Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 14 października 2026 15:18
Reklama

Porwał chłopca, bo się pomylił. Zabił, bo bał się rozpoznania

To 41-letni mężczyzna zabił 11-letniego Sebastiana. Bał się, że chłopiec po porwaniu go rozpozna.
Porwał chłopca, bo się pomylił. Zabił, bo bał się rozpoznania

Autor: News4Media

Sebastian zaginął w sobotę. Chłopiec miał przyjść z podwórka do domu w Katowicach o godzinie 19, ale wysłał rodzicom SMS-a z prośbą o przesunięcie tej godziny. Rodzicie się zgodzili, ale chłopiec nie wrócił. Rozpoczęły się poszukiwania i zawiadomiono policję, włączyli się w nie również strażacy. Rewir obejmował Katowice i pobliski las pomiędzy jego miastem rodzinnym a Sosnowcem. Na żaden trop nie natrafiono. Nikt ze znajomych Sebastiana nie wiedział, co się z nim stało.

W niedzielę katowicka policja poinformowała o odnalezieniu ciała chłopca. Cały czas trwały ustalenia, a mundurowi sprawdzali zapis z miejskiego monitoringu. Tu także nie było żadnego konkretnego śladu, ale kamery nagrały samochód, który przejeżdżał obok domu Sebastiana. Potem nagranie pokazało, jak to samo auto odjeżdża z bardzo dużą prędkością. Policjanci poszli tym śladem.

W niedzielę zatrzymano też mężczyznę mogącego mieć związek ze sprawą. Dziennikarze „Gazety Wyborczej” ustalili, że to Tomasz M., 41-letni optyk z Sosnowca. Miał przyznać się do porwania i uduszenia chłopca. Rzekomo zeznał, że się pomylił - chciał porwać dziewczynkę, ale zmyliły go dłuższe włosy Sebastiana. Mężczyzna przetrzymywał dziecko przez kilka godzin. Potem zabrał je na teren budowy domu. Tam znaleziono ciało. Porywacz planował zabetonować zwłoki, ale został wcześniej zatrzymany.

Dlaczego Tomasz M. zabił Sebastiana? To dokładnie będzie wyjaśniała prokuratura, ale według nieoficjalnych informacji porywacz przestraszył się, że po powrocie do domu i zgłoszeniu sprawy policji, chłopiec go rozpozna. Jeszcze w poniedziałek Tomasz M. ma być doprowadzony do prokuratury i tam mają mu zostać przedstawione zarzuty zabójstwa. Grozi za to dożywocie. Mężczyzna przyznał się do winy. Policja podejrzewa, że porywacz kierował się motywami seksualnymi.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Zdewastowany salon fryzjerski w Nowym Sączu. Policja zabezpieczyła ślady i monitoring Data dodania artykułu: 13.10.2026 22:45Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Zdewastowany salon fryzjerski w Nowym Sączu. Policja zabezpieczyła ślady i monitoring Przełom w sprawie księdza z Grojca! Józef Zborek ujawnił, za co stracił parafię. Chodzi o pieniądze z mszy i zniszczenie kościelnej dokumentacji Po dniach protestów, ogromnych emocji i publicznego sporu z biskupem Romanem Pindlem ksiądz Józef Zborek przerwał milczenie. Wieloletni proboszcz parafii św. Wawrzyńca w Grojcu, w gminie Oświęcim, ujawnił szczegóły postępowania kanonicznego, które doprowadziło do pozbawienia go funkcji pełnionej przez blisko 30 lat. Duchownemu zarzucono bezprawne czerpanie korzyści z ofiar mszalnych oraz zniszczenie księgi intencji mszalnych. Pierwszy z zarzutów zakończył się karą pozbawienia urzędu proboszcza, drugi karą finansową w wysokości 5 tysięcy złotych. Ksiądz nie zgadza się z oceną swojego postępowania, kwestionuje zasadność rozstrzygnięcia i twierdzi, że środki z określonych mszy przekazywał do kurii. Jego oświadczenie z 13 października 2026 roku rzuca nowe światło na konflikt, który doprowadził wcześniej do gwałtownych protestów wiernych i interwencji policyjnych negocjato Data dodania artykułu: 13.10.2026 22:27Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Przełom w sprawie księdza z Grojca! Józef Zborek ujawnił, za co stracił parafię. Chodzi o pieniądze z mszy i zniszczenie kościelnej dokumentacji Owacje dla artystów w Wieliczce! „Zemsta Nietoperza” zachwyciła publiczność. Wyjątkowy finał festiwalu operetkowego Wiedeńska muzyka, znakomite głosy, efektowne kostiumy i humorystyczne intrygi zdominowały niedzielny wieczór w Wieliczce. 11 października 2026 roku w Powiatowym Kampusie Kultury wystawiono słynną operetkę „Zemsta Nietoperza” Johanna Straussa II w wykonaniu Teatru Muzycznego CASTELLO. Spektakl, który stanowił finał Festiwalu Operowo-Operetkowego im. Aleksandry Polak, spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności. Artyści zostali nagrodzeni gromkimi brawami, a wśród uczestników wydarzenia znalazła się również wicestarosta wielicki Ewa Ptasznik. Data dodania artykułu: 13.10.2026 20:57Liczba pozytywnych reakcji użytkowników do artykułu: 0 Owacje dla artystów w Wieliczce! „Zemsta Nietoperza” zachwyciła publiczność. Wyjątkowy finał festiwalu operetkowego
Reklama

Temperatura: 13°C Miasto: Wieliczka

Ciśnienie: 1027 hPa
Wiatr: 2 km/h

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama