Szkolenia z pierwszej pomocy i reagowania w sytuacjach kryzysowych
Podczas szkoleń uczestnicy poznawali zasady udzielania pierwszej pomocy, obsługi urządzeń ratowniczych i reagowania w pierwszych minutach zagrożenia. Szkolenia zorganizowano dzięki dofinansowaniu z programu „Moc Małopolskich Społeczności”. Jednym z celów inicjatywy jest zwiększenie przygotowania mieszkańców na sytuacje, w których pomoc służb może nie być dostępna od razu.
Pomysł powstał ponieważ dostaliśmy grant z programu Mocy Małopolskich Społeczności i w tym roku duży nacisk jest położony na szkolenia z Ochrony Ludności I Ochrony Cywilnej i ze wszystkiego co wzmacnia odporność społeczną lokalne społeczności. Dlatego wpadliśmy na taki pomysł, żeby przeszkolić ludzi, żeby ich zaprosić do wspólnych treningów, do wspólnego zdobywania wiedzy, żeby podnieść swoje poczucie bezpieczeństwa i może ta wiedza się nie przyda, bądźmy takie myśli, ale miejmy tę wiedzę — zaznacza Małgorzata Szostak, prezes OSP Kokotów
Głównym celem warsztatów było przełamanie barier w udzielaniu pomocy i wypracowanie automatycznych nawyków w sytuacjach stresowych.
Najważniejsze jest żeby zareagować tak naprawdę, żeby nie być obojętnym , żeby nie mówić, że to jest przysłowiowy pijak, który leży bo się upił, tylko żeby zawsze być wrażliwym, czujnym, a jak się już ma tę wiedzę i się odbyło te szkolenia to wraca też ta pamięć mięśniowa i się przypomina co po kolei robić. Być wrażliwym i przynajmniej próbować uratować drugiego człowieka — mówi Małgorzata Szostak, prezes OSP Kokotów
Co warto mieć na wypadek ewakuacji?
W sytuacji kryzysowej nie zawsze można liczyć na natychmiastową pomoc. Dlatego Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaleca, by przygotować się na przetrwanie pierwszych 72 godzin bez wsparcia z zewnątrz.
W sytuacjach kryzysowych musimy być przygotowani na wszystko, musimy się liczyć z zdarzeniami, które mogą wystąpić czyli brak prądu, katastrofy naturalne i inne zdarzenia. To co jest zalecane i przez nasz rząd i przez logikę to jest przygotowanie na trzy dni, żeby przetrwać bez dostarczania jakiejkolwiek żywności, jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz nam, rodzinom w naszych domach — zaznacza Krzysztof Kociołek, prezes stowarzyszenia „Nasz Kokotów”.
Bardzo istotne jest posiadania plecaka ewakuacyjnego. Zgodnie z rządowym poradnikiem bezpieczeństwa, w spakowanym i gotowym do zabrania plecaku ewakuacyjnym dla każdego domownika powinny znaleźć się m.in. komplet dokumentów, latarka, radio na baterie, woda, zapas żywności, ciepła odzież, środki do nawiązywania łączności oraz niezbędne leki.
Szczególnie ważne są te leki, które musimy przyjmować, które osoby z chorobami przewlekłymi przyjmują na bieżąco, żeby te leki cały czas były w tym plecaku. To wszystko musimy przygotować przed nadejściem ewentualnego kryzysu i to powinniśmy mieć przygotowane w domu w taki sposób, żebyśmy w każdej chwili mogli być zdolni do szybkiej ewakuacji. Musimy założyć, że przez te trzy dni żadna pomoc do nas nie przyjdzie, musimy liczyć na siebie i na sąsiadów — dodaje Krzysztof Kociołek, prezes stowarzyszenia „Nasz Kokotów”.
Czujki dymu i tlenku węgla trafiły do mieszkańców Kokotowa
Drugą częścią projektu jest przekazanie mieszkańcom czujek dymu i tlenku węgla. Urządzenia mają ostrzegać przed pożarem lub niebezpiecznym stężeniem czadu, który jest bezwonny i niewidoczny. Wczesne wykrycie zagrożenia może dać domownikom czas na opuszczenie budynku i wezwanie pomocy.
Stowarzyszenie „Nasz Kokotów” pozyskało z Mocy Małopolskich Społeczności grant, dzięki któremu zorganizowaliśmy dla mieszkańców szkolenie i zakupiliśmy pewną pulę czujek tlenku węgla i czujek dymu, które użyczamy mieszkańcom na okres pięcioletni. Montują je albo strażacy z OSP Kokotów, albo mieszkańcy montują je sami. Czujki, które od 2030 roku będą obowiązkowe we wszystkich domach, powodują wzrost bezpieczeństwa i dają pewność, że zaalarmują mieszkańców o pojawieniu się tlenku węgla czy dymu odpowiednio wcześniej. Będzie czas na ewakuację, na zawiadomienie mieszkańców o tym, że coś jest nie tak — mówi Krzysztof Kociołek, prezes stowarzyszenia „Nasz Kokotów”.
Szkólmy się i jeżeli tylko mamy dostępne jakieś szkolenie z czegokolwiek, czy to jest pierwsza pomoc, czy to są packi, czy to są czujki dymu, chodźmy, korzystajmy i czerpmy z tej wiedzy, bo nigdy nie wiadomo co nam się może kiedyś przydać, oby nigdy ale lepiej być przygotowanym — dodaje Małgorzata Szostak, prezes OSP Kokotów.
Szkolenia i bezpłatne czujki to dwa elementy działań, które mają pomóc mieszkańcom lepiej przygotować się na sytuacje kryzysowe. Warto również samodzielnie zapoznać się z zasadami bezpieczeństwa i sprawdzić, co powinno znaleźć się w domowych zapasach oraz plecaku ewakuacyjnym. Praktyczne wskazówki można znaleźć na stronach Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i Państwowej Straży Pożarnej w serwisie gov.pl.
Napisz komentarz
Komentarze