taki sam wynik jak Polska osiągnęła Belgia, a krajami gdzie to zjawisko występuje najrzadziej są: Szwecja, Finlandia, Dania (1 procent).

fot. Transparency International

Co mieszkańcy UE próbowali sobie załatwiać za pomocą koperty z pieniędzmi? Przede wszystkim dostęp do ochrony zdrowia, do czego przyznało się 6 proc. respondentów. W dalszej kolejności mamy kombinacje przy oficjalnych dokumentach, korumpowanie służb mundurowych oraz dostęp do edukacji.” - opisuje raport bussinesinsider.

Pocieszający może być fakt, że w 2010 roku do korupcji przyznawało się aż 15 procent Polaków. Ale z drugiej strony 5 lat temu było to tylko 7 procent.

Do tego problemu dochodzi jeszcze „kolesiostwo”, czyli załatwianie spraw po znajomości. 33 proc. obywateli UE przyznaje się, że z tego korzysta. Więcej przypadków jest na południu oraz w centralnej części Europy. W Polsce przyznało się do tego 37 procent zapytanych osób.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Gabryś choruje na zespół Rasmussen, rzadką i ciężką chorobę neurologiczną. Dotyka ona głównie dzieci, ale może wystąpić także u młodzieży i dorosłych. Charakteryzuje się częstymi napadami padaczkowymi, które są trudne do opanowania i zwykle występują po jednej stronie ciała. Dodatkowo pacjenci mogą doświadczać postępującego niedowładu po stronie przeciwnej do miejsca zapalenia w mózgu, zaburzeń mowy oraz innych deficytów neurologicznych. Choroba prowadzi do stopniowego zaniku dotkniętej półkuli mózgu. Przyczyna zespołu Rasmussen pozostaje nieznana, jednak podejrzewa się, że jest związana z procesem zapalnym o podłożu immunologicznym, potencjalnie wywołanym infekcją wirusową lub reakcją autoimmunologiczną. Diagnoza wymaga szczegółowej diagnostyki neurologicznej, w tym badań MRI i EEG. Leczenie obejmuje intensywną terapię immunomodulacyjną, a w najcięższych przypadkach może być konieczna hemisferektomia.Data dodania artykułu: 01.02.2026 19:25Potrzebne 1,5 miliona złotych na ratowanie zdrowia Gabrysia z Sadkowej Góry Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew W czwartkowe popołudnie, 5 lutego 2026 roku, w miejscowości Klecza Dolna w powiecie wadowickim doszło do dramatycznego zdarzenia, które zakończyło się śmiercią młodego przedsiębiorcy. 25-letni mężczyzna, który niedawno rozpoczął prowadzenie własnej działalności gospodarczej, zginął na miejscu podczas wykonywania prac związanych z wycinką drzew na prywatnej posesji. Według wstępnych ustaleń służb ratunkowych, przyczyną zgonu był nieszczęśliwy zbieg okoliczności – podczas ścinki jeden z ciężkich, odłamanych konarów z dużą siłą uderzył mężczyznę bezpośrednio w głowę.Data dodania artykułu: 06.02.2026 10:47Młody przedsiębiorca nie żyje! Tragedia przy wycince drzew Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość” nicjatywa referendalna zmierzająca do odwołania prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, nabiera niespodziewanego tempa, o czym poinformowali organizatorzy podczas oficjalnej konferencji prasowej. W zaledwie cztery dni od rozpoczęcia akcji, komitetowi udało się zgromadzić 12,5 tysiąca podpisów, co znacząco przewyższa pierwotne założenia szacowane na poziomie dwóch tysięcy deklaracji dziennie. Jan Hoffman, jeden z liderów ruchu, podkreślił, że skala zaangażowania krakowian jest dowodem na realne, oddolne emocje społeczne, których nie da się sztucznie zaprogramować czy wykreować politycznie. Wieczorem nadeszła informacja, że licznik podpisów osiągnął pułap 16 tysięcy.Data dodania artykułu: 31.01.2026 09:58Referendum w Krakowie. Aż 16 tysięcy podpisów w cztery dni. „Mieszkańcy mają dość”
Reklama
Reklama
Reklama
zachmurzenie duże

Temperatura: 7°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 990 hPa
Wiatr: 4 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama