Do zdarzenia doszło 11 października, około godz. 10.40. Policja otrzymała zgłoszenie o mężczyźnie idącym ul. Lwowską z nożem. Na miejsce skierowano dwuosobowy patrol. Funkcjonariusze zastali mężczyznę trzymającego niebezpieczne narzędzie. Początkowe zgłoszenie opisywało go jako osobę w wieku około 30 lat. Później policja przekazała, że zmarły miał 41 lat.
Najpierw wezwania i paralizator, potem broń palna
Jak przekazała podinsp. Katarzyna Cisło z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, funkcjonariusze wzywali mężczyznę, by odrzucił nóż. Nie podporządkował się poleceniom. Policjanci użyli paralizatora, jednak — według relacji policji — mężczyzna nadal szedł w kierunku jednego z funkcjonariuszy. Wówczas drugi policjant użył broni służbowej i oddał strzały.
Według informacji przekazanych przez reportera Radia ZET mężczyzna miał mieć przy sobie dwa noże. Po postrzeleniu został przewieziony do szpitala. Później rzeczniczka małopolskiej policji potwierdziła, że 41-latek zmarł.
Świadkowie informowali o strzałach
Pierwsze informacje o interwencji pojawiły się w mediach społecznościowych. Internauci pytali, co wydarzyło się na Lwowskiej, a część komentujących pisała, że słyszała strzały. Wskazywano rejon przystanku w pobliżu sklepu Społem. Wczesne relacje świadków mówiły o mężczyźnie z nożem i możliwym użyciu broni przez policję, ale wówczas nie były jeszcze potwierdzone przez służby.
Regionalny Reporter opublikował informacje o interwencji i relacje świadków. W kolejnych godzinach policja potwierdziła, że funkcjonariusze użyli paralizatora, a następnie broni palnej. W rejonie zdarzenia działały służby ratunkowe i policja. Na czas prowadzenia czynności przejazd odcinkiem ul. Lwowskiej był niemożliwy.
Sprawę bada prokuratura
Po użyciu broni uruchomione mają zostać procedury kontrolne. Policja zapowiedziała zabezpieczenie nagrań, w tym zapisów z monitoringu, i powiadomienie prokuratora. Rzeczniczka małopolskiej policji przekazała również, że czynności odbywają się pod nadzorem prokuratury. Ich celem będzie ustalenie dokładnego przebiegu interwencji i ocena użycia środków przymusu oraz broni służbowej.
W opublikowanych relacjach potwierdzono, że mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala. Szczegóły dotyczące liczby oddanych strzałów, obrażeń oraz pełnego przebiegu interwencji będą przedmiotem dalszych ustaleń śledczych.

Napisz komentarz
Komentarze